loading
Proszę czekać...
Z. Kuźmiuk: To jest bomba - dochody z PIT, CIT, VAT i składki ZUS w ciągu 4 lat wzrosną aż o 147 mld. zł
Opublikowano dnia 11.10.2018 11:32
1/. Jak poinformował w wywiadzie dla PAP, wiceminister finansów Leszek Skiba w związku z przesłaniem do Sejmu przez rząd projektu budżetu na 2019 rok, dochody podatkowe z podatku PIT, CIT, VAT, a także wpływy ze składek ZUS, wzrosną aż o 147 mld zł w ciągu 4 lat rządów Prawa i Sprawiedliwości (w latach 2016-2019) w stosunku do 2015 roku czyli ostatniego roku rządów PO-PSL.

pixabay.com
Minister poinformował ,że w przyszłorocznym budżecie zapisano wpływy w wysokości 120 mld zł z PIT, blisko 45 mld zł z CIT, aż 180 mld zł z VAT i 185 mld zł składek ZUS.

Wszystkie te wpływy w 2019 roku w stosunku do roku 2015 będą wyższe: z PIT o 37 mld zł, z CIT o 12 mld zł, z VAT o 57 mld zł i ze składek ZUS o 41 mld zł, sumarycznie więc aż o 147 mld zł.

Nominalny wzrost PKB w tym okresie wyniesie 24%, natomiast wpływy z 3 podatków i składek ZUS wzrosną aż o 40%, co oznacza, że duża część tego wzrostu pochodzi z uszczelnienia systemu podatkowego i systemu poboru składek ZUS.

2/. Przy tej okazji należy przypomnieć, że wpływy z podatku VAT podczas rządów PO-PSL wyniosły: w 2008 roku 102 mld zł; w 2009 tylko 99 mld zł; w 2010- 108 mld zł, w 2011 wzrosły do 121 mld zł, (ale od 1 stycznia 2011 wzrosły stawki tego podatku o 1 pkt procentowy, czyli o 5%), w 2012- 120 mld zł; w 2013 zastanawiająco spadły do 113 mld zł; w 2014- 124 mld zł, a w 2015 -123 mld zł.

Jakiś czas temu przedstawiając raport w tej sprawie, resort finansów podkreślił, że w latach 2008-2015, nominalny wzrost PKB wyniósł aż 40%, natomiast wpływy z VAT wzrosły tylko o 21%, przy czym należy pamiętać, że w roku 2011 podniesiono stawki VAT o 1 punkt procentowy, czyli, o 5%, co oznacza, że rzeczywisty wzrost wpływów z VAT w tym okresie wyniósł zaledwie 16%.

Co więcej mieliśmy w całym tym okresie do czynienia ze swoistą huśtawką wpływów z VAT, spadły one w stosunku do roku poprzedniego w roku 2009, w roku 2012, w roku 2013 nawet bardzo znacznie, wreszcie w roku 2015, choć w tych latach PKB w ujęciu nominalnym wzrastało po kilka procent rocznie.

3/. Z kolei rządy Zjednoczonej Prawicy to wyraźny wzrost wpływów z VAT: już w 2016 roku były one o 4 mld zł wyższe niż w roku poprzednim (wyniosły 127 mld zł), w roku 2017 wręcz „eksplodowały”, bo wzrosły aż o 30 mld zł do kwoty 157 mld zł (wzrosły aż o 23% w ujęciu r/r), na rok 2018 zostały zaplanowane o 10 mld zł wyższe, (czyli mają wynieść 167 mld zł) i wykonanie budżetu za I półrocze potwierdza, że nie będzie z tym żadnego problemu.

A więc w ciągu 3 lat rządów Prawa i Sprawiedliwości wpływy z tego podatku wzrosną aż o 44 mld zł i uzyskanie takie przyrostu wpływów nawet po uwzględnieniu nominalnego wzrostu PKB w tym okresie dobitnie pokazuje, że w czasie rządów PO-PSL mieliśmy do czynienia ze złodziejstwem dotyczącym tego podatku, na które było swoiste przyzwolenie polityczne ze strony obydwu tych ugrupowań.

