Szukaj
Konto

Awantura na posiedzeniu rządu Tuska miała trwać prawie godzinę

25.09.2025 12:31
Nieoficjalnie
Źródło: Grafika własna
Komentarzy: 0
Na ostatnim posiedzeniu Rady Ministrów miało dojść do gwałtownej wymiany zdań. W dyskusji, która trwała kilkadziesiąt minut, aktywnie uczestniczył premier Donald Tusk, a jednym z głównych tematów była rola minister funduszy Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz, którą miano odsunąć od konferencji prasowej zorganizowanej po posiedzeniu gabinetu. Minister odpowiedzialna za KPO postanowiła jednak i tak zabrać głos.
Co musisz wiedzieć
  • Na ostatnim posiedzeniu rządu doszło do ostrego sporu między Donaldem Tuskiem a Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz.
  • W tle konfliktu znalazł się zapis o podatku od samochodów spalinowych w KPO.
  • Minister funduszy została odsunięta od konferencji prasowej po obradach.
  • Premier miał zastrzeżenia co do jej przygotowania, a sprawę przejął minister finansów Andrzej Domański.
  • Sama Pełczyńska-Nałęcz zabrała następnego dnia głos, broniąc swojego stanowiska i wskazując na brak współpracy innych resortów.

 

Awantura na posiedzeniu rządu

We wtorek rząd spotkał się na rutynowym posiedzeniu, jednak atmosfera szybko się zaostrzyła. Według ustaleń TVN24 blisko 40 minut obrad upłynęło w cieniu ostrego konfliktu. Źródłem napięcia był zapis o podatku od samochodów spalinowych.

Krytyczne pytania do minister funduszy

Właśnie w tej sprawie premier zwrócił się do Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz. Jak relacjonują osoby obecne na sali, odpowiedzi minister miały nie spełnić oczekiwań, a jej przygotowanie miano uznać za niewystarczające.

Według doniesień Arlety Zalewskiej i Konrada Piaseckiego, Pełczyńska-Nałęcz odwołała się do jednej z koncepcji omawianych wcześniej w rządzie, ale Tusk sprzeciwił się pomysłom. W dyskusję włączyli się również minister klimatu Paulina Hennig-Kloska oraz szef resortu finansów Andrzej Domański, na których, według relacjonujących, pani minister miała zrzucać część odpowiedzialności.

Decyzje po konflikcie

Efektem ostrego starcia miało być odsunięcie Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz od konferencji prasowej zorganizowanej po posiedzeniu gabinetu. Dzień później powołano specjalną naradę poświęconą kryzysowej sytuacji, a rolę koordynatora dalszych prac miał przejąć minister finansów Andrzej Domański.

Napięcia na linii Tusk - Pełczyńska-Nałęcz

Relacje między premierem a minister funduszy od dawna są mocno napięte. Ich źródłem były m.in. wcześniejsze spory związane z podziałem środków z KPO. Jak przypominają komentatorzy, odblokowanie unijnych pieniędzy było jednym z głównych haseł wyborczych obecnej koalicji. Dotychczas jednak wszyscy pamiętają aferę związaną z KPO i przyznawaniem środków w ramach branży HoReCa, m.in. na kupno jachtów, solaria czy ekspresy do kawy, co wzbudziło ogromne kontrowersje i pytania o przejrzystość procesu przyznawania funduszy. W sieci krążyły zrzuty ekranu z facebookowych grup, gdzie miał powstać czarny rynek z ofertami zakupu spółek, nastawiony jedynie na pozyskanie środków z KPO. Koalicjanci starali się bagatelizować aferę.

Minister ws. awantury i przecieków z posiedzenia rządu

Do sprawy wtorkowej awantury odniosła się sama minister Pełczyńska-Nałęcz, która nie mogła przedstawić swojego stanowiska na konferencji, a przecieki na jej temat zostały nieoficjalnie upowszechnione.

To jest wielka przykrość że Rada Ministrów cieknie jak sito, wbrew zasadzie, że posiedzenia Rady są niejawne. Skoro ktoś to zobowiązanie złamał, to sprostuję zmanipulowane wycieki. Opinii publicznej należy się prawda

- napisała.

Ta rewizja KPO to 125 zmian. 123 zostały ustalone przez Ministerstwo Funduszy w drodze licznych rozmów z 13 ministerstwami. Zmiany do Krajowego Planu Odbudowy ZAWSZE wnoszą na piśmie odpowiedzialni za daną reformę lub inwestycję ministrowie. Bez tego Minister Funduszy nie może wprowadzić żadnego wpisu do rewizji KPO. W dwóch kwestiach stosowni ministrowie nie zgłosili zmian do KPO. Stało się tak pomimo licznych pism i informacji ustnych ode mnie i od Jana Szyszko [wiceminister funduszy i polityki regionalnej] do stosownych resortów. Informowaliśmy, że zmiany są konieczne, że wynikają z interesu Polaków, a ich przygotowanie jest wykonaniem woli Premiera. Informowaliśmy, że takie zmiany muszą zostać pilnie zgłoszone do KPO. Byłam w tej sprawie w pełni przygotowana na Radzie Ministrów. Liczę na to, że jeszcze w tym tygodniu te dwie zmiany zostaną przesłane, a rewizja przyjęta przez Radę Ministrów. Takie są fakty. A przebieg obrad? Ode mnie o nim nie usłyszycie, bo poważnie traktuję zobowiązania prawne poufności obrad RM

- dodała.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 25.09.2025 12:31
Źródło: tysol.pl, natamat.pl, onet.pl, X