loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Muzeum Auschwitz do Tysola: "Tekst bazuje na kłamliwych informacjach". Dr Adam Cyra odpowiada
Opublikowano dnia 20.05.2018 00:33
- Dyrektor Piotr Cywiński przez lata dyrektorowania postać Witolda Pileckiego skutecznie marginalizował. Przewodnicy po obozie zgodnie z wytycznymi nic nie mówili o Jego zasługach zwiedzającym. Dopiero pod koniec marca 2018r. dostali polecenie, aby o Nim mówić. Jednakże ostatnio na skutek nacisków oddolnych i odgórnych ale co ważne także zmianie narracji dotyczącej Witolda Pileckiego jako jednostki, która przyczyniała się do ratowania Żydów w odróżnieniu od narodu, który pomagał w holocauście. Dyrektor Cywiński doznał olśnienia. I co robi? Kosztem zacierania tragicznej historii głównie polskich więźniów Bloku 11 14 czerwca, w rocznicę przywiezienia do Auschwitz I transportu polskich więźniów politycznych, zamierza otworzyć nową wystawę, która będzie poświęcona Rotmistrzowi Pileckiemu i ruchowi oporu w obozie, a więźniom, którzy tu ginęli i byli torturowani poświęcić - informacje zawarte zaledwie na dwóch planszach. Muzeum zlikwidowało już wystawę o więźniach Bloku 11 w połowie maja 2018 roku. Obecnie w opustoszałych dwóch salach na parterze w bloku nr 11, gdzie dotychczas była ekspozycja o więźniach, którzy tam cierpieli przed śmiercią dla Polski, pozostały tylko napisy na belkach stropowych, wykonane przez nich ołówkiem przed śmiercią. Wkrótce z tych sal wyniesione zostaną także prycze na których przed śmiercią spali więźniowie, co naruszy ich oryginalny poobozowy wygląd i zostaną zamienione na zwykłe sale wystawowe. To niebywały skandal, wręcz barbarzyństwo! Nie można się na to patrzeć bezczynnie - napisała Joanna Płotnicka na Tysol.pl odwołując się do protestów historyka przez wiele lat związanego z Muzeum Auschwitz dr Adama Cyry oraz przedstawicieli rodzin ofiar. Muzeum Auschwitz nie omieszkało na ten tekst odpowiedzieć

screen YouTube
Czytaj całość tekstu Joanna Płotnicka: Diaboliczny pomysł dyrektora Muzeum KL Auschwitz

Muzeum Auschwitz odpowiada:

- Wielka szkoda, że tekst w Tygodniku Solidarność bazuje na nierzetelnych, nieprawdziwych, a wręcz kłamliwych informacjach. Zatem kilka słów wyjaśnienia na temat ekspozycji w bloku 11.

Blok 11 w byłym niemieckim nazistowskim obozie Auschwitz I jest jedną z ikon polskiej pamięci o tym miejscu. Ze względu na to, iż w podziemiach budynku znajduje się cela, w której zamordowany został o. Maksymilian Kolbe, beatyfikowany przez św. Jana Pawła II w 1982 r., jest to także dla niektórych odwiedzających miejsce kultu religijnego. Dziedziniec bloku 11 ze Ścianą Śmierci to miejsce egzekucji ponad 5,5 tysiąca ludzi – przede wszystkim Polaków, a podziemia bloku 11 są także miejscem, gdzie miało swój początek mordowanie ludzi Cyklonem B w Auschwitz. Dlatego też fundamentalne jest to aby blok 11 był odwiedzany przez wszystkich, którzy przyjeżdżają do Miejsca Pamięci Auschwitz by poznać historię niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady oraz upamiętnić jego ofiary.

Jedną z grup ofiar niemieckiego obozu Auschwitz są tzw. więźniowie policyjni. Nie byli oni wprowadzani do ewidencji obozowej, nie byli oni zatem formalnie więźniami obozu. Były to osoby skazane na śmierć w trybie „specjalnego potraktowania” (Sonderbehandlung), czyli na wniosek lokalnych placówek niemieckiej policji bezpieczeństwa, który zatwierdzał Główny Urząd Bezpieczeństwa Rzeszy. Od lutego 1943 r. sąd obradował na terenie samego obozu Auschwitz, a więźniów pozostających do dyspozycji policji, określanych w obozie z tego względu jako “policyjnych”, przetrzymywano do czasu rozprawy najpierw w bloku 2a, a następnie w bloku 11. Szacuje się, że ofiarą sądu doraźnego mogło paść około 3-4,5 tys. Polaków, rozstrzelanych w obozie lub zagazowanych.

Wszyscy odwiedzający blok 11, który znajduje się na głównej trasie zwiedzania, czyli ponad 2 miliony osób każdego roku - oglądają oryginalne pomieszczenie, w którym sąd doraźny Gestapo skazywał na śmierć tzw. więźniów policyjnych, tam także zapoznają się z tą częścią historii Auschwitz.