Ministrowie finansów z tego okresu, a więc Jan Vincent Rostowski i Mateusz Szczurek mieli pełną wiedzę na temat kształtowania się wpływów z tego podatku nie tylko w okresach miesięcznych, ale wręcz dekadowych, a mimo tego zdecydowanej reakcji w postaci propozycji zmiany prawa nie było.

Ale w ostatnich latach rosną i to bardzo wyraźnie także wpływy z CIT, PIT i akcyzy. I tak w ostatnich latach rządów PO-PSL wpływy z CIT kształtowały się na poziomie 30 mld zł, ale już w roku 2016 wyniosły 34 mld zł, a w roku 2017 przekroczyły 38 mld zł i to mimo obniżenia stawki tego podatku z 19 do 15% dla przedsiębiorstw, których obroty w poprzednim roku podatkowym nie przekroczyły 1,2 mld euro.

Z kolei wpływy z PIT jeszcze w roku 2015 wyniosły 83 mld zł (razem z częścią wpływów przypadającą samorządom), ale już w roku 2016 wyniosły 89 mld zł, a w roku 2017 wyniosły aż 98 mld zł.

Także wpływy z akcyzy w roku 2015 wyniosły 63 mld, zł, ale już w roku 2016 wyniosły 66 mld zł, a w roku 2017 68 mld zł, na rok 2018 zaplanowano je na poziomie aż 70 mld zł.

A wiec wykonanie budżetów w roku w latach 2016-2018 potwierdza, że mamy do czynienia z bardzo wyraźnym wzrostem dochodów podatkowych, a także składki ZUS (w tym roku ZUS zrezygnował już z 8 mld zł dotacji budżetowej) w porównaniu do ostatniego roku rządów PO-PSL, co potwierdza, że wzrost dochodów z tych 4 źródeł o blisko 150 mld zł na koniec 2019 roku jest wręcz pewny.

Zbigniew Kuźmiuk

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Adam Andruszkiewicz [K'15]: Głosowałem w obronie ministra Macierewicza i już tłumaczę dlaczego
Blogi
avatar
Barbara
Piela

[video] Nowe Plastusie Barbary Pieli: "Naftaliniak". W jednej z ról... Barbara Piela!:)
Nowa animacja Barbary Pieli
avatar
Marek
Budzisz

Marek Budzisz: Wystąpienie Putina – od militaryzmu do narodowego socjalizmu.
Władimir Władimirowicz, już po raz 15-ty, wystąpił dzisiaj z przesłaniem do narody rosyjskiego, przemawiając przed Zgromadzeniem Federalnym. W tym roku jego wystąpienie było mniej technicznie zaawansowane niźli w ubiegłym, kiedy zgromadzeni rosyjscy notable mogli oglądać animacje ukazujące to w jaki sposób rosyjskie rakiety dosięgają Florydy. Teraz tego nie było. Oczywiście na dwóch wielkich ekranach wyświetlano różne wykresy i zdjęcia, ale nie było animacji, filmów, technicznego show. Mimo, że rosyjski prezydent sporo mówił o konieczności wkroczenia rosyjskiej gospodarki w rewolucję przemysłową, kładł nacisk na rozwój rosyjskiej nauki, badań kosmicznych, sztucznej inteligencji, najbardziej zaawansowanych technologii, to samo wystąpienie, patrząc na to z tego punktu widzenia było dość staroświeckie. Tylko on, publiczność i od czasu do czasu wyświetlane przezrocza.
avatar
Ryszard
Czarnecki

Ryszard Czarnecki: M jak Merkel, May, Macron, Modi, Morawiecki…
Francją rządzi pan M. czyli Macron. Jak mam wybierać, to znacznie bardziej wolę Merkel, mimo całego mojego krytycyzmu odnośnie jej polityki imigracyjnej, Nord Streamu, Jugendamtów i braku statusu mniejszości narodowej dla Polaków w RFN – od Macrona. Z kolei od Merkel wolę May, która jest przykładem, że stanowisko szefa MSW może być prawdziwą trampoliną. Czy wie o tym Joachim Brudziński? Albo Mariusz Błaszczak?

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.