W nowym żywieckim szpitalu powstała Solidarność

Solidarność w tej placówce skupia obecnie 64 osoby. To dużo, zwłaszcza że założenie tam związku wcale nie było łatwe.
"Będziemy dążyć, by wynagrodzenie było adekwatne do wykonywanej pracy"
- Pracodawca, delikatnie mówiąc, nie ułatwiał nam zadania. Można było odnieść wrażenie, że nie chce mieć u siebie związków zawodowych. Jednak jesteśmy i bierzemy się do roboty, bo jest mnóstwo spraw, którymi musimy się zająć - mówi Justyna Haczek, która 25 lipca została wybrana przewodniczącą Solidarności w żywieckim szpitalu. Wymienia całą litanię spraw czekających na realizację. Przede wszystkim będzie to obrona praw pracowniczych, głównie personelu niemedycznego. - To między innymi sprzątaczki i dział techniczny - zatrudniani głównie na umowy zlecenia, pracujący już kilka lat za najniższą krajową, bez możliwości ubiegania się o umowę o pracę. Ludzie ci, niejednokrotnie pracujący po kilka miesięcy bez żadnej umowy, grafiki mają robione z dnia na dzień, pracują bez ustawowej przerwy, mają wielkie problemy z wzięciem z przyczyn losowych wolnego dnia. Jeżeli chodzi o tę grupę pracowników, to będziemy dążyć, by ich wynagrodzenie było adekwatne do wykonywanej pracy - mówi Justyna Haczek.
Kolejna niezwykle ważna kwestia to utrzymanie dotychczasowych warunków pracy i płacy dla pracowników przejętych z ZZOZ. - W związku z kończącym się porozumieniem między ZZOZ a ICZ, na mocy którego pracownicy starego szpitala zostali przejęci na niezmienionych warunkach (regulamin pracy i płacy przez okres 5 lat), chcemy, aby warunki zatrudnienia i płac zostały niezmienione (wysługa lat, nagrody jubileuszowe, odprawy emerytalne, umowy o pracę), ponieważ umowy o pracę zawierane przez ICZ są niekorzystne, gdyż nie uwzględniają powyższych dodatków - relacjonuje szefowa Solidarności. Dodaje, że Starostwo Powiatowe w Żywcu - jako partner publiczny ICZ - pomimo interwencji pracowników byłego ZZOZ nie wspomaga ich w tej sprawie. Trzeba tu zaznaczyć, że większość pracowników ZZOZ z uwagi na warunki pracy i płacy oraz ich traktowanie sama się już zwolniła.
"Nuda nam nie grozi"
- Następna sprawa wymagająca natychmiastowego załatwienia to poprawa warunków pracy. Brak jest pomieszczeń socjalnych dla pracowników (pomimo interwencji PIP), warunki pracy często są niezgodne z przepisami BHP, brakuje odpowiedniego sprzętu do pracy. - Pracownicy niejednokrotnie z własnych środków finansowych zaopatrują się w potrzebne do pracy rzeczy - relacjonuje Justyna Haczek.
Zdaniem związkowców trzeba też wprowadzić rozsądne i zgodne z przepisami zmiany w dysponowaniu środkami z zakładowego funduszu świadczeń socjalnych. - Jako związki zawodowe musimy pilnować, by w szpitalu nie były łamane regulaminy pracy i zapisy kodeksu pracy, a także, by respektowano zalecenia Państwowej Inspekcji Pracy, która była już kilkakrotnie w szpitalu. - Nuda nam nie grozi, bo jest, niestety, mnóstwo spraw do poprawienia lub załatwienia. Dopiero wówczas będzie szansa na poprawę atmosfery pracy i relacji między pracodawcą a pracownikami - mówi na zakończenie szefowa Solidarności żywieckiego szpitala.
CZYTAJ TAKŻE: Sukces NSZZ "Solidarność" w PeBeKa przed sądem pracy
Komentarze
Solidarność upamiętniła ofiary pogromu kieleckiego

"Warszawski ślad Solidarności". Za nami III Rajd rowerowy Regionu Mazowsze

Pracownicy Saxdor Shipyard dołączyli do Solidarności

Sukces Solidarności! Zarząd PKP PLK wycofał się z części niekorzystnych zmian

Piotr Ścieśko: Wyścig Solidarności i Olimpijczyków to święto całego Związku
