Szukaj
Konto

Zamordował żonę i dwie córki. Wyrok uchylono, bo orzekał "neosędzia"

30.10.2025 16:34
sąd apelacyjny w Poznaniu
Źródło: fot. YT
Komentarzy: 0
Sąd Apelacyjny w Poznaniu uchylił wyrok dożywotniego więzienia dla Serhija T., skazanego za zabójstwo żony i dwóch córek.
Co musisz wiedzieć
  • Wyrok dożywocia został uchylony
  • Powodem był udział sędziego powołanego przez obecną KRS
  • Proces będzie prowadzony od początku

 

Uchylenie wyroku za potrójne zabójstwo

W marcu tego roku Sąd Okręgowy w Poznaniu skazał Serhija T. na dożywotnie pozbawienie wolności za zabójstwo żony i dwóch córek.

Obrońca oskarżonego złożył apelację, wskazując na udział w składzie orzekającym sędziego powołanego przez obecną Krajową Radę Sądownictwa. Wyrok wydał sędzia Daniel Jurkiewicz, były prezes Sądu Okręgowego w Poznaniu.

Zbrodnia w Puszczykowie

W listopadzie 2023 roku, w jednym z domów w Puszczykowie śledczy znaleźli ciała kobiety oraz dwóch dziewczynek w wieku 4,5 lat i 1,5 roku.

Dzieci pozbawiono życia ze szczególnym okrucieństwem. W momencie zbrodni w domu był jeszcze nastoletni syn kobiety z poprzedniego związku. Spał w swoim pokoju, na parterze.

Oskarżony Serhii T. miał mu powiedzieć, że jego matka i siostry są w szpitalu. Po kilku dniach mężczyzna zadecydował, że odda się w ręce policji. Serhii T. zgłosił się wówczas do pracownika ochrony centrum handlowego w Poznaniu i oświadczył, że zabił swoją żonę i dwie córki. Zatrzymała go policja.

Decyzja sądu apelacyjnego

W czwartek Sąd Apelacyjny w Poznaniu rozpoznał sprawę, ograniczając się wyłącznie do tzw. bezwzględnej przesłanki odwoławczej - udziału w składzie "neosędziego". Po naradzie sąd uchylił wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania.

Sędzia Henryk Komisarski uzasadnił decyzję słowami:

Z wielkim ubolewaniem i żalem to stwierdzamy, że w tak poważnej sprawie, gdzie doszło do zabójstwa trzech osób, sąd apelacyjny jest zmuszony uchylić zaskarżony wyrok, czego nie chciałby absolutnie czynić.

Dodał, że sąd nie miał wyboru:

Mamy do czynienia z bezwzględną przyczyną odwoławczą, nienależytym składem sądu i sąd apelacyjny musiał taką decyzję podjąć. Rzecz w tym, że sędzia Daniel Jurkiewicz uzyskał nominację na wniosek KRS, która w przekonaniu sądu apelacyjnego ukształtowana jest, w części sędziowskiej, niezgodnie z Konstytucją.

"Test niezależności" dla sędziego

Sędzia Komisarski zaznaczył, że sama nominacja przez prezydenta na wniosek obecnej KRS nie przesądza automatycznie o nieważności wyroków:

Nie każdy sędzia powołany przez prezydenta RP do pełnienia urzędu sędziowskiego na wniosek KRS ukształtowanej w taki sposób od 8 grudnia 2017 roku jest sędzią, którego udział w danym składzie skutkuje uznaniem nienależnej obsady - tak nie jest.

Wyjaśnił jednak, że w każdej sprawie należy przeprowadzić tzw. test niezależności i bezstronności sędziego.

Ten test dla sędziego Daniela Jurkiewicza wypada negatywnie

- ocenił Komisarski.

"Brak merytorycznego uzasadnienia awansu"

Jak wskazał sędzia, niektórzy nominowani przez obecną KRS sędziowie spełniają test niezależności, ale w jego ocenie nie dotyczy to tego przypadku.

Wielu sędziów powołanych do pełnienia urzędu, co do których wnioski o powołanie złożyła obecnie ukształtowana KRS, ten test zdają pozytywnie. Ale niestety, w przypadku niektórych sędziów ten test wypada negatywnie, ponieważ okazuje się, że ich awans nie znajdował merytorycznego uzasadnienia

- stwierdził.

Sąd o "niezależności wewnętrznej"

Sędzia Komisarski zwrócił uwagę, że oprócz niezależności od władzy wykonawczej i ustawodawczej, sędzia powinien zachować również niezależność wewnętrzną:

Sędzia powinien sam czuć swoją niezależność od innych władz. A te wszystkie awanse bez merytorycznego poparcia, obejmowanie w krótkim czasie różnych funkcji, świadczy o tym, że pan sędzia Jurkiewicz wewnętrznie również był związany z przedstawicielami władzy wykonawczej i być może czynił to z głębokim przekonaniem

- wnioskował.

Proces ruszy od nowa

Decyzja Sądu Apelacyjnego oznacza, że sprawa potrójnego zabójstwa zostanie rozpatrzona ponownie przez inny skład sędziowski. Oskarżony Serhij T. pozostaje w areszcie do czasu ponownego procesu.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 30.10.2025 16:34
Źródło: TVN24