Szukaj
Konto

Karol Gac: 2025

26.12.2024 15:41
Karol Gac
Źródło: Tygodnik Solidarność
Komentarzy: 0
Druga kadencja Donalda Trumpa w Stanach Zjednoczonych, nowy rząd w Niemczech oraz wybory prezydenckie w Polsce. 2025 rok upłynie nam pod znakiem politycznych zmian w Polsce, Europie i na świecie. Co z nich wyniknie?

Okres świąteczno-noworoczny zawsze sprzyja refleksji, ale i spojrzeniu w przyszłość. To czas, w którym powstają najróżniejsze rankingi, ale i próby odgadnięcia tego, co czeka na nas tuż za rogiem. Przyznaję, ma to swój urok, choć na ogół niewiele wspólnego z twardą rzeczywistością. Pobawię się i ja, by za rok o tej porze sprawdzić, na ile te rozważania były trafne.

Mocne uderzenie polityczne

2025 rok rozpocznie się od mocnego uderzenia politycznego, a więc zaprzysiężenia prezydenta elekta Donalda Trumpa. Trump, przeciwko któremu zmobilizowano niezwykłe siły, w imponującym stylu wygrał wybory prezydenckie. Od 20 stycznia będzie mógł oficjalnie zabrać się do realizacji swoich obietnic, które - z punktu widzenia prowadzenia obecnej polityki - pod wieloma względami będą prawdziwą rewolucją. I dobrze.

Niedługo po inauguracji Donalda Trumpa u naszych zachodnich sąsiadów powinny się odbyć przedterminowe wybory parlamentarne po tym, gdy niedawno upadł rząd kanclerza Olafa Scholza. Niemcy od dłuższego czasu pogrążone są w kryzysie politycznym, ale i gospodarczym. Zresztą to właśnie sytuacja gospodarcza jest zdaniem Niemców największym wyzwaniem, z jakim zmaga się ich państwo. Dotychczasowa polityka Scholza okazała się katastrofalna w skutkach, czemu zresztą trudno się dziwić. Na czele, według ostatnich sondaży, znajduje się CDU/CSU, które wyprzedza AfD i SPD. Niemcy czeka więc czas politycznych zawirowań.

Wybory prezydenckie

Problem w tym, że taki czas czeka również Polskę. Wszystko za sprawą wyborów prezydenckich. O ile same w sobie normalnie nie byłyby żadnym problemem, a emocje rozgrzewałaby wyłącznie kampania wyborcza, o tyle niedawna decyzja Państwowej Komisji Wyborczej, by nie przyjmować decyzji jednej z izb Sądu Najwyższego, może mieć za kilka miesięcy katastrofalne skutki. W najgorszym przypadku może się to skończyć unieważnieniem wyborów prezydenckich oraz chaosem i paraliżem prawnym.

Wypowiedzi rządzących każą brać pod uwagę również wariant rumuński, gdzie unieważniono wybory prezydenckie z błahego powodu, bo wygrał je nie ten, który powinien. Tyle że za chwilę możemy być w nowej, zupełnie gorszej rzeczywistości. Oczywiście mam - być może naiwnie - nadzieje, że rządzący się opamiętają, i nie czeka nas żaden z negatywnych scenariuszy, bo byłoby to zwyczajnie destrukcyjne dla państwa polskiego. Cóż, przekonamy się za pół roku.

Na koniec, by nie było tak pesymistycznie, chciałbym życzyć Państwu i Państwa bliskim zdrowych, spokojnych i radosnych Świąt Bożego Narodzenia. Niech ten czas będzie okazją, by choć na chwilę się zatrzymać i zająć tym, co naprawdę ważne. Wesołych Świąt i szczęśliwego nowego 2025 roku!

CZYTAJ TAKŻE:

Komentarzy: 0
Data publikacji: 26.12.2024 15:41
Źródło: Tygodnik Solidarność 52/2024