Wysłannik Trumpa ds. Ukrainy przełożył wizytę w Kijowie

Misja gen. Kellogga w Kijowie przełożona
"Emerytowany generał broni Keith Kellogg, który ma pełnić funkcję specjalnego wysłannika Trumpa ds. Ukrainy i Rosji, początkowo planował misję w Kijowie, aby spotkać się z ukraińskimi władzami na początku stycznia (…). Jego zespół organizował również spotkania z urzędnikami w innych europejskich stolicach, w tym w Rzymie i Paryżu" - napisała agencja.
Oczekuje się, że Kellogg złoży wizytę w Kijowie dopiero po objęciu urzędu przez Trumpa, choć nie ustalono jeszcze daty - dodał Reuters.
Kellogg, który pełnił szereg funkcji jako doradca Trumpa za jego pierwszej kadencji, ma być głównym urzędnikiem odpowiedzialnym za zrealizowanie obietnicy prezydenta elekta o zakończeniu wojny w Ukrainie.
- Nie żyje proboszcz z parafii w Chmielku
- Rząd Tuska przyjął dokument wzywający do przyspieszenia implementacji Zielonego Ładu i Paktu Migracyjnego
- "Wiele osób w Kanadzie kocha być 51. stanem": Donald Trump skomentował rezygnację premiera Kanady
Ostateczne decyzje podejmie prezydent
W rozmowach m.in. z PAP amerykański wojskowy opowiadał się za zamrożeniem konfliktu, wykluczeniem - przynajmniej tymczasowym - członkostwa Ukrainy w NATO, jednocześnie oferując jej gwarancje bezpieczeństwa. Kellogg zaznaczył jednak, że nie jest to plan Trumpa i że ostateczne decyzje podejmuje sam prezydent elekt.
Były i przyszły prezydent, który w trakcie kampanii wyborczej wielokrotnie twierdził, że z łatwością doprowadzi do zakończenia wojny - w ciągu doby lub jeszcze przed formalnym objęciem władzy - w grudniu przyznał, że może to być trudne. Po spotkaniu z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim powiedział, że Kijów jest gotowy do zawarcia pokoju, i wezwał Władimira Putina do "działania".(PAP)
Zełenski: Rozmawiając z USA mam wrażenie, że jesteśmy mediatorami, a nie stroną konfliktu

Trump: USA, kiedy będą potrzebne, mogą nie być obecne w NATO
Biały Dom publikuje serię tajemniczych zdjęć. Burza w sieci
Media: Trump rozważa wysłanie na Bliski Wschód 10 tys. żołnierzy
Ukraińcy chcieli wesprzeć Bidena z... amerykańskich funduszy



