Szukaj
Konto

CDU chce zawracać imigrantów bez zgody innych państw? Kontrowersyjna propozycja

Imigranci w Hiszpanii, zdjęcie poglądowe
Źródło: PAP/EPA/GELMERT FINOL
Komentarzy: 0
Według doniesień niemieckich mediów CDU chce zawracać imigrantów z granicy nawet bez wcześniejszej zgody sąsiednich krajów. Natomiast lider tego ugrupowania i potencjalny kanclerz Niemiec Friedrich Merz ma zapewniać, że zamierza o tym rozmawiać z europejskimi partnerami.

W zeszłą sobotę ogłoszono wstępne porozumienie między CDU/CSU a SPD ws. rozpoczęcia rozmów koalicyjnych. Wspólnym punktem potencjalnej koalicji rządzącej jest wzmocnienie ochrony granic oraz walka z nielegalną imigracją.

CDU/CSU i SPD uzgodniły, że na niemieckich granicach będzie obowiązywała procedura odesłania także w przypadku zwrócenia się o azyl

- powiedział gazecie "Bild" Thorsten Frei, sekretarz klubu parlamentarnego CDU/CSU. Dodał, że będzie to się odbywać "w porozumieniu z naszymi europejskimi sąsiadami".

Niemiecki polityk podkreślił, że powstrzymanie nielegalnej imigracji jest priorytetowym celem polityki zagranicznej.

Nie chcemy prowokować niepotrzebnych konfliktów w Europie i chcemy znaleźć wspólne rozwiązania. Jednak jasne jest również, że bezpieczeństwo naszego kraju jest naszym najwyższym priorytetem. Zagwarantowanie go jest najważniejszym obowiązkiem państwa

- stwierdził.

Ponadto, według doniesień gazety "Bild", potencjalnie przyszły kanclerz Niemiec Friedrich Merz miał zapowiedzieć na forum partii, że przed objęciem urzędu będzie rozmawiał na ten temat z sąsiednimi krajami.

Politycy CDU chcą zawracać imigrantów bez zgody innych krajów?

Według wiceprzewodniczącego CDU Jensa Spahna osoby ubiegające się o azyl przy nielegalnym przekroczeniu granicy powinny być zawracane, nawet wbrew woli sąsiednich krajów.

Jego zdaniem we wstępnym porozumieniu potencjalnych koalicjantów nie ma mowy o uzyskaniu zgody innych krajów, ale o "porozumieniu" z sąsiadami. Według niemieckiego polityka mają istnieć podstawy prawne dla takich działań.

Zaostrzenie kontroli granicznych i odsyłanie migrantów, planowane przez przyszłych niemieckich koalicjantów, może być kwestią sporu z polskim rządem. Chodzi bowiem przede wszystkim o migrantów, którzy nielegalnie przedostają się do Niemiec przez Polskę tzw. szlakiem białoruskim. W ostatnich tygodniach ich liczba znacznie spadła m.in. w związku ze wzmocnieniem ochrony granicy polsko-białoruskiej oraz niemieckimi kontrolami na granicy z Polską

- zauważa AFP.

Austria nie będzie przyjmować migrantów z Niemiec

Jak donosi niemiecki serwis informacyjny Tagesschau, CDU/CSU i SPD, które najprawdopodobniej utworzą wspólny koalicyjny rząd, planują w przyszłości zawracać imigrantów ubiegających się o azyl na granicy. Wymaga to współpracy z krajami sąsiednimi; jednak Austria postawiła weto.

Austria odrzuca plany negocjatorów koalicji CDU/CSU i SPD dotyczące zawracania osób ubiegających się o azyl na granicy. Austria nie będzie przyjmować ludzi, powiedziało ministerstwo spraw wewnętrznych w Wiedniu agencji informacyjnej dpa

- donosi Tagesschau. Jak wskazuje serwis, liderzy CDU/CSU i SPD uzgodnili wspólny kurs w polityce migracyjnej, który zakłada, że osoby ubiegające się o azyl w Niemczech mają być zawracane podczas rozszerzonych kontroli na granicach federalnych - ale tylko w porozumieniu z odpowiednim krajem sąsiednim. Austria jednak twierdzi, że propozycja Niemiec jest sprzeczna z prawem UE.

Osoby ubiegające się o azyl nie mogą być zawracane na granicy nieformalnie (…) w związku z tym Ministerstwo Spraw Wewnętrznych [Austrii - red.] poinstruowało odpowiednie dyrekcje policji państwowej, aby nie akceptowały odmowy wjazdu przez władze niemieckie z naruszeniem prawa UE i natychmiast zgłaszały wszelkie spostrzeżenia

- głosi komunikat austriackiego MSW.

Przypomnijmy, że nowy austriacki rząd koalicyjny składający się z konserwatywnej ÖVP, socjaldemokratycznej SPÖ i liberalnej Neos planuje wdrażać własne restrykcyjne środki w dziedzinie migracji.

Niemcy chwalą Polaków: Przyjmują każdego wydalonego z Niemiec imigranta

W "Porozumieniu Dublin III" kraje UE zgodziły się, że procedury azylowe odbywają się w kraju, do którego migrant dociera do Europy. W przypadku, gdy znajdzie się na terenie innego kraju, ten ma prawo odesłać go do kraju, w którym przekroczył granicę UE. Jednak Włochy, Hiszpania, Grecja, a jak się teraz okazuje także Austria, zazwyczaj pozwalają przybyszom podróżować bez przeszkód, a następnie nie przyjmują ich z powrotem. Polska natomiast przyjmuje w ten sposób tysiące uchodźców z Niemczech.

Włochy przyjęły w 2024 r. tylko czterech z kilku tysięcy uchodźców. Polska jest zupełnie inna: sąsiedni kraj przyjmuje każdego złapanego "dublińskiego" uchodźcę. Jednak większość deportowanych szybko wraca do Niemiec - często z pomocą przemytników

- chwali Polaków sędzia administracyjny, cytowany w głośnej publikacji portalu B.Z-Berlin.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 10.03.2025 18:57
Źródło: dw.com