Szukaj
Konto

Redaktor naczelny "TS": Rządzący hodują własne elity – lojalne, ale puste

06.05.2025 15:41
Posiedzenie rządu Donalda Tuska
Źródło: PAP/Szymon Pulcyn
Komentarzy: 0
W zdrowym państwie elita to jego mózg i kręgosłup. To ludzie, którzy wiedzą więcej, myślą dalej i czują się odpowiedzialni za wspólnotę. Kiedyś była to inteligencja, naukowcy, duchowni, artyści, którzy gotowi byli płacić cenę za prawdę. Przez nich przemawiały odwaga, wiedza i sumienie. Z tej postawy wyrosły Polskie Państwo Podziemne, antykomunistyczna opozycja i Solidarność.

A dziś? Rządzący robią wszystko, by elity uciszyć, ośmieszyć i zdyskredytować. Mądry człowiek, który zadaje trudne pytania i nie godzi się na bylejakość, to dla nich wróg. Bo elita nie klęka przed władzą - a tego władza nie znosi. Woli mieć do czynienia z posłusznymi wyrobnikami.

Stare elity zostały zepchnięte na margines

Rządzący hodują własne elity - lojalne, ale puste. Nagradza się nie za kompetencje, ale za posłuszeństwo. Stare elity - te, które rzeczywiście miały coś do powiedzenia - zostały zepchnięte na margines.

"Po 1989 roku dla wielu poczucie przynależności do elity pozostawało jedyną nagrodą, ponieważ równocześnie tracili oni swoją pozycję zawodową i finansową" - pisze Krzysztof Karnkowski. Szybko jednak, jak przekonuje, pojęcie elity diametralnie się zmieniło. Wejściówką do nowej społecznej elity nie było już wykształcenie lub talent, a wyznawanie odpowiedniego zestawu poglądów. Dziś elita w starym rozumieniu tego słowa nie jest w stanie przebić się przez mur propagandy i baniek informacyjnych. Tak jest w polityce, podobnie jest w kulturze. Jak pisze Monika Małkowska, "dziś termin «kulturalna elita» jednym rymuje się z dostępem do politycznego koryta, innym - z luksusami bytowymi, kolejnym - z medialną rozpoznawalnością. Tylko nieliczni dodają do tego walory intelektu i charakteru".

Państwo bez autentycznej elity to wydmuszka

Prawdziwa elita często sama już nie chce się wychylać. Nieliczni, którzy wciąż zachowali odwagę, trafiają na mur obojętności albo szyderstwa.
A państwo bez autentycznej elity? To wydmuszka. To organizm rządzony przez przeciętność, mściwość i tchórzostwo. W takim państwie nie ma miejsca na rozwój - jest tylko zarządzanie upadkiem.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 06.05.2025 15:41
Źródło: Tygodnik Solidarność 18/2025