Tragedia w Lubelskiem. Nie żyje 15-latek

Kom. Ewa Rejn-Kozak z KPP w Puławach poinformowała, że matka chłopca zawiadomiła policję o zdarzeniu w poniedziałek około godz. 17.
Ustalono, że 15-latek wrócił ze szkoły, wziął sprzęt wędkarski i poszedł nad zbiornik wodny w rejonie rzek Wisły i Bystrej w Bochotnicy.
- Po około pół godziny kobieta próbowała się do niego dodzwonić, ale nie odbierał. Poszła go tam szukać, ale nie znalazła - powiedziała policjantka.
CZYTAJ TAKŻE: Niespokojnie na granicy polsko-białoruskiej: Straż Graniczna opublikowała nagranie
Zwłoki chłopca odnaleziono pod lodem
Matka zadzwoniła do męża, który zwolnił się z pracy i z kolegą przyjechał na miejsce. - Okazało się, że w lodzie jest wykuty przerębel, część lodu była połamana, a na brzegu leżą rzeczy syna - dodała.
Ojciec wszedł do wody, żeby odnaleźć syna. Mężczyzna był bliski hipotermii, kiedy wyciągnął go kolega. Został odwieziony do szpitala. Zwłoki chłopca strażacy odnaleźli pod lodem.
- Na miejscu trwają czynności z udziałem prokuratora. Zwłoki nastolatka zostaną przekazane do Zakładu Medycyny Sądowej na sekcję - przekazała policjantka.
CZYTAJ TAKŻE: Jacek Żakowski podpadł Silnym Razem
Śmierć ciężarnej Izabeli z Pszczyny. Jest prawomocny wyrok sądu

Nie żyje Adam Chełstowski. Znany fotoreporter zmarł nagle
Prezydent upamiętnił Jolantę Brzeską. "Brutalnie zamordowana"
Putin reaguje na śmierć irańskiego przywódcy: „Cyniczne morderstwo”
Nie żyje wybitny polski sportowiec. "Olbrzym z Rzeszowa" miał 73 lata



