Szukaj
Konto

"Rz": Rakiety w Wyrykach były aż trzy

25.09.2025 21:43
Uszkodzony dom w Wyrykach w woj. lubelskim
Źródło: fot. YouTube – Wirtualna Polska
Komentarzy: 0
W rejonie podlubelskich Wyryk, broniąc się przed rosyjskim nalotem, wystrzelono aż trzy rakiety powietrze–powietrze – donosi w czwartek "Rzeczpospolita".
Co musisz wiedzieć
  • W nocy z 9 na 10 września do polskiej przestrzeni weszło 21 rosyjskich dronów.
  • Niedługo później "Rzeczpospolita" podała, że w dom w Wyrykach trafiła rakieta z polskiego F-16 z dysfunkcją naprowadzania.
  • W czwartek 25 września "Rz" podała, że w rejonie podlubelskich Wyryk, broniąc się przed rosyjskim nalotem, "wystrzelono aż trzy rakiety powietrze-powietrze".
  • To pierwszy przypadek użycia uzbrojenia przez Siły Powietrzne nad terytorium Polski.

 

Co wydarzyło się w nocy z 9 na 10 września?

W nocy z 9 na 10 września 2025 r. do polskiej przestrzeni powietrznej weszło 21 rosyjskich dronów. Część z nich zneutralizowało lotnictwo polskie i sojusznicze. Portal niezalezna.pl informował o około 50 dronach kierujących się ku Polsce, ale część zmieniła kurs nad Białorusią.

Pierwsze doniesienia "Rzeczpospolitej"

Tej nocy zniszczeniu uległ dom w Wyrykach. Po sześciu dniach dziennik "Rzeczpospolita" podał, że w budynek uderzyła rakieta wystrzelona przez polski samolot F-16, która miała zestrzelić rosyjskiego drona. Według redakcji rakieta "miała dysfunkcję układu naprowadzania".

Informacje o norweskiej rakiecie

Z kolei w tym tygodniu Radio ESKA podało, że na dom w Wyrykach spadła rakieta wystrzelona z norweskiego F-35. Reporterzy rozgłośni chcieli potwierdzić te wieści w prokuraturze, która prowadzi sprawę, jednak nie uzyskano oficjalnej odpowiedzi.

"Rz": Wystrzelono aż trzy rakiety

Według opublikowanych w czwartek ustaleń "Rzeczpospolitej", w rejonie podlubelskich Wyryk, broniąc się przed rosyjskim nalotem, "wystrzelono aż trzy rakiety powietrze-powietrze". "I nie wiadomo, czy na pewno chodziło o nalot dronów" - podała gazeta.

Informator "Rz" w rozmowie z gazetą przekonuje, że "to, że nasi strzelali, jest pewne, jednak nie jest wykluczone, że dodatkowo mogli strzelać również Holendrzy".

"W polską przestrzeń powietrzną w rejonie Wyryk wleciało dużo celów - niektóre rozpoznano jako stanowiące poważne zagrożenie, dlatego do ich zestrzelenia użyto w sumie trzech rakiet - niewykluczone, że jeden z pocisków pochodził z holenderskiego F-35" - czytamy.

Co dokładnie uderzyło w dom w Wyrykach? "Oba samoloty - zarówno F-16, jak i F-35 - przenoszą taki sam typ pocisków: w przypadku rakiet powietrze-powietrze są to pociski AIM 120 AMRAAM w wersji C7 oraz AIM-9X" - podkreślono.

Kontekst wydarzeń w Wyrykach

W nocy z 9 na 10 września w trakcie nocnego ataku Federacji Rosyjskiej na Ukrainę polska przestrzeń powietrzna została wielokrotnie naruszona przez drony. Uruchomiono procedury obronne. Drony, które stanowiły bezpośrednie zagrożenie, zostały zestrzelone przez polskie i sojusznicze lotnictwo. To pierwszy raz w nowoczesnej historii Polski, kiedy w przestrzeni powietrznej kraju Siły Powietrzne użyły uzbrojenia.

W Wyrykach-Woli został zniszczony dach domu mieszkalnego; na publikowanych zdjęciach widać też pęknięte ściany oraz uszkodzony samochód osobowy. W środę 10 września nadzór budowlany stwierdził, że rodzina, która tam mieszka, będzie mogła powrócić do domu na kondygnację na parterze.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 25.09.2025 21:43
Źródło: Rzeczpospolita