Szukaj
Konto

Była feministka: Transaktywisci kasują w popłochu twarde dyski

14.04.2023 19:27
zdjęcie poglądowe
Źródło: pixabay.com
Komentarzy: 0
“Po reakcji najbardziej znanych transaktywistow i organizacji zajmujących się transowaniem młodzieży, widzę oczyma wyobraźni jak aktywiści w popłochu kasują twarde dyski, updatują strony i wymieniają karty SIM” – pisze na Twitterze była feministka Kaya Szulczewska.

11 kwietnia na łamach portalu Tysol.pl opublikowaliśmy historię Łukasza Sakowskiego, znanego popularnonaukowego blogera prowadzącego podcast “To Tylko Teoria", który ujawnił wstrząsającą historię swojej młodości. Jako 13-letni chłopiec miał zostać zmanipulowany przez 40-letniego transseksualistę i nakłoniony do “zmiany płci". “Fachowcy" mieli mu sfabrykować diagnozę i popchnąć ku chemicznej terapii. Dzisiaj, po latach, mężczyzna opowiada o krzywdzie, jaka spotkała go ze strony lewicowych działaczy gender.

Czytaj więcej: Znany polski bloger ujawnia. "Zostałem nakłoniony do zmiany płci przez transseksualistę"

“W popłochu kasują twarde dyski..."

Głos w sprawie zabrała Kaya Szulczewska, była feministka, dziś określająca siebie jako działaczka na rzecz praw kobiet.

Po reakcji najbardziej znanych transaktywistow i organizacji zajmujących się transowaniem młodzieży, widzę oczyma wyobraźni jak aktywiści w popłochu kasują twarde dyski, updatują strony i wymieniają karty SIM. 😂😂😂 Widać, że są w panice, stąd taki zmasowany atak na Sakowskiego

- wskazuje na Twitterze Szulczewska. Jak podkreśla, “transaktywiści w popłochu nie mogą się zdecydować czy są za zniesieniem diagnozy czy za jej większą szczegółowością".

Od którego wieku dzieci powinny móc decydować o własnej kastracji, nie wiedzą już czy mają listy specjalistów, którzy transują od ręki, czy nie itd.

- pisze była feministka.

Czy na osobach trans jako mniejszości odbywa się ludobójstwo czy może ilość trans rośnie? Nie mogą się zdecydować czy dlatego że dziś prościej o wyjawienie tożsamości, czy są tak prześladowani, że muszą siedzieć w szafie i dawać z niej non stop wywiady do zaprzyjaźnionych mediów

- czytamy.

Nie wiedzą też czy mniejszość mniejszości jaką są detransi należy przekonać, że należą wciąż do ich toksycznej rodziny czy ich wyrzucić z tej rodziny na zbity pysk i poniżyć publicznie. No i czy mniejszości należy się jakiś szczególny głos czy nie. Ach te rozterki

- podsumowała Kaya Szulczewska.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 14.04.2023 19:27
Źródło: Twitter