"Będzie nam Ciebie brakować". Smutny komunikat warszawskiego zoo

Warszawskie zoo chętnie dzieli się informacjami o swoich podopiecznych, licząc, że zainteresuje ich losem jak największą rzeszę ludzi, którym na sercu leży ich dobro.
Aleja Kazimierza Lisieckiego „Dziadka” prowadząca do głównego wejścia do ogrodu zoologicznego
Aleja Kazimierza Lisieckiego „Dziadka” prowadząca do głównego wejścia do ogrodu zoologicznego / Artur Grycuk / Wikipedia

Warszawskie zoo, którego pełna nazwa brzmi Miejski Ogród Zoologiczny im. Antoniny i Jana Żabińskich w Warszawie, powstało w 1928 r. Jest położone na warszawskiej Pradze w otoczeniu starych drzew, które zwłaszcza latem stwarzają warunki na miły rodzinny dzień na wolnym powietrzu. Atrakcji w warszawskim zoo nie brakuje, o czym przekonują się kolejne pokolenia Polaków. 

"Będzie nam Ciebie brakować". Smutny komunikat warszawskiego zoo

Warszawski ogród poinformował właśnie, że niedawno opuścił go jeden z podopiecznych. 

Kochani, w poniedziałek 7 kwietnia nasz wspaniały goryl Bwana wyjechał z Warszawskiego ZOO do @zoozuerich, by tam poznać gorylowe damy i założyć z nimi rodzinę

– napisało warszawskie zoo.

Będzie nam Ciebie brakować, chłopaku, ale wiemy, że założysz wspaniałą rodzinę! 

– dodano na Instagramie.

Wielka podróż Bwany

Goryl Bwana przyjechał do Warszawy 1 października 2014 roku z Amsterdamu i przez ponad dekadę dostarczał swoim opiekunom i zwiedzającym masę pociechy. 13 marca  osiągnął pełnoletność – skończył 18 lat i przyszedł na niego czas, by założyć rodzinę... w Szwajcarii.

Zanim jednak wyruszył w drogę, trzeba było go do tego wyzwania przygotować, co opiekunom zajęło ponad tydzień. "Nasz goryl to bardzo pojętny uczeń i doskonale sobie poradził"  – podkreślili pracownicy zoo. Gdy więc nadszedł czas, "bez ociągania wszedł dobrowolnie do skrzyni transportowej i razem ze swoim opiekunem Piotrem Jaskiem wyjechał do Zurychu".

Podróż przebiegła znakomicie, Bwana był spokojny. 

Opiekunowie zapewnili mu dla komfortu i bezpieczeństwa to, co goryle lubią najbardziej, czyli sporo kocyków i woliny do tworzenia gniazda oraz smakołyki. Bwana miał zagwarantowaną dużą ilość wody w butelkach i lunchbox XXXXL. 😉 Do dyspozycji w swoim prywatnym barze miał m.in. ulubione pomidory, ogórki, cykorię, jabłka, seler naciowy, sałatę rzymską, pestki dyni i granulat. Apetyt mu dopisywał i nasz dżentelmen czerpał z uroków baru pełnymi garściami

– czytamy w relacji z podróży. 

Bwana był też bardzo ciekawski! Kiedy panowie zatrzymywali się na stacjach benzynowych, z ogromnym zaciekawieniem obserwował otoczenie i przyglądał się zmieniającym się krajobrazom 

– dodali opiekunowie.

Bwana cały i zdrowy dojechał do Zurychu, gdzie wkrótce założy rodzinę.

 


 


 

POLECANE
Zmasowany atak na Kijów. Ranni cywile, pożary i alarm na całej Ukrainie pilne
Zmasowany atak na Kijów. Ranni cywile, pożary i alarm na całej Ukrainie

Rakiety uderzyły w Kijów i jego przedmieścia nad ranem. W wyniku ostrzału ranna została kobieta i dziecko, wybuchły pożary, a w całej Ukrainie ogłoszono alarm przeciwlotniczy.

