Szukaj
Konto

Papież: Nic z tego, czym jesteśmy, żadna cząstka naszego istnienia nie jest obca Jezusowi

08.10.2025 17:16
Leon XIV w czasie audiencji generalnej
Źródło: EPA/MAURIZIO BRAMBATTI Dostawca: PAP/EPA
Komentarzy: 0
Zmartwychwstanie Chrystusa uczy nas, że nie ma historii tak naznaczonej rozczarowaniem lub grzechem, aby nie mogła zostać nawiedzona przez nadzieję. Żaden upadek nie jest ostateczny, żadna noc nie trwa wiecznie, żadna rana nie pozostaje otwarta na zawsze. Niezależnie od tego, jak bardzo możemy czuć się oddaleni, zagubieni lub niegodni, nie ma takiej odległości, która mogłaby zgasić niezawodną siłę miłości Boga - wskazał Papież podczas środowej audiencji generalnej.
Co musisz wiedzieć
  • W czasie dzisiejszej audiencji generalnej papież poświęcił uwagę fragmentowi Ewangelii o drodze uczniów do Emaus;
  • Leon XIV zwrócił uwagę na delikatności i dyskretne działanie Jezusa, który "nie czyni nic spektakularnego, aby narzucić swoim uczniom wiarę;
  • Papież uznaje, że Pan Jezus przybliża się do nas "właśnie w miejscach najmroczniejszych: w naszych porażkach, w nadszarpniętych relacjach, w codziennych trudach, które ciążą nam na barkach, w wątpliwościach, które nas zrażają";
  • Na koniec Papież powiedział, że "Zmartwychwstały pragnie jedynie okazać swoją obecność, stać się naszym towarzyszem drogi i rozbudzić w nas pewność, że Jego życie jest silniejsze od każdej śmierci".

 

Podczas katechezy rozważano fragment ewangelicznej historii uczniów zmierzających do Emaus (Łk 24, 30-32). Środowa audiencja generalna stanowiła ważny punkt rozpoczętego dziś (8 października) w Watykanie Jubileuszu Życia Konsekrowanego.

Pokora zmartwychwstania

Nad tym aspektem wydarzenia zbawczego zatrzymał się, w katechezie Papież Leon XIV. Wskazał, że Pan Jezus "nie czyni nic spektakularnego, aby narzucić swoim uczniom wiarę". Jest tym, który działa dyskretnie, jak "zwykły wędrowiec, głodny człowiek, który prosi o podzielenie się kawałkiem chleba". Zmartwychwstały "woli język bliskości, normalności, wspólnego stołu"; nie posługuje się "efektami specjalnymi" czy "znakami mocy".

Papież wskazał, że "zmartwychwstanie nie jest teatralnym zwrotem akcji, jest cichą przemianą, która napełnia sensem wszelki ludzki gest". Ewangelia pokazuje, że "nasze ciało, nasza historia, nasze relacje nie są opakowaniem, które trzeba odrzucić. Są one przeznaczone do pełni życia".

- Zmartwychwstanie nie oznacza stania się ulotnymi duchami, ale jest wejściem w głębszą komunię z Bogiem i braćmi, w ludzkość przemienioną przez miłość - dodał Ojciec Święty dodał.

Rozpoznać Chrystusa w powszedniości

Nawiązując do biblijnej sceny - uczniów zmierzających do Emaus, Papież wskazał, że przeżywali oni smutek, bowiem "liczyli na inne rozstrzygnięcie". Chcieli Mesjasza, ale bez krzyża. Nawet informacja o pustym grobie nie powoduje, że potrafią się cieszyć.

- Ale Jezus staje obok nich i cierpliwie pomaga im zrozumieć, że cierpienie nie jest zaprzeczeniem obietnicy, lecz drogą, poprzez którą Bóg objawił miarę swej miłości - dodał Ojciec Święty.

Moment, kiedy wspólnie zasiadają do stołu, łamią chleb okazuje się przełomowy; powoduje "otwarcie się ich oczu". - Oto największa niespodzianka: odkrycie, że pod popiołem rozczarowania i znużenia zawsze kryje się żywy żar, czekający tylko na ponowne rozpalenie - powiedział Leon XIV.

Zmartwychwstały staje obok nas

Pan Jezus przybliża się do nas "właśnie w miejscach najmroczniejszych: w naszych porażkach, w nadszarpniętych relacjach, w codziennych trudach, które ciążą nam na barkach, w wątpliwościach, które nas zrażają. Nic z tego, czym jesteśmy, żadna cząstka naszego istnienia nie jest Mu obca".

- Dzisiaj Zmartwychwstały Pan staje obok każdego z nas, właśnie wtedy, gdy przemierzamy nasze drogi - drogi pracy i obowiązków, ale także cierpienia i samotności - i z nieskończoną delikatnością prosi nas, abyśmy pozwolili Mu rozpalić nasze serca - wskazał Leon XIV.

- Nie narzuca się z krzykiem, nie oczekuje natychmiastowego rozpoznania. Cierpliwie czeka na moment, w którym nasze oczy otworzą się, aby dostrzec Jego przyjazne oblicze, zdolne przemienić rozczarowanie w ufne oczekiwanie, smutek we wdzięczność, a rezygnację w nadzieję - dodał.

Każdy ból może stać się miejscem komunii

Na koniec Papież powiedział, że "Zmartwychwstały pragnie jedynie okazać swoją obecność, stać się naszym towarzyszem drogi i rozbudzić w nas pewność, że Jego życie jest silniejsze od każdej śmierci". Leon XIV zachęcił, aby w modlitwie prosić Pana "o łaskę rozpoznania Jego pokornej i dyskretnej obecności, o to, abyśmy nie domagali się życia bez prób, abyśmy odkryli, że każdy ból, jeśli jest przepełniony miłością, może stać się miejscem komunii".

- Tak jak uczniowie z Emaus, wracajmy do naszych domów z sercem płonącym radością. Prostą radością, która nie usuwa ran, ale je oświeca. Radością, która rodzi się z pewności, że Pan żyje, wędruje z nami i w każdej chwili daje nam możliwość rozpoczęcia od nowa - zakończył Leon XIV.

ks. Marek Weresa - Watykan

Komentarzy: 0
Data publikacji: 08.10.2025 17:16
Źródło: vaticannews.va/pl