Polska wstrzymuje projekty infrastrukturalne. Niemieccy eksperci wzywają do potężnego skoku modernizacyjnego

Niemieccy ekonomiści apelują o specjalne fundusze w wysokości 600 mld euro na nowocześniejszą infrastrukturę – informuje Tagesschau.
Berlin
Berlin / fot. PAP/EPA/Hannibal Hanschke

Jak informuje niemiecki dziennik, czołowi ekonomiści ze strony pracodawców i związków zawodowych wzywają do zaciągnięcia dodatkowego długu w celu modernizacji niemieckiej infrastruktury.

Chodzi o ogromne środki

Cytowany przez Tagesschau Michael Hüther, dyrektor Instytutu Niemieckiego Biznesu, stwierdził, że w ciągu najbliższych 10 lat potrzebne będą dodatkowe pieniądze na inwestycję w infrastrukturę w wysokości 600 mld euro.

Zdaniem eksperta z Instytutu Makroekonomii i Badań Gospodarczych Sebastiana Dulliena jedynym wyjściem, by spełnić takie oczekiwania, jest poluzowanie zadłużenia lub utworzenie specjalnego funduszu.

Hüther twierdzi, że stan zniszczonej infrastruktury już teraz ma wpływ na konkurencyjność i atrakcyjność lokalizacji. Jego zdaniem w tej sprawie „nic się nie poprawiło”.

Według ekonomistów, 600 mld euro, których oba instytuty domagają się na modernizację, nie obejmuje dotacji dla przemysłu i jego kosztów operacyjnych w celu wsparcia gospodarki na drodze do neutralności klimatycznej. Suma ta jest przeznaczona wyłącznie na tzw. środki trwałe, tj. elektrownie, linie kolejowe czy budynki

– czytamy.

Co z polskimi inwestycjami?

W czasie, gdy niemieccy eksperci apelują o ogromne inwestycje w infrastrukturę, w Polsce można odczuć spowolnienie w tej kwestii.

W czwartek „Rzeczpospolita” przekazała, że zarząd Portu Gdańsk zdecydował o unieważnieniu przetargu na głębokowodny terminal zbożowy. W tym samym czasie wyrasta nam konkurencja w Niemczech, gdzie na wrzesień planowane jest otwarcie nowego terminala głębokowodnego w Mukran.

Eksperci zastanawiają się także, co dalej z Centralnym Portem Komunikacyjnym. Z jednej strony padają deklaracje, że prace będą kontynuowane, ale z drugiej po przejęciu CPK przez nowy rząd do władz spółki trafili przeciwnicy tej inwestycji, a politycy koalicji coraz częściej powtarzają tezy o „megalomańskiej inwestycji”. Prezes spółki CPK stwierdził niedawno, że projekt nie powinien być „ambicjonalny, największego i najbardziej imponującego portu lotniczego w tej części Europy”.

W ubiegłym tygodniu minister przemysłu Marzena Czernacka zapowiedziała sześć lat opóźnienia programu atomowego i uruchomienie pierwszej polskiej elektrowni jądrowej w 2039 r. „Polska elektrownia jądrowa ma zostać uruchomiona w roku 2039 - stwierdziła dziś pani minister Marzena Czarnecka. Oznaczałoby to 6-letnie opóźnienie względem oryginalnego harmonogramu, który przewidywał, że pierwszy blok naszej jednostki jądrowej ruszy w 2033 r. – komentował sprawę Jakub Wiech, ekspert z portalu Energetyka24.com.

Zastanawiająca jest także rezygnacja rządu Donalda Tuska z użeglowienia Odry. – Rząd nie planuje budowy polskiej mocarstwowości w oparciu o zwiększenie żeglowności na Odrze – oświadczył Maciej Thorz z Ministerstwa Infrastruktury podczas panelu dotyczącego zasobów wodnych na XVI Europejskim Kongresie Gospodarczym w Katowicach.


 

POLECANE
Drag queen pracował w przedszkolu. Miał szukać kontaktów seksualnych z nieletnimi gorące
Drag queen pracował w przedszkolu. Miał szukać kontaktów seksualnych z nieletnimi

Pracował w przedszkolu, miał szukać kontaktów seksualnych z nieletnimi – Szkocję szokuje kolejna historia performera „drag queen”. Mężczyzna został zatrzymany po tym, jak chłopcy, których miał molestować, opowiedzieli o sprawie dorosłym.

