Szukaj
Konto

Nie żyje legendarny muzyk. Lawina kondolencji

16.04.2025 08:38
Świeca / zdjęcie poglądowe
Źródło: pixabay.com
Komentarzy: 0
Smutna wiadomość dla fanów muzyki rockowej i heavymetalowej. W wieku 73 lat zmarł James Leslie Binks – znany szerzej jako Les Binks, były perkusista zespołu Judas Priest. Informację o jego śmierci potwierdził zespół, który przekazał poruszające słowa.

Nie żyje legendarny muzyk

Z ogromnym smutkiem przyjęliśmy wiadomość o śmierci Lesa i przesyłamy nasze kondolencje jego rodzinie, przyjaciołom oraz fanom. Jego gra na perkusji była wyjątkowa - pełna stylu, precyzji i niepowtarzalnej techniki. Dziękujemy Ci, Les - Twoja legenda będzie trwać wiecznie.

Les Binks urodził się 8 sierpnia 1951 roku w Portadown, w Irlandii Północnej. Do Judas Priest dołączył w 1977 roku i szybko zdobył uznanie dzięki swojej dynamicznej grze. Brał udział w nagraniu takich albumów jak "Stained Class", "Hell Bent for Leather" i "Unleashed in the East".

Z zespołu odszedł po dwóch latach, tuż przed trasą promującą ostatni z tych albumów. Powodem był spór z menadżerem.

Nie chciał, żebym dostał jakiekolwiek wynagrodzenie za udział w nagraniu tego albumu. To było absurdalne, zwłaszcza że płyta osiągnęła status platynowy. Nie mogłem dalej pracować z zespołem zarządzanym przez takiego człowieka. I właśnie przez takie decyzje odchodzą członkowie zespołu

- poinformowano.

Kariera po opuszczeniu zespołu

Po opuszczeniu Judas Priest Binks grał m.in. w zespołach Lionheart, Tytan oraz założył własny projekt - Les Binks’ Priesthood. W 2022 roku został uhonorowany w Rock & Roll Hall of Fame jako członek Judas Priest. Wtedy też wystąpił z zespołem po raz pierwszy od ponad 40 lat.

Jesteśmy głęboko zasmuceni odejściem Lesa i przesyłamy naszą miłość jego rodzinie, przyjaciołom i fanom. Jego chwalona gra na perkusji była pierwszej klasy - demonstrując jego unikalne techniki, talent, styl i precyzję. Dziękuję, Les - twoje uznanie będzie żyło dalej…

- napisano na Instagramie zespołu.

Les Binks zmarł w londyńskim szpitalu. Niektóre źródła podają, że zgon nastąpił 15 marca. Jego odejście wywołało falę wzruszeń wśród fanów na całym świecie.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 16.04.2025 08:38
Źródło: USA Today