W Muzeum od dawna trwają prace nad stworzeniem nowej ekspozycji poświęconej tematyce ruchu oporu w KL Auschwitz, w tym postaci rtm. Witolda Pileckiego. Będzie ona udostępniona na parterze bloku 11 w szczególnym dniu - 14 czerwca, w rocznicę deportacji do Auschwitz pierwszego transportu Polaków, w Narodowym Dniu Pamięci Ofiar Niemieckich Nazistowskich Obozów Koncentracyjnych i Obozów Zagłady.
Wiele lat temu w dwóch salach na parterze bloku 11 znajdowała się niewielka prezentacja złożona z kilku paneli dotycząca egzekucji oraz historii więźniów policyjnych i wychowawczych. Jednak wykonane dekady temu tablice były w takim stanie, iż zdecydowano się na zamknięcie tej części wystawy. Teraz w salach tych znajdzie się nowa wystawa o ruchu oporu. Konstrukcja nowej wystawy w żaden sposób jednak nie zaburzy autentyzmu samych pomieszczeń. Oryginalne napisy, które się tam znajdują, są pod opieką konserwatorów, a w treści nowej ekspozycji naturalnie pojawi się informacja o tych wyjątkowych śladach. Zatem nie tylko znacznie większa liczba odwiedzających zapozna się z historią ruchu oporu w niemieckim obozie Auschwitz, ale także będzie mogła dokładniej poznać losy więźniów policyjnych.

Oprócz tego, że odwiedzający będą mogli zobaczyć te unikatowe świadectwa, Muzeum wydało wiele lat temu publikację „Pozostał po nich ślad”, której autorem jest dr Adam Cyra, i która poświęcona jest tym inskrypcjom. Na podstawie tej publikacji Muzeum przygotowało także wystawę internetową w Google Cultural Institute, dzięki której historię napisów i ich autorów mogą poznać ludzie z całego świata, którzy nie mogą osobiście odwiedzić Miejsca Pamięci: https://artsandculture.google.com/exhibit/5QLSTeQR2E--LA...

Należy także podkreślić, że historia bloku 11 jest ściśle związana z historią ruchu oporu w niemieckim obozie Auschwitz. Wielu członków organizacji konspiracyjnych było przetrzymywanych, przesłuchiwanych i torturowanych w obozym więzieniu. Wielu rozstrzelano pod Ścianą Śmierci na dziedzińcu bloku 11.

Udostępnienie pomieszczeń na parterze bloku 11 i zachowanie oryginalnych śladów pozostawionych tam przez więźniów to upamiętnienie zarówno historii więźniów policyjnych, innych ofiar egzekucji przez rozstrzelanie, a także członków obozowego ruchu oporu, którzy tam ginęli. Wszystkim im należy się pamięć i szacunek.


- odpowiedział w komentarzach oficjalny profil Muzeum Auschwitz

Na co w specjalnym liście do Redakcji odpowiedział z kolei dr Adam Cyra wieloletni pracownik Muzeum Auschwitz oraz autor wielu publikacji na temat Auschwitz-Birkenau i Rotmistrza Pileckiego

Pomysł utworzenia wystawy o Rotmistrzu Pileckim  i obozowym ruchu oporu w bloku nr 11, o czym kilkakrotnie już pisałem na moim blogu www.cyra.wblogu.pl, kosztem usunięcia z dwóch sal na parterze tego bloku istniejącej tam ekspozycji o więźniach policyjnych i prycz na ktorych spali przed śmiercią jest koniunkturalny i niefortunny, naruszający oryginalny wygląd tych wnętrz, od lat zachowanych jako skansen.

Na piętrze bloku nr 11 znajduję się już od 1993 roku wystawa o Rotmistrzu Pileckim oraz obozowym i przyobozowym ruchu oporu, a także ucieczkach z obozu, wybiorkach na śmierć głodową, św. Maksymilianie, życiu religijnym więźniów, egzekucjach i obozowych karach. Można na niej oglądać także około 300 zdjęć więźniów Polaków rozstrzelanych pod Ścianą Śmierci.

Dlaczego ta wystawa jest zamknięta i milczy się o jej istnieniu, natomiast tworzy się nową ekspozycję na podobny temat, kosztem zacierania martyrologii o innych bohaterskich Polakach, jakimi byli więźniowie policyjni z rejencji katowickiej, glownie Ślązacy. To pomysł zaiste diaboliczny, którego nie jestem w stanie zrozumieć.

Z wyrazami szacunku
Adam Cyra
Oświęcim 


- odpowiada dr Adam Cyra, który był kustoszem Muzeum od 1972 roku

W kontekście tej dyskusji warto przypomnieć również list otwarty pana Jerzego Kistały historyka walczącego o pamięć ojca, który za działalność konspiracyjną w ZWZ/AK został  rozstrzelany w KL Auschwitz pod Ścianą Straceń na dziedzińcu bloku nr  11 w 1943 r.

