loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Prof. Marek Jan Chodakiewicz dla "TS": Dalej roboty!
Opublikowano dnia 03.10.2017 18:00
Sztuczna inteligencja (AI) i robotyzacja wszystkich niemal dziedzin życia jest faktem. Dotyczy to również wojny. Idzie fala ostrzeżeń o nadchodzących robotach-zabójcach. Około 100 prezesów firm zajmujących się wdrażaniem nowych technologii wystosowało list otwarty, wyrażając swój sprzeciw etyczny wobec potencjalnych zagrożeń ze strony zrobotyzowanej śmierci. Nawet Organizacja Narodów Zjednoczonych ma zamiar debatować nad tą kwestią w świetle prawa międzynarodowego. Wygląda na to jednak, że nie będzie zakazu budowy tego typu systemów. Co najwyżej zainteresowani zgodzą się na regulację wojskowych wersji AI.

Pixabay.com/CC0
Przemysł zbrojeniowy zastanawia się, czy nie potrzeba radykalnie zmienić koncepcji AI na wyłączne potrzeby wojskowości. Dokładniej chodzi o czipa bojowego. Trzeba go transformować do takiej formy elastyczności i pojemności, aby był w stanie reagować na komendy wydane przez coraz to bardziej potężne i skomplikowane algorytmy.

Nawet bez tak drastycznych ruchów robotyzacja wojska jest w pełnym pędzie. Jednym z głównych powodów jest przewaga Rosji w produkcji i utylizacji dronów. Amerykańskie państwo (odwrotnie niż sektor prywatny) odpowiada powolnie, ale coraz skuteczniej. Od dawna przecież US Air Force obsługuje drony, które wykonują misje szpiegowsko-zabójcze w ramach programu antyterrorystycznego CIA. Instytucja ta odnajduje i eliminuje terrorystów bez własnych strat ludzkich. Są naturalnie straty wśród cywili, którzy przez przypadek czy też przez rutynę życia znajdują się obok terrorystów. To nie koniec.

Pentagon zapowiada, że roboty rozwiążą problem ograniczeń budżetowych. Na przykład, US Navy potrzebuje utrzymywać na oceanach 350 jednostek. Czyli brakuje 75. To duży kłopot. Po pierwsze są drogie. A po drugie ich produkcja zajmie zbyt dużo czasu, co powoduje obniżenie gotowości bojowej amerykańskiej marynarki. Rozwiązaniem są roboty. Dlatego Pentagon planuje produkcję podwodnych łodzi-robotów, które będą wykonywać robotę szpiegowską.
Pracuje się też nad robotami, które będą integrowane na poziomie taktycznym na polu bitwy. Nie muszą być to człekokształtne cyborgi. Na przykład do plutonu żołnierzy przydzieli się kilka psów-robotów, które będą wykonywały najbardziej niebezpieczne zadania bojowe: od wywąchania wrogów aż do ich rozszarpania. Jak? Przez podbiegnięcie i samodetonację. Ale killer-robots to obosieczny miecz. Powszechnie wiadomo, że każdą maszynę można zhakować i przeprogramować. A w tym i roboty wojskowe.

Rewolucja robotowa wywołuje kontrowersje i gwałtowne debaty. Co się stanie z ludźmi? Optymistyczna wersja jest taka, że zajmą się innymi dziedzinami i poszybują jeszcze wyżej w post-nowoczesnej cywilizacji. Pesymistyczna wersja to, że ludzie staną się zbędni. Ograniczy się ludzkość do minimum przez przymusową kontrolę urodzin; pozostaną sami bogaci, a wyeliminuje się biednych, aby oszczędzić planetę Ziemię zagrożoną globalnym ociepleniem i innymi klęskami prawdziwymi czy wyimaginowanymi.

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
reklama_pionowaNajnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Agnieszka Romaszewska: Ukraina postawiła na Niemcy. I się na tym przejedzie
Blogi
avatar
Marian
Panic

Marian Panic: "Jewropejska Prawda" broni dziennikarza zwolnionego z Biełsatu
"Jewropejska Prawda" (dodatek do lewackiej "Ukraińskiej Prawdy") ujęła się za zwolnionym pracownikiem telewizji Biełsat (Białorusinem), który opublikował na fejsie (i złośliwie skomentował) to słynne już zdjęcie Prezydenta Dudy z wizyty w Waszyngtonie, podpisującego na stojąco dokument. Decyzja - powiem szczerze - dość zaskakująca. Dotąd szefowa tej stacji, pani Agnieszka Romaszewska, raczej wykazywała dużo tolerancji wobec swych pracowników, wśród których nie brakuje KODziarzy, w każdym razie nie kryjących, choćby tu na fejsie, swoich antyrządowych poglądów.
avatar
Marek
Budzisz

Marek Budzisz: Ławrow w Bośni, czyli rozgrywka o Donbas wchodzi w nową fazę
Rosyjski minister spraw zagranicznych Ławrow odwiedził stolicę Bośni i Hercegowiny Sarajewo oraz Banja Lukę, stolicę Republiki Serbskiej wchodzącej w skład tego federacyjnego kraju o najbardziej, jak piszą dziennikarze Timesa, skomplikowanym systemie rządów w Europie. Jest on spuścizną pokoju w Dayton, który kończył wojnę na Bałkanach i jednocześnie starał się zbudować kruchy modus vivendi w tym podzielonym, na kantory etniczne kraju. Wizyta jest istotna z kilku powodów, o których trzeba napisać. 
avatar
Jerzy
Bukowski

Dekalog zamiast preambuły?
Zgodnie z procedurą petycja zostanie rozpatrzona przez Komisję Praw Człowieka, Praworządności i Petycji.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.