Polska 2050 traci następnych posłów. W tle rozmowy z PSL polityka
Polska 2050 traci następnych posłów. W tle rozmowy z PSL

Rozłam w Polsce 2050 może się jeszcze pogłębić. Według rozmówców PSL nawet pięciu kolejnych posłów rozważa przejście do nowego klubu Centrum, a przyszłość części ministrów stoi pod znakiem zapytania.

Włochy wstrząśnięte. Śmierć 2-latka po transplantacji uszkodzonego serca Wiadomości
Włochy wstrząśnięte. Śmierć 2-latka po transplantacji uszkodzonego serca

W szpitalu w Neapolu zmarł w sobotę dwuletni chłopiec, któremu w grudniu przeszczepiono uszkodzone w transporcie serce - podały włoskie media. Sprawa wstrząsnęła opinią publiczną we Włoszech.

Ważny komunikat dla mieszkańców Torunia gorące
Ważny komunikat dla mieszkańców Torunia

Informacja Toruńskiego Centrum Zarządzania Kryzysowego (TCZK). W związku z możliwością wystąpienia marznących opadów przewiduje się śliskość na drogach i oblodzonych chodnikach oraz utrudnienia komunikacyjne.

5-latka wypadła z wysokiego piętra. Ojciec był pijany Wiadomości
5-latka wypadła z wysokiego piętra. Ojciec był pijany

Do dramatycznego wypadku doszło w sobotę, 21 lutego, w miejscowości Olszyna koło Lubań na Dolnym Śląsku. Z mieszkania na wysokim piętrze wypadła pięcioletnia dziewczynka. Dziecko przeżyło upadek i trafiło do szpitala.

Nowe cła Trumpa jednak wyższe. Globalna stawka rośnie Wiadomości
Nowe cła Trumpa jednak wyższe. Globalna stawka rośnie

Prezydent USA Donald Trump zapowiedział w sobotę, że podniesie z 10 do 15 proc. tymczasową globalną stawkę celną na towary importowane, po tym, jak Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych unieważnił większość taryf nałożonych przez Trumpa w 2025 r.

Nowa prognoza pogody. IMGW wydał komunikat na najbliższe dni Wiadomości
Nowa prognoza pogody. IMGW wydał komunikat na najbliższe dni

Jak informuje Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, nad północną Europą będą dominowały niże: niż atlantycki z ośrodkami położonymi na północ i północny wschód od Wysp Brytyjskich oraz niż z ośrodkiem nad Zatoką Fińską. Również w południowo wschodniej Europie pogodę będzie kształtował niż z ośrodkiem nad Morzem Czarnym. Pozostałe obszary kontynentu będą pod wpływem wyżów.

Dramat w warszawskim metrze. Nietrzeźwy mężczyzna wpadł na torowisko Wiadomości
Dramat w warszawskim metrze. Nietrzeźwy mężczyzna wpadł na torowisko

W sobotę, 21 lutego, w warszawskim metrze doszło do poważnego incydentu. Nietrzeźwy mężczyzna znalazł się na torach stacji Dworzec Wileński w chwili, gdy wjeżdżał pociąg. Na szczęście funkcjonariusze szybko zareagowali i udzielili mu pomocy - mężczyzna nie odniósł poważnych obrażeń i został przewieziony na izbę wytrzeźwień.

Co dalej z Lewandowskim? Hiszpański dziennikarz zabrał głos Wiadomości
Co dalej z Lewandowskim? Hiszpański dziennikarz zabrał głos

Robert Lewandowski nie jest już podstawowym zawodnikiem w każdym meczu FC Barcelona. 37-letni napastnik często wchodzi z ławki i gra po 25–30 minut. W tym sezonie strzelił 10 goli w lidze i dwa w Lidze Mistrzów.