Do Dyrektora 
Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau 
w Oświęcimiu
Dr Piotr M. A Cywiński
ul. Więźniów Oświęcimia 20, 
32-603 Oświęcim,

Nawiązując do mojego pisma z dnia 21.01.2018 r. oraz podjętej ostatnio  decyzji o zmianie http://14.06.br . ekspozycji w bloku 11 – w salach parteru  gdzie przebywali przed egzekucją więźniowie policyjni, jeszcze raz  zwracam uwagę na to, że jest to pomysł niefortunny. 

Na jednej z tych prycz spał ostatnią noc przed egzekucją mój ojciec tj. Jan Klistała  nr 111912, Stanisław Sobik nr 107482, Alojzy Siąkała nr 109857,  Franciszek Kocur 123028, Józef Dziuk nr 123023, Teodor Mroczek nr  123032, Franciszek Wybrańczyk nr 107484, Archop Rudyj nr 107758, Alojzy  Nawrat nr 111913, Alojzy Burysz nr 108694, Franciszek Stroba nr 108699,  Piotr Kowalenko nr 47757, Henryk Hoffman nr 123025 (D. Czech, Kalendarz  wydarzeń w KL Auschwitz, s. 450).

Rotmistrz Pilecki nie miał z  blokiem 11 nic wspólnego, eksponowana przez Pana Dyrektora działalność  obozowego ruchu oporu była tam także marginalna.

Pozwalam sobie  podpowiedzieć, by proponowaną wystawę o Pileckim i obozowym ruchu oporu  zorganizować okresowo od 14.06.2018 r. w bloku wystaw czasowych tj. w  bloku 12, a na stałe urządzić taką ekspozycję w bloku 15 gdzie Pilecki  był więziony (mój ojciec także był tam więziony w okresie 30.03. do  24.06.1943 r.). 

Zaznaczam, że z zamiarem usunięcia z sal w bloku 11  (sale na parterze) prycz oraz śladów pozostawionych przez więźniów  przed egzekucją (wyjątkowo cennych eksponatów), będę protestował do  skutku. Dla mnie oraz krewnych - których bliscy tam przebywali przed  egzekucją – miejsce to ma szczególne znaczenie. Stąd wynika taka  uporczywość w proteście o nie zniszczenie obecnego „wystroju” tego  bloku. Więźniowie ci nie zostali aresztowani za handel słoniną czy inne  drobne wykroczenia. Więźniowie policyjni byli członkami ruchu oporu  przeciw okupantowi hitlerowskiemu i przelali krew za walkę o wyzwolenie  Ojczyzny spod okupacji hitlerowskiej, w imię szczytnych ideałów Bóg,  Honor, Ojczyzna.

Należny jest im zatem należna pamięć i szacunek!

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo "Konstytucja dla obywateli, nie dla elit". Wywiad z Ewą Tomaszewską
Blogi
avatar
Marek
Budzisz

Marek Budzisz: Putin w Soczi – „My pójdziemy do raju a oni po prostu zdechną”
Wczoraj zakończyło się w Soczi jubileuszowe, bo 15-te, spotkanie Klubu Wałdajskiego. Jego zwieńczeniem było publiczne wystąpienie prezydenta Putina, co nie jest szczególnie oryginalne, bo Putin, będący jednym z twórców tego klubu zrzeszającego najwybitniejszych rosyjskich i międzynarodowych specjalistów spraw międzynarodowych, występuje na spotkaniach Wałdaju, regularnie, co rok. Gdybym wystąpienie rosyjskiego prezydenta miał określić jednym zdaniem, to powiedziałbym, że mamy do czynienia z deklaracją wyczekiwania na ruch rywali.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Co łączy byłego I Sekretarza KC PZPR z dzisiejszym PSL?
Czas płynie, ustrój się zmienił, do polityki weszło od 1980 roku kilka pokoleń polityków, a w PSL (i zapewne nie tylko w tym ugrupowaniu) niechęć do poszerzania wiedzy nadal kwitnie.
avatar
europoseł Zbigniew
Kuźmiuk

Z. Kuźmiuk: Do tej pory tylko się domyślaliśmy, Pawlak mówi jak jest z mediami zagranicznymi w Polsce
Ujawnione wczoraj przez portal TVP Info fragmenty rozmowy pomiędzy Waldemarem Pawlakiem, wtedy wicepremierem i ministrem gospodarki, a jednym z najbogatszych przedsiębiorców w Polsce Michałem Sołowowem, rozwiewa wszelkie wątpliwości dotyczące wpływu mediów o zagranicznym kapitale na polską politykę.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.