Szukaj
Konto

Lis bronił Tuska w sprawie 100 konkretów w 100 dni. Takiej odpowiedzi Stanowskiego się nie spodziewał

23.03.2024 09:24
Krzysztof Stanowski
Źródło: fot. YouTube/Screen
Komentarzy: 0
"Niech zgłosi się tu ktoś kto robił remont generalny i przebudowę mieszkania czy chałupy i zrobił to w 100 dni. Nie da się, prawda?" – oświadczył Tomasz Lis. Takiej odpowiedzi Krzysztofa Stanowskiego się nie spodziewał.

Platforma Obywatelska w trakcie kampanii wyborczej przedstawiła listę obietnic, które zostaną zrealizowane w pierwszej kolejności w ciągu pierwszych 100 dni rządów. Jak wyliczyła Wirtualna Polska, udało się w pełni zrealizować jedynie 17 z nich. Niezrealizowanych jest więc zdecydowanie więcej - łącznie 83.

Wśród niespełnionych obietnic jest m.in. podniesienie kwoty wolnej od podatku do 60 tys. zł, podniesienie zasiłku pogrzebowego, zniesienie limitów NFZ w lecznictwie szpitalnym, zniesienie podatku Belki czy podwyższenie renty socjalnej do wysokości minimalnego wynagrodzenia.

CZYTAJ TAKŻE: 100 konkretów po 100 dniach rządu. Zapytaliśmy o obietnice polityków koalicji rządzącej

Lis broni Tuska

Z odsieczą Donaldowi Tuskowi ruszył były redaktor naczelny "Newsweeka" Tomasz Lis, który stwierdził: "W kilka dni nie można nawet chałupy przed świętami porządnie posprzątać, a w 100 dni po 8 latach demolki ma być posprzątany cały kraj? No bez żartów!".

"Niech zgłosi się tu ktoś kto robił remont generalny i przebudowę mieszkania czy chałupy i zrobił to w 100 dni. Nie da się, prawda?" - oświadczył w kolejnym wpisie.

CZYTAJ TAKŻE: Były rektor Collegium Humanum poszedł na współpracę z prokuraturą: "Będzie sypał"

Nieoczekiwana odpowiedź Stanowskiego

Do wpisu Tomasza Lisa odniósł się założyciel Kanału Zero Krzysztof Stanowski, który zwrócił uwagę, jak wyglądał remont biura jego kanału, który został wykonany w 19 dni.

"11 stycznia podpisałem umowę najmu biura. W ciągu 19 dni wylewka podłóg, przestawianie ścian, malowanie, montowanie sprzętu, dekoracji, wyciszanie, rozprowadzanie nowej elektryki, montaż studyjnego światła, rolety itd. 30 stycznia byliśmy gotowi, a 1 lutego zaczęliśmy nadawać. Poniżej zdjęcie z 12 stycznia i z 1 lutego" - napisał Stanowski.

"Tempo było szalone, ale bardzo mi zależało, żeby wystartować zgodnie z podaną przeze mnie publicznie datą, bo trochę głupio robić sobie z gęby cholewę. Uznałem, że jak już się coś deklaruje to jednak warto zrobić wszystko, by dotrzymać słowa. Podsumowując: zgłaszam się" - zakończył.

CZYTAJ TAKŻE: Zamach pod Moskwą. Rośnie liczba ofiar

Komentarzy: 0
Data publikacji: 23.03.2024 09:24
Źródło: X (Twitter)