Szukaj
Konto

Atak nożownika w Warszawie. Nieoficjalne ustalenia

22.07.2024 21:43
nieoficjalnie
Źródło: fot. tysol.pl
Komentarzy: 0
Zatrzymany 26-latek, jak i dwaj 15-latkowie to obcokrajowcy – wynika z nieoficjalnych ustaleń „Gazety Wyborczej”.

Atak nożownika w Warszawie. Podano narodowość sprawcy i rannych 15-latków

Według nieoficjalnych informacji podanych przez "Gazetę Wyborczą" zarówno zatrzymany 26-latek, jak i dwaj 15-latkowie to obcokrajowcy. Pierwszy z nich ma być mężczyzną pochodzącym z Uzbekistanu i pracować dla jednej z firm dowożących jedzenie.

Z kolei dwaj 15-latkowie mają być Ukraińcami, którzy w lesie mieli przebywać ze znajomymi. - Policjanci pracują na miejscu. Ustalamy okoliczności zdarzenia i wyjaśniamy, co było motywem tego zachowania - przekazał Kamil Sobótka z Komendy Stołecznej Policji.

"Borkoś" udzielał pomocy

Na pomoc rannym 15-latkom ruszył Marcin Borkowski, popularny ratownik medyczny znany internautom jako "Borkoś". Był w tym czasie na spacerze z dziećmi. - Usłyszeliśmy krzyki, widzieliśmy biegnącego chłopaka. Zobaczyliśmy, że dwóch chłopców jest zalanych krwią - powiedział.

"Borkoś" przekazał, że jeden z chłopców miał ranę kłutą pod lewą ręką, dwie dziury w okolicy żeber, zaś drugi miał ranione ramię.

Ten pierwszy słabł coraz bardziej, posadziłem go na ławce i kazałem innym zadzwonić pod 112. Ustaliłem, że jego płuca nie są przebite. Kazałem mu kaszlnąć, a z dziury na żebrach nie wydostawały się bąbelki krwi, co świadczyło o tym, że płuco przebite nie jest

- zaznaczył.

Gdy "Borkoś" pomagał poszkodowanym, sprawca uciekł z miejsca zdarzenia, gubiąc po drodze swoje rzeczy. Niedługo później został złapany przez służby.

CZYTAJ TAKŻE:

Komentarzy: 0
Data publikacji: 22.07.2024 21:43
Źródło: Gazeta Wyborcza