Szukaj
Konto

Tusk zakpił z rolników głodujących w Sejmie. "Życzę dobrej kondycji"

21.05.2024 17:00
Donald Tusk
Źródło: PAP/Piotr Nowak
Komentarzy: 0
Życzę wszystkim dobrej kondycji; uważam, że nie warto narażać dla manifestacji politycznych własnego zdrowia - powiedział we wtorek premier Donald Tusk pytany o głodujących w Sejmie rolników.

Tusk: "Im nie chodzi o załatwienie jakiegoś problemu"

Premier Tusk oświadczył, że minister rolnictwa Czesław Siekierski proponował rolnikom spotkanie. Jego zdaniem "tak naprawdę działaczom związkowym tej grupy, która okupuje jedno z pomieszczeń sejmowych, nie chodzi o (…) załatwienie jakiegoś problemu".

W związku z tym - jak dodał - "życzy wszystkim dobrej kondycji" - powiedział. "Uważam, że nie warto narażać dla manifestacji politycznych własnego zdrowia" - dodał Tusk.

Podkreślił, że ma nadzieję, iż "ci, którzy zdecydowali się na tę akcję zrozumieją, że wszystko jest do załatwienia w normalnym trybie". Takim normalnym trybem jest, zdaniem Tuska, spotkanie z ministrem rolnictwa u niego w resorcie albo w Centrum Dialogu.

Czytaj również: Fala zwolnień w "Wirtualnej Polsce". Pracę straci nawet 120 osób

"To nie jest obrona interesów rolników, tylko polityka"

Donald Tusk zwrócił uwagę, że na co dzień zajmuje się sprawami rolnictwa, teraz jest do rozwiązania problem ewentualnych konsekwencji przymrozków i gradobicia: "szukamy sposobów jak pomagać tym, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji" - zaznaczył.

"Ta polityczna manifestacja w Sejmie to nie jest obrona interesów rolników, tylko polityka. I trudno mi wziąć odpowiedzialność za działania moich politycznych oponentów. Niech oni biorą za siebie odpowiedzialność, tak jak ja biorę za siebie" - zakończył premier.

Czytaj także: Znowu można "podziwiać" haniebne pomniki w Michałowie [FOTO]

Strajk głodowy rolników w Sejmie

9 maja grupa 11 rolników rozpoczęła w Sejmie protest, domagając się rozmowy z premierem Donaldem Tuskiem o unijnym Zielonym Ładzie. W poniedziałek Mariusz Borowiak z "Orki" ogłosił rozpoczęcie przez protestujących strajku głodowego. Zapowiedział, że protest będzie kontynuowany do czasu, aż Tusk spotka się z nimi.

W sobotę dwóch protestujących musiało przerwać głodówkę. Jak powiedział PAP Mariusz Borowiak ze Związku Rolniczego Orka, rolnicy, którzy trafili do szpitala, zostali nawodnieni i podano im lekarstwa. "Zaproponowano im dalszą hospitalizację, ale poczuli się na tyle dobrze, że chcieli wrócić do Sejmu, jednak Straż Marszałkowska ich nie wpuściła" - dodał Borowiak. Obecnie protest kontynuuje czterech rolników. (PAP)

Komentarzy: 0
Data publikacji: 21.05.2024 17:00
Źródło: PAP