Szukaj
Konto

Niemiecki politolog proponuje Polsce broń atomową

02.01.2024 13:48
Herfried Muenkler
Źródło: screen YT - Stiftung Demokratie Saarland SDS
Komentarzy: 0
W rozmowie z niemieckim dziennikiem „Die Welt” niemiecki politolog Herfried Muenkler przekonuje, że Europa powinna zainwestować we własny potencjał broni jądrowej, a jednym z jego dysponentów powinna być Polska.

Amerykanie wycofają się z Europy?

W rozmowie politolog twierdzi, że "jeżeli Amerykanie odwrócą się od Europy, to straci ona atomowy składnik systemu odstraszania". Przypomina, że na kontynencie wciąż pozostaje broń atomowa w posiadaniu Wielkiej Brytanii i Francji, jednak "Polacy i Bałtowie z ich historycznymi doświadczeniami wątpią w to, że w przypadku nuklearnego szantażu ze strony Rosji będą mogli się oprzeć na brytyjskich czy francuskich gwarancjach".

Dlatego wiele przemawia za tym, aby uczynić zdecydowany krok i zbudować europejski nuklearny potencjał odstraszania

- powiedział Muenkler.

Czytaj również: Żaden lider nie lubi dzielić się władzą, Tusk nie lubi tego w sposób wyjątkowy

Polska wśród dysponentów programu atomowego

Zdaniem naukowca Francja, Niemcy i Polska, a także dwa kraje z Europy Południowej - Hiszpania i Włochy - powinny pod wspólnym dowództwem posiadać broń atomową.

Walizka z czerwonym guzikiem powinna cyrkulować między wymienionymi państwami

- twierdzi niemiecki politolog, który dodaje, że "europejska bomba atomowa byłaby decydującym krokiem w kierunku strategicznej autonomii Europy i własnego potencjału odstraszania".

O Rosji mówi się, że jest stacją benzynową wyposażoną w broń atomową. Tak jest rzeczywiście, dlatego Moskwa nigdy nie zrezygnuje z atomu

- oznajmił. W jego opinii grono państw posiadających broń jądrową będzie się rozszerzało o Iran, Arabię Saudyjską czy Turcję.

Dlatego Europejczycy powinni szybko zatroszczyć się o stworzenie własnego potencjału atomowego

- podsumował Herfried Muenkler.

Czytaj również: Polska poderwała F-16. Nowe informacje

Komentarzy: 0
Data publikacji: 02.01.2024 13:48
Źródło: dw.com