Szukaj
Konto

Reynders podejrzany o pranie brudnych pieniędzy. Jest komentarz KE

04.12.2024 13:18
Otwarcie posiedzenia Kolegium Komisji Europejskiej
Źródło: PAP/EPA/OLIVIER HOSLET
Komentarzy: 0
Komisja Europejska nie wiedziała o śledztwie prowadzonym przeciwko byłemu komisarzowi UE ds. praworządności Didierowi Reyndersowi – poinformowała rzeczniczka KE Paula Pinho. Media podały wcześniej, że belgijska prokuratura trzymała dochodzenie w tajemnicy, by polityk nie został o nim uprzedzony.

O sprawie jako pierwsze poinformowały belgijski dziennik "Le Soir" i portal Follow the Money. Policja we wtorek wieczorem przeprowadziła nalot na dom polityka w luksusowej miejscowości Uccle na przedmieściach Brukseli oraz jego dom wakacyjny w Vissoul. Sam Reynders do późna w nocy miał być przesłuchiwany.

Reynders podejrzany o pranie brudnych pieniędzy

Jak podały media, Belg jest podejrzewany o pranie brudnych pieniędzy za pośrednictwem Loterii Narodowej. Polityk przez prawie dekadę miał kupować losy na loterię o wartości od 1 do 100 euro, po czym przelewać ich wartość na swoje konto w belgijskiej Loterii Narodowej. Reynders jako minister finansów był odpowiedzialny za tę instytucję, ale nie nadzorował jej w czasie, w którym miało dojść do naruszeń. Za środki ze swojego konta loteryjnego oraz za pieniądze w gotówce Reynders miał uczestniczyć w grach loteryjnych i wygraną, w formie już wypranych pieniędzy, przekazywać na swoje prywatne konto. Jak donoszą media, nie jest jasne, skąd Belg wziął pieniądze, i teraz będzie on musiał udowodnić ich legalne pochodzenie.

Komentarz Komisji Europejskiej

"Oczywiście jeżeli belgijskie służby będą chciały z nami rozmawiać, pozostajemy do dyspozycji" - powiedział w środę rzecznik Komisji Europejskiej Balazs Ujvari. Potwierdził też, że zgodę na prowadzenie postępowania wobec urzędującego członka KE musi wydać kolegium komisarzy. Według "Le Soir" i Follow the Money właśnie ten wymóg sprawił, że belgijska prokuratura czekała z przeszukaniem domów Reyndersa do momentu, aż zakończy kadencję w KE. Upłynęła ona z końcem listopada, co oznacza, że do przeszukania doszło w najbliższym możliwym terminie. Ujvari zapewnił, że prokuratura w żaden sposób nie kontaktowała się z KE do momentu upłynięcia kadencji Reyndersa.

Rzecznik KE wyjaśnił, że Reyndersowi jako byłemu komisarzowi przysługuje immunitet dotyczący jego działań związanych z wykonywaniem tej funkcji. Decyzję o jego uchyleniu podjąć musi także kolegium komisarzy. Byli członkowie KE otrzymują także emeryturę dla osób w wieku emerytalnym (który Reynders już osiągnął) albo tzw. zasiłek przejściowy.

Pinho nie odpowiedziała na pytanie, jak śledztwo prowadzone wobec byłego komisarza, który w KE odpowiadał za rządy prawa, wpłynie na reputację samej Komisji jako organu zabiegającego o utrzymanie praworządności w krajach członkowskich. "W żaden sposób nie chcemy przesądzać wyników postępowania" - podkreśliła. (PAP)

Komentarzy: 0
Data publikacji: 04.12.2024 13:18
Źródło: PAP