Rolnicy chcą wniosku do TSUE ws. umowy UE-Mercosur. PiS wniesie jutro o uchwałę w tej sprawie gorące
Rolnicy chcą wniosku do TSUE ws. umowy UE-Mercosur. PiS wniesie jutro o uchwałę w tej sprawie

Środowiska rolnicze zwróciły się z apelem o przyjęcie przez Sejm uchwały zobowiązującej Rząd do skierowania wniosku do TSUE ws. umowy UE-Mercosur. PiS zapowiedział, że w piątek złoży stosowny wniosek.

Jarmarczna awantura w Polsat News między posłami KO i Razem gorące
Jarmarczna awantura w Polsat News między posłami KO i Razem

Do niecodziennej sytuacji doszło na antenie Polsat News w programie prowadzonym przez Agnieszkę Gozdryrę. Pomiędzy posłami Marceliną Zawiszą z partii Razem i Karoliną Pawliczak z Koalicji Obywatelskiej wybuchła prawdziwie jarmarczna awantura.

Grenlandzka impreza państw UE zwiększa ryzyko ataku Rosji na Europę tylko u nas
Grenlandzka impreza państw UE zwiększa ryzyko ataku Rosji na Europę

Państwa Unii Europejskiej, a także unijne instytucje, bardzo się starają w swoich działaniach, aby zachęcić Kreml do wysłania wojsk na Zachód. Europejskie manewry w Grenlandii w odpowiedzi na groźbę USA zajęcia tego obszaru wykazują słabość, która w Moskwie nie może zostać niezauważona.

Farsa. W ramach operacji wojskowej w obronie Grenlandii przed USA Niemcy i Francja wyślą po kilkunastu żołnierzy z ostatniej chwili
"Farsa". W ramach "operacji wojskowej" w obronie Grenlandii przed USA Niemcy i Francja wyślą po kilkunastu żołnierzy

Szwecja, Norwegia, Niemcy, Holandia, Francja i Wielka Brytania wyślą na Grenlandię od jednego do kilkunastu żołnierzy w reakcji na zapowiedzi USA przejęcia Grenlandii.

Karol Nawrocki: Polska powinna stanąć na czele obozu reformy Unii Europejskiej z ostatniej chwili
Karol Nawrocki: Polska powinna stanąć na czele obozu reformy Unii Europejskiej

„Polska powinna stanąć na czele obozu reformy Unii Europejskiej otwartego na wszystkie państwa, które nie zgadzają się na kontynuację dotychczasowych polityk” - ocenił prezydent Karol Nawrocki w czwartek podczas spotkania z Korpusem Dyplomatycznym.

Grenlandia między Danią a USA. Status wyspy tylko u nas
Grenlandia między Danią a USA. Status wyspy

Grenlandia od dekad pozostaje jednym z kluczowych punktów geopolitycznych Północy. Choć formalnie jest częścią Królestwa Danii, jej położenie, autonomia i obecność wojskowa USA sprawiają, że wyspa odgrywa istotną rolę w bezpieczeństwie transatlantyckim i relacjach Waszyngton–Kopenhaga.

Po bulwersującym zdarzeniu w szkole podstawowej ruszył obywatelski apel „Nie zdejmę Krzyża” Wiadomości
Po bulwersującym zdarzeniu w szkole podstawowej ruszył obywatelski apel „Nie zdejmę Krzyża”

W grudniu 2025 roku w Szkole Podstawowej w Kielnie (na Kaszubach) doszło do wstrząsającego wydarzenia. Nauczycielka kilkukrotnie zdejmowała krzyż ze ściany sali lekcyjnej. Gdy grupa 13-latków przyniosła nowy, plastikowy krucyfiks i sama go zawiesiła, kobieta - mimo głośnych protestów uczniów - zdjęła go i wyrzuciła prosto do kosza na śmieci. Sprawa szybko zyskała rozgłos, a prawnicy z Instytutu Ordo Iuris stanęli po stronie poszkodowanych dzieci i ich rodziców. W odpowiedzi na ten incydent oraz na szerszy trend ograniczania obecności symboli chrześcijańskich w przestrzeni publicznej, trzy organizacje - Instytut Ordo Iuris, Centrum Życia i Rodziny oraz Stowarzyszenie Fidei Defensor - uruchomiły obywatelski apel „Nie zdejmę Krzyża”.

Von der Leyen: „To jest moment niepodległości Europy” z ostatniej chwili
Von der Leyen: „To jest moment niepodległości Europy”

„To moment niepodległości Europy. Musimy to przejąć. Wzmacniając naszą obronę. Stając się bardziej konkurencyjnym. Wzmacniając więzi z partnerami. I kontynuując nasze prace na rzecz zwalczania nielegalnej migracji” - napisała przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen komentując swoje wystąpienie podczas konferencji z prezydentem Cypru Nikosem Christodoulidesem.

