Wiceszef MSZ Rosji grozi Polsce: „Będzie jednym z priorytetowych celów”

"Działania w tym kierunku nie zapewnią Polsce większego bezpieczeństwa, a obiekty (nuklearne - PAP) będą na czele (listy) priorytetów w planowaniu naszej armii" - powiedział Riabkow, cytowany przez rosyjską agencję TASS.
"Wspólne misje nuklearne NATO mają charakter czysto destabilizujący" - ocenił. Jak dodał, Moskwa bacznie obserwuje, jak "różne organy polskiej władzy wykonawczej" rozważają tę kwestię "w krajowym dyskursie".
Czytaj również: Apel Piotra Dudy: To nie czas na bierność, to czas na solidarność
Broń nuklearna w Polsce?
Prezydent Andrzej Duda powiedział w opublikowanym w poniedziałek wywiadzie dla dziennika "Fakt", że "jeżeli byłaby taka decyzja naszych sojuszników, żeby rozlokować broń nuklearną w ramach nuclear sharing, także i na naszym terytorium, żeby umocnić bezpieczeństwo wschodniej flanki NATO, to jesteśmy na to gotowi". "Jesteśmy sojusznikiem w sojuszu północnoatlantyckim i ponosimy zobowiązania również i w tym zakresie, czyli po prostu realizujemy wspólną politykę" - podkreślił Duda w rozmowie z gazetą, przypominając, że Rosja coraz bardziej militaryzuje obwód królewiecki i rozmieszcza broń nuklearną na Białorusi.
Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz ocenił w czwartek, że "ewentualne rozszerzenie programu nuclear sharing na wschodnią flankę NATO, musi być decyzją sojuszniczą, a powściągliwość w tym zakresie jest wskazana". Wyjaśnił, że sprawa ta wymaga dużej staranności, poufności determinacji i działania sojuszniczego. "Jestem za zwiększaniem bezpieczeństwa Polski. Natomiast w tym obszarze, sprawy mają określone klauzule, a publiczne dyskusje na ten temat raczej nie pomagają" - zaznaczył. Dodał, że budzi to w natowskich partnerach uzasadnioną powściągliwość.
Czytaj także: PE za wprowadzeniem limitu płatności gotówką. O jakie kwoty chodzi?
Program Nuclear sharing
Nuclear sharing to program NATO, będący elementem polityki Sojuszu w zakresie odstraszania jądrowego. Umożliwia on udostępnienie głowic jądrowych państwom członkowskim nieposiadającym własnej broni jądrowej. Od listopada 2009 r. w ramach nuclear sharing amerykańska broń jądrowa znajduje się na terenie Belgii, Niemiec, Włoch, Holandii i Turcji.(PAP)
Komentarze
Niemcy zagoszczą na forum ekonomicznym Putina. „Chcemy utrzymać most do Rosji”
Trauma mieszkańców rumuńskiego miasta. „Nikt nie czuje się bezpiecznie”

MON robi propagandę dla SAFE. Ta ilość amunicji to zbyt mało, aby obronić kraj

Dmitrij Medwiediew: Obywatele krajów UE, spokojny sen dobiegł końca

Rosyjski dron uderzył w blok w Gałaczu. Prezydent Rumunii zabiera głos

