Szukaj
Konto

Nasza dziennikarka zapytała niemiecką policję o obecność jej radiowozu po polskiej stronie. Szokująca odpowiedź

10.03.2025 19:06
Niemiecka policja, zdjęcie podglądowe
Źródło: Pixabay
Komentarzy: 0
W sobotę 8 marca w Słubicach odbył się protest pod hasłem "Stop zalewaniu Polski migrantami przez Niemcy". Nasza dziennikarka Aleksandra Fedorska zapytała niemiecką policję o to, czy ich funkcjonariusze byli wówczas na służbie w polskim mieście.

Nasza dziennikarka Aleksandra Fedorska zapytała niemiecką policję o to, czy ich funkcjonariusze byli na służbie w Słubicach 8 marca, gdy w tym czasie odbywał się protest pod hasłem "Stop zalewaniu Polski migrantami przez Niemcy".

Spytałam niemiecką policję o to, czy byli na służbie w Słubicach 8 marca, jak odbywała się tam demonstracja

- poinformowała Aleksandra Fedorska.

Pragnę poinformować, że w sobotę 8 marca 2025 r. nie doszło do przekroczenia granicy przez brandenburską policję na terytorium Polski

- odpowiedział rzecznik prasowy niemieckiej policji.

Aleksandra Fedorska zapytała się jeszcze raz o obecność niemieckich policjantów w Słubicach, tym razem załączając odpowiednie zdjęcia dowodowe.

Spytałam niemiecką policję jeszcze raz o ich obecność w Słubicach 8 marca i dołączyłam zdjęcia dowodowe

- zapytała się Fedorska.

Nie posiadamy informacji, które mogłyby potwierdzić, że funkcjonariusze policji z Brandenburgii działali na terytorium Polski w czasie spotkania

- przekazał w odpowiedzi rzecznik niemieckiej policji.

Robert Bąkiewicz: Co oni tutaj robią

W sobotę Robert Bąkiewicz zamieścił na platformie X nagranie, w którym opowiadał o obecności niemieckiej policji w Słubicach.

Proszę państwa, za mną niemiecki radiowóz, ale jesteśmy po stronie polskiej. Tak wygląda tutaj granica. Co oni tutaj robią, to jest pytanie. Wczoraj byliśmy potraktowani przez Niemców w sposób bezwzględny, chamski. Dwóch uzbrojonych policjantów, potem doszli kolejni, grozili nam, że tam jest niemiecka ziemia, niemieckie prawa i mamy się tutaj dostosować, wtedy kiedy nic konkretnie nie robiliśmy. Dzisiaj Niemcy przyjechali nas pilnować

- relacjonował w sobotę 8 marca Robert Bąkiewicz.

Protest przeciwko imigrantom z Niemiec

W sobotę 8 marca br. w Słubicach odbył się protest pod hasłem "Stop zalewaniu Polski migrantami przez Niemcy", który został zorganizowany przez Stowarzyszenie Roty Marszu Niepodległości.

Wcześniej inicjatywa spotkała się z odmową władz Słubic, w tym burmistrza Marzeny Słodowik. Organizatorzy skierowali sprawę do sądu, jednak Sąd Okręgowy w Gorzowie nie rozpatrzył ich odwołania z powodu uchybień formalnych.

Wezwaliśmy pełnomocnika do uzupełnienia wniosku, ale nie dostarczył on wymaganych dokumentów w terminie, dlatego sąd zdecydował o jego zwrocie

- poinformował rzecznik gorzowskiego sądu, sędzia Roman Makowski.

Jednak zdaniem Pawła Kryszczaka, koordynatora krajowego Stowarzyszenia Roty Marszu Niepodległości, wszystkie dokumenty miały być poprawne.

Czekaliśmy na decyzję trzy dni, a na uzupełnienie wniosku mieliśmy jedynie 2,5 godziny

- powiedział Paweł Kryszczak.

Niezależnie od działań prawnych organizatorzy zgłosili protest do Lubuskiego Urzędu Wojewódzkiego w trybie uproszczonym.

Na takie zgromadzenie nie jest wymagana zgoda, wystarczy jedynie zgłoszenie. Obowiązują jednak pewne ograniczenia, np. uczestnicy nie mogą blokować ruchu ani wchodzić na jezdnię

- wyjaśnił Roman Filończuk z Biura Reagowania Kryzysowego w Urzędzie Miejskim w Słubicach.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 10.03.2025 19:06
Źródło: tysol.pl / platforma X / dorzeczy.pl