Fico ostro do Zełenskiego: Zaprzestaniemy dostaw energii z ostatniej chwili
Fico ostro do Zełenskiego: Zaprzestaniemy dostaw energii

„JEŻELI PREZYDENT UKRAINY NIE WZNOWI W PONIEDZIAŁEK DOSTAW ROPY NAFTOWEJ NA SŁOWACJĘ, TEGO SAMEGO DNIA POPROSZĘ ODPOWIEDNIE SŁOWACKIE FIRMY O ZAPRZESTANIE AWARYJNYCH DOSTAW ENERGII ELEKTRYCZNEJ NA UKRAINĘ” - napisał na platformie X Robert Fico.

REKLAMA

"Będzie nam Ciebie brakować". Smutny komunikat warszawskiego zoo

Warszawskie zoo chętnie dzieli się informacjami o swoich podopiecznych, licząc, że zainteresuje ich losem jak największą rzeszę ludzi, którym na sercu leży ich dobro.
Aleja Kazimierza Lisieckiego „Dziadka” prowadząca do głównego wejścia do ogrodu zoologicznego
Aleja Kazimierza Lisieckiego „Dziadka” prowadząca do głównego wejścia do ogrodu zoologicznego / Artur Grycuk / Wikipedia

Warszawskie zoo, którego pełna nazwa brzmi Miejski Ogród Zoologiczny im. Antoniny i Jana Żabińskich w Warszawie, powstało w 1928 r. Jest położone na warszawskiej Pradze w otoczeniu starych drzew, które zwłaszcza latem stwarzają warunki na miły rodzinny dzień na wolnym powietrzu. Atrakcji w warszawskim zoo nie brakuje, o czym przekonują się kolejne pokolenia Polaków. 

"Będzie nam Ciebie brakować". Smutny komunikat warszawskiego zoo

Warszawski ogród poinformował właśnie, że niedawno opuścił go jeden z podopiecznych. 

Kochani, w poniedziałek 7 kwietnia nasz wspaniały goryl Bwana wyjechał z Warszawskiego ZOO do @zoozuerich, by tam poznać gorylowe damy i założyć z nimi rodzinę

– napisało warszawskie zoo.

Będzie nam Ciebie brakować, chłopaku, ale wiemy, że założysz wspaniałą rodzinę! 

– dodano na Instagramie.

Wielka podróż Bwany

Goryl Bwana przyjechał do Warszawy 1 października 2014 roku z Amsterdamu i przez ponad dekadę dostarczał swoim opiekunom i zwiedzającym masę pociechy. 13 marca  osiągnął pełnoletność – skończył 18 lat i przyszedł na niego czas, by założyć rodzinę... w Szwajcarii.

Zanim jednak wyruszył w drogę, trzeba było go do tego wyzwania przygotować, co opiekunom zajęło ponad tydzień. "Nasz goryl to bardzo pojętny uczeń i doskonale sobie poradził"  – podkreślili pracownicy zoo. Gdy więc nadszedł czas, "bez ociągania wszedł dobrowolnie do skrzyni transportowej i razem ze swoim opiekunem Piotrem Jaskiem wyjechał do Zurychu".

Podróż przebiegła znakomicie, Bwana był spokojny. 

Opiekunowie zapewnili mu dla komfortu i bezpieczeństwa to, co goryle lubią najbardziej, czyli sporo kocyków i woliny do tworzenia gniazda oraz smakołyki. Bwana miał zagwarantowaną dużą ilość wody w butelkach i lunchbox XXXXL. 😉 Do dyspozycji w swoim prywatnym barze miał m.in. ulubione pomidory, ogórki, cykorię, jabłka, seler naciowy, sałatę rzymską, pestki dyni i granulat. Apetyt mu dopisywał i nasz dżentelmen czerpał z uroków baru pełnymi garściami

– czytamy w relacji z podróży. 

Bwana był też bardzo ciekawski! Kiedy panowie zatrzymywali się na stacjach benzynowych, z ogromnym zaciekawieniem obserwował otoczenie i przyglądał się zmieniającym się krajobrazom 

– dodali opiekunowie.

Bwana cały i zdrowy dojechał do Zurychu, gdzie wkrótce założy rodzinę.

 


 



 

Polecane