loading
Proszę czekać...
27 grudnia pożegnaliśmy działacza „S” Macieja Miatkowskiego
Opublikowano dnia 02.01.2018 18:00
20 grudnia 2017 roku w Gdańsku zmarł Maciej Miatkowski. Ledwie kilka dni wcześniej – 15 grudnia – został odznaczony przez prezesa IPN Jarosława Szarka Krzyżem Wolności i Solidarności. Był zasłużonym działaczem „S” w Stoczni Gdańskiej, kombatantem Grudnia '70, członkiem Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża.

A. Kazański - IPN
Robert Wąsik

Urodził się 10 kwietnia 1941 roku w Zgierzu. Był absolwentem Technikum Budowy Okrętów „Conradinum” w Gdańsku, w roku 1964 rozpoczął pracę w Stoczni Gdańskiej im. Lenina. Właśnie tam, w strukturach podziemnych stoczni, rozpoczął działalność opozycyjną, w którą bardzo mocno się zaangażował.

Tajna Komisja Zakładowa
Środowisko robotnicze Stoczni Gdańskiej im. Lenina od początku 1982 roku próbowało przeciwstawić się grozie stanu wojennego. Oswojono się z nowymi realiami, zbierano informacje, ludzie zaczęli nieformalnie zbierać się i organizować w grupy. Celem nadrzędnym była odbudowa morale społecznego, a także niesienie pomocy materialnej i duchowej osobom pozbawionym wolności, a także ich rodzinom, oraz tworzenie i wydawanie podziemnej prasy. – Pod koniec stycznia 1982 r. spontanicznie, bez tytułów, powstała Tajna Komisja Zakładowa – wspominał początki Maciej Miatkowski, który ją współorganizował. Ze względów bezpieczeństwa skład komisji tworzyli przede wszystkim ludzie bez powiązań z wcześniejszą komisją zakładową Solidarności, anonimowi dla Służby Bezpieczeństwa. Starano się ograniczyć możliwość wpadki do minimum – osoby będące w czołówce Tajnej Komisji Zakładowej znały się nawzajem, lecz przedstawiciele poszczególnych wydziałów stoczni mieli kontakt jedynie z dwiema, trzema osobami. Spotkania komisji odbywały się na przystankach Szybkiej Kolei Miejskiej, w Lasach Oliwskich, kościołach, czy też w mieszkaniach prywatnych. – Wszyscy członkowie TKZ byli bardzo oddani swej pracy i każdy sumiennie wykonywał to, do czego się zobowiązał   – opowiadał po latach Maciej Miatkowski. W taki sposób prowadzono konspiracyjną działalność, która zajmowała się kierowaniem Związku na terenie stoczni, a także wydawaniem pisma „Rozwaga i Solidarność”. To właśnie pismo było jednym z najważniejszych priorytetów struktury. Jego redakcję stanowiły osoby tworzące Tajną Komisję Zakładową. Redaktorem technicznym odpowiedzialnym za druk został Maciej Miatkowski.



Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo gen. Komornicki: Rosjanie przygotowują się do wojny na dużą skalę
Blogi
avatar
Przemysław
Jarasz

Były prominentny polityk śląskiej lewicy jest zbyt chory na więzienie, ale miał siły na rozrywkę
Być może to już jutro Sąd Rejonowy w Zabrzu zdecyduje ostatecznie o losach byłego wiceprezydenta Zabrza Jerzego W., prawomocnie skazanego na karę więzienia za udział w aferze korupcyjnej. Ten były samorządowiec i wpływowy onegdaj działacz lewicy na Śląsku w zasadzie powinien był już trafić za kraty, lecz próbuje od pewnego czasu udowodnić przed zabrzańskim sądem, iż po orzeczeniu wyroku tak poważnie podupadł na zdrowiu, że nie może trafić do więzienia. Tymczasem jak ustalił lokalny Głos Zabrza i Rudy Śl., Jerzy W. jeszcze do późnej jesieni ub.r., a nawet wiosną br. pojawiał się na meczach Górnika Zabrze i to pomimo tęgiego chłodu i zimowych wręcz warunków atmosferycznych. Zaś po nastaniu nowego roku brał udział nie tylko w opłatku środowisk biznesowych Zabrza, ale wręcz uczestniczył w zabawie karnawałowej. Jest też i inna kluczowa wątpliwość – czy Jerzy W. powinien być opiniowany przez miejscowych biegłych lekarzy sądowych m.in. pod kątem zaburzeń sercowych, skoro zarówno on, jak i jego małżonka – Anna powszechnie znani są ze ścisłych kontaktów ze światem śląskiej kardiologii medycznej?
avatar
Elżbieta
Połomska

Elżbieta Połomska: Marność nad marnościami
Przedkładanie jednego życia ludzkiego nad drugie jest okrutnym precedensem, a usprawiedliwianie tego „realiami polityki społecznej” brzmi jak molochowy żart. Można mieć tylko nadzieję, że postawa p. poseł nie jest reprezentatywna dla całego ugrupowania PiS, które wyniosło panią na szczyty władzy. Chociaż opór tego obozu w procedowaniu tej i podobnych obywatelskich propozycji jest zaskakujący i głęboko niepokojący nas, wyborców.
avatar
Przemysław
Jarasz

64 mln zł strat i 641 pokrzywdzonych. Surowe wyroki dla twórców piramidy finansowej
Wyrządzona szkoda w wielkich rozmiarach o łącznej wysokości prawie 64 milionów złotych oraz 641 osób pokrzywdzonych – to efekt działania piramidy finansowej stworzonej przez dwóch mężczyzn z Kalisza i okolic. Sąd Okręgowy w Kaliszu skazał 47-latka na karę 12 lat pozbawienia wolności, 700 tysięcy złotych grzywny, a także orzekł obowiązek częściowego naprawienia szkody i pokrycia kosztów postępowania w wysokości 250 tysięcy złotych. Drugi z mężczyzn usłyszał wyrok 3 lat pozbawienia wolności, obowiązek zapłaty 250 tys. złotych grzywny oraz zobowiązano go do uiszczenia 160 tysięcy złotych kosztów sądowych.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.