Szukaj
Konto

Jerzy Stuhr przerwał milczenie po wypadku. "To była kompletna błahostka"

25.07.2023 19:26
Jerzy Stuhr
Źródło: Screen z kanału YouTube
Komentarzy: 0
Jerzy Stuhr w jednym z ostatnich wywiadów wrócił pamięcią do wypadku drogowego, który spowodował pod wpływem alkoholu. Gwiazdor skarżył się, że cały incydent mógł być rezultatem nagonki na jego osobę lub zwyczajnego spisku.

Przypomnijmy, że wypadek miał miejsce 17 października 2022 roku. 76-letni aktor spowodował kolizję z motocyklistą. Tuż po wypadku aktor wydał oświadczenie.

- Bardzo żałuję i przepraszam, że wczoraj podjąłem tę najgorszą w moim życiu decyzję o prowadzeniu samochodu. Deklaruję pełną współpracę z organami powołanymi do wyjaśnienia wczorajszego incydentu - mówił Jerzy Stuhr.

Po miesiącach oczekiwania artysta usłyszał wyrok sądu. Za swój czyn musiał zapłacić 200 stawek po 60 złotych, otrzymał również zakaz prowadzenia pojazdów na trzy lata. Dodatkowo został zobowiązany do zapłacenia 6 tysięcy złotych na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym i Pomocy Postpenitencjarnej. Sąd obciążył go również kosztami sądowymi w wysokości 4 tys. zł.

Stuhr: To była jakaś kompletna błahostka

Jerzy Stuhr przerwał milczenie i skwitował, że cała sprawa została rozdmuchana przez media, a w rzeczywistości nie była aż tak poważna.

- Nie chcę już o tym rozmawiać. Tak jak mówiłem, okazało się, że wszystko to była jakaś kompletna błahostka. Nikomu nic poważnego się nie stało. Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że coś się człowiekowi może nie udać, ale najważniejsze, żeby wziąć na siebie za to odpowiedzialność - mówił w jednym z ostatnich wywiadów.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Rzeczpospolita: "Nielegalne black hawki dla policji" Jest oświadczenie

Komentarzy: 0
Data publikacji: 25.07.2023 19:26
Źródło: i.pl / DoRzeczy