loading
Proszę czekać...
avatar
Ryszard Czarnecki

Ryszard Czarnecki: Pocztówka z Indii
05.12.2018
Indie zżymały się przez lata obserwując, jak Waszyngton inwestuje politycznie i militarnie w Pakistan, ale cierpliwie czekały i doprowadziły do odwrócenia sojuszu. Dziś wspomniany Modi idzie pod rękę z Trumpem, a Pakistan uwiesił się chińskiej klamki. Co nie oznacza, że w niektórych kwestiach New Delhi fundamentalnie nie różni się z Białym Domem.

morguefile.com
Smog w New Delhi jest taki, że lepiej nie wychodzić z hotelu. Gdzieś w dole przemykają „tuk- tuki” czyli trzykołowe elektryczne ryksze, którymi Hindusi sprytnie manewrują w oceanie samochodów, busików i pasażerskich busów bez okien. Tak, czuć, że to jedno z dwóch najliczniejszych państw świata − obok Chin. No, właśnie: Indie, przez wieki podzielone i rozdrobnione, potem będące brytyjską kolonią mają niepodległość sięgającą ledwie siedmiu dekad. Może także przez to żyją w cieniu  Chińskiej Republiki Ludowej. Nie muszą mieć kompleksów, gdy chodzi o cywilizację i historię, ale rosnąca potęga ekonomiczna − a zatem polityczna – „Kraju Środka” musi powodować poczucie zagrożenia nawet u sąsiada, który liczbą ludności niewiele ustępuje ojczyźnie Konfucjusza i − nolens volens − Mao Tse-unga .

Pekin nie próżnuje. Inwestuje w Bangladeszu, Sri Lance, Birmie na Malediwach, a w Dżibuti ulokował bazę marynarki wojennej. Daje − z całą świadomością, że nie będą  spłacone wielomilionowe kredyty  − choćby 35 miliardów dolarów Bangladeszowi czy 10 miliardów Cejlonowi (tak za moich dziecinnych lat nazywała się Sri Lanka). Skądinąd na tymże Cejlonie niedawno też stacjonowały chińskie okręty  wojenne.
New Delhi ma pretensje do Unii Europejskiej, że UE nie docenia zagrożenia ze strony komunistycznej ChRL. Indie mogą narzekać, ale same nie mają odpowiednich instrumentów − finansowych rzecz jasna − aby robić to samo, co Chińczycy. A jednak potrafiły wygrać bitwę o Malediwy, a teraz umacniają wpływy w Dhace kosztem i Islamabadu i Pekinu, choć ten ostatni mocno potrząsa sakiewką. To właśnie wspólne zagrożenie ze strony Chin spowodowało wyraźne zbliżenie New Delhi i Tokio. Dopiero co premier Narendra Modi − następca Nehru i Indiry Gandhi − demonstrował w Tokio jak silny jest sojusz obu państw. Ba, Hindusi i „ Kraj Kwitnącej Wiśni”  przeprowadzili wspólne manewry wojskowe o szerszej skali niż  dotychczasowe wspólne ćwiczenia  marynarek wojennych. To indyjsko-japońskie „entente cordiale” trwa już drugą dekadę: zaczęło się zaraz po szczycie UE-Japonia  w 2008 roku. Wówczas to szef rządu Nipponu oświadczył, że otwiera „nowy rozdział”  w relacjach obu krajów. Z czasem porozumienie to rozszerzono o USA i militarne manewry z ich udziałem.

Indie zżymały się przez lata obserwując, jak Waszyngton inwestuje politycznie i militarnie w Pakistan, ale cierpliwie czekały i doprowadziły do odwrócenia sojuszu. Dziś wspomniany Modi idzie pod rękę z Trumpem, a Pakistan uwiesił się chińskiej klamki. Co nie oznacza, że w niektórych kwestiach New Delhi fundamentalnie nie różni się z Białym Domem. Na przykład w sprawie globalnego ocieplenia i „pakietu klimatycznego”.
Swoją drogą hinduscy dyplomaci i adepci dyplomacji obowiązkowo uczą się albo rosyjskiego, albo chińskiego. Tego pierwszego, aby politycznie flirtować z Moskwą w ramach politycznego balansu, a tego drugiego, bo ... język wroga trzeba znać.
 
*Felieton ukazał się w tygodniku „Gazeta Polska” (14.11.2018)

 
00
Nasi partnerzy
(63 artykułów)
Ryszard Czarnecki: Pocztówka z Indii
Ryszard Czarnecki: Opozycja czyli "Ciemno wszędzie, głucho wszędzie"...
Dwa główne sukcesy polityki zagranicznej RP
Ryszard Czarnecki: "Polacy w Kazachstanie i ... polityka imigracyjna Putina"
Nie piłem herbaty z Macronem (czyli: bunt Francuzów)
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo "Konstytucja dla obywateli, nie dla elit". Wywiad z Ewą Tomaszewską

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.