Rodzinna tragedia w Chełmnie. Cztery osoby nie żyją Wiadomości
Rodzinna tragedia w Chełmnie. Cztery osoby nie żyją

W czwartek po południu w Chełmnie doszło do tragicznego zdarzenia. W jednym z mieszkań w kamienicy przy ulicy Stare Planty znaleziono cztery osoby, które zmarły w wyniku zatrucia tlenkiem węgla. Ofiarami są 31-letnia kobieta oraz jej troje dzieci w wieku 3, 11 i 12 lat.

REKLAMA

Polska wstrzymuje projekty infrastrukturalne. Niemieccy eksperci wzywają do potężnego skoku modernizacyjnego

Niemieccy ekonomiści apelują o specjalne fundusze w wysokości 600 mld euro na nowocześniejszą infrastrukturę – informuje Tagesschau.
Berlin
Berlin / fot. PAP/EPA/Hannibal Hanschke

Jak informuje niemiecki dziennik, czołowi ekonomiści ze strony pracodawców i związków zawodowych wzywają do zaciągnięcia dodatkowego długu w celu modernizacji niemieckiej infrastruktury.

Chodzi o ogromne środki

Cytowany przez Tagesschau Michael Hüther, dyrektor Instytutu Niemieckiego Biznesu, stwierdził, że w ciągu najbliższych 10 lat potrzebne będą dodatkowe pieniądze na inwestycję w infrastrukturę w wysokości 600 mld euro.

Zdaniem eksperta z Instytutu Makroekonomii i Badań Gospodarczych Sebastiana Dulliena jedynym wyjściem, by spełnić takie oczekiwania, jest poluzowanie zadłużenia lub utworzenie specjalnego funduszu.

Hüther twierdzi, że stan zniszczonej infrastruktury już teraz ma wpływ na konkurencyjność i atrakcyjność lokalizacji. Jego zdaniem w tej sprawie „nic się nie poprawiło”.

Według ekonomistów, 600 mld euro, których oba instytuty domagają się na modernizację, nie obejmuje dotacji dla przemysłu i jego kosztów operacyjnych w celu wsparcia gospodarki na drodze do neutralności klimatycznej. Suma ta jest przeznaczona wyłącznie na tzw. środki trwałe, tj. elektrownie, linie kolejowe czy budynki

– czytamy.

Co z polskimi inwestycjami?

W czasie, gdy niemieccy eksperci apelują o ogromne inwestycje w infrastrukturę, w Polsce można odczuć spowolnienie w tej kwestii.

W czwartek „Rzeczpospolita” przekazała, że zarząd Portu Gdańsk zdecydował o unieważnieniu przetargu na głębokowodny terminal zbożowy. W tym samym czasie wyrasta nam konkurencja w Niemczech, gdzie na wrzesień planowane jest otwarcie nowego terminala głębokowodnego w Mukran.

Eksperci zastanawiają się także, co dalej z Centralnym Portem Komunikacyjnym. Z jednej strony padają deklaracje, że prace będą kontynuowane, ale z drugiej po przejęciu CPK przez nowy rząd do władz spółki trafili przeciwnicy tej inwestycji, a politycy koalicji coraz częściej powtarzają tezy o „megalomańskiej inwestycji”. Prezes spółki CPK stwierdził niedawno, że projekt nie powinien być „ambicjonalny, największego i najbardziej imponującego portu lotniczego w tej części Europy”.

W ubiegłym tygodniu minister przemysłu Marzena Czernacka zapowiedziała sześć lat opóźnienia programu atomowego i uruchomienie pierwszej polskiej elektrowni jądrowej w 2039 r. „Polska elektrownia jądrowa ma zostać uruchomiona w roku 2039 - stwierdziła dziś pani minister Marzena Czarnecka. Oznaczałoby to 6-letnie opóźnienie względem oryginalnego harmonogramu, który przewidywał, że pierwszy blok naszej jednostki jądrowej ruszy w 2033 r. – komentował sprawę Jakub Wiech, ekspert z portalu Energetyka24.com.

Zastanawiająca jest także rezygnacja rządu Donalda Tuska z użeglowienia Odry. – Rząd nie planuje budowy polskiej mocarstwowości w oparciu o zwiększenie żeglowności na Odrze – oświadczył Maciej Thorz z Ministerstwa Infrastruktury podczas panelu dotyczącego zasobów wodnych na XVI Europejskim Kongresie Gospodarczym w Katowicach.



 

Polecane