"Libanie, powstań!" - 150 tys. osób na Mszy św. pod przewodnictwem Leona XIV w Bejrucie

Do przezwyciężania podziałów, otwierania się na dialog i budowania społeczeństwo pokoju i sprawiedliwości wezwał papież Libańczyków 2 grudnia podczas Mszy św. na Bejrut Waterfront w Bejrucie. W Eucharystii wzięło udział ok. 150 tys. wiernych. Była ona ostatnim punktem programu trzydniowej wizyty Leona XIV w Libanie.
Leon XIV
Leon XIV / EPA/VATICAN MEDIA HANDOUT HANDOUT EDITORIAL USE ONLY/NO SALES Dostawca: PAP/EPA

Co musisz wiedzieć: 

  • Od 30 listopada do 2 grudnia br. Leon XIV trwała podróż apostolską do Libanu;
  • 1 grudnia Leon XIV udał się do grobu Charbela Makhloufa oraz do sanktuarium Matki Bożej Pani Libanu w Harissie;
  • W drugiej połowie dnia Papież wziął udział w spotkaniu ekumenicznym i międzyreligijnym, w czasie którego spotkali się przedstawiciele różnych lokalnych Kościołów i wspólnot muzułmańskich, a wieczorem spotkał się z młodzieżą;
  • Dziś, w ostatni dzień wizyty, Leon XIV odwiedził szpital, port i przewodniczył Eucharystii, w której udział wzięło 150 tys. osób.

 

Witając Ojca Świętego patriarcha Antiochii obrządku grecko- melchickiego, Youssef Absi zaznaczył, że wierni z „krainy pokoju” odpowiadają na jego wezwanie do pokoju i witają go jako Następcę Piotra, który przybywa, by umocnić chrześcijan Bliskiego Wschodu. Podkreślił znaczenie Katolickich Kościołów Wschodnich oraz zaangażowanie papieża w budowanie jedności i nadziei w regionie dotkniętym niepokojem. Zauważył, że spotkania Ojca Świętego z  chorymi, osobami konsekrowanymi, młodzieżą, przesiedleńcami i poranionymi stanowią znak jego troski i miłości. Hierarcha wyraził przekonanie, że to spotkanie wnosi radość i pokój w serca wiernych, będące obietnicą Pana.

 

Kazanie

W kazaniu Ojciec Święty zachęcił wiernych do postawy wdzięczności i uwielbienia, pomimo, że niekiedy bardziej jesteśmy skłonni do rezygnacji i narzekania niż do zachwytu serca i wdzięczności. Przypomniał, że kraj ten jest piękny i bogaty w historię i tradycję, lecz doświadcza także ubóstwa, kryzysu ekonomicznego, przemocy i napięć politycznych. Zauważył, że w takiej sytuacji łatwo zatracić nadzieję.

Leon XIV odwołał się do Słowa Bożego, które uczy nas, że wdzięczność rodzi się w małości: w małych gestach, w prostocie wiary, w codziennej pracy wspólnot i ludzi zaangażowanych w dobro. To one są „małymi gałązkami”, które dają nadzieję i prowadzą do przemiany serc. Podkreślił, iż wdzięczność nie może być jedynie osobista – powinna prowadzić do nawrócenia, do troski o innych i o dobro wspólne. Zachęcił, by nie poddawać się logice przemocy i bałwochwalstwu pieniądza, nie ulegać rozprzestrzeniającemu się złu.

Papież wskazał, że aby Liban powrócił do swej świetności trzeba „rozbroić nasze serca, zrzucić pancerze naszych etnicznych i politycznych izolacji, otworzyć nasze wyznania religijne na wzajemne spotkania, obudzić w naszych sercach marzenie o zjednoczonym Libanie, gdzie triumfują pokój i sprawiedliwość, gdzie wszyscy mogą uznać się za braci i siostry oraz gdzie w końcu może się spełnić to, co opisuje nam prorok Izajasz: `Wtedy wilk zamieszka wraz z barankiem, pantera z koźlęciem razem leżeć będą, cielę i lew paść się będą pospołu (Iz 11, 6)” – stwierdził Ojciec Święty. - Libanie, powstań! Bądź domem sprawiedliwości i braterstwa! Bądź proroctwem pokoju dla całego Bliskiego Wschodu! – zaapelował Leon XIV.

- Modlę się za was, aby ta ziemia Bliskiego Wschodu była zawsze oświecona wiarą w Jezusa Chrystusa – Słońce sprawiedliwości – i dzięki Niemu zachowała nadzieję, która nie zachodzi - zapewnił papież dziękując Bogu za dni swej pielgrzymki.

 

Modlitwa wiernych

W modlitwie wiernych modlono się: po grecku za Kościół, aby był narzędziem pojednania dla budowania świata, w którym panuje sprawiedliwość i pokój; po grecku za papieża Leona oraz wszystkich patriarchów, biskupów i kapłanów: jako strażników powierzonej im owczarni, niech będą wspierani w mądrości i umocnieni w miłości, prowadząc ją drogą prawdy; po syryjsku za przywódców: odpowiedzialnych za dobrobyt narodów, aby byli świadomi swoich obowiązków, zapewniając dobrobyt i spójność społeczną; po ormiańsku za budujących pokój, by opierając się na obietnicy Pana, byli wspierani w swoich wysiłkach na rzecz umocnienia we wszystkich pragnienia tego daru; po francusku za ofiary wojny aby niesione na ramionach Dobrego Pasterza otrzymały pomoc w odzyskaniu nadziei i uwierzyły w lepszą przyszłość i po arabsku za zgromadzonych na obecnej Eucharystii, aby karmiąc się jednym chlebem byli autentycznymi świadkami miłości Pana Boga.

 

Wyrazy wdzięczności

Na zakończenie Mszy św. patriarcha Antiochii obrządku maronickiego, kard. Béchara Boutros Raï wyraził wdzięczność za „ojcowską obecność” papieża wśród libańskich katolików. - Rozjaśnia ona nasze umysły i ożywia naszą determinację do działania na rzecz pokoju, braterstwa i dialogu między wszystkimi synami i córkami naszej ukochanej ziemi - stwierdził. Podkreślił, iż słowa Ojca Świętego zabrzmiały jako „wezwanie do pozostania wiernymi świadkami Chrystusa, nosicielami światła, sprawiedliwości, nadziei i pokoju. Naszą misją w tych trudnych czasach jest budowanie mostów, wspieranie jedności i służenie dobru wspólnemu naszego narodu i regionu”.

Kard. Raï wyraził Leonowi XIV wdzięczność za troskę o wiernych, za wsparcie młodzieży i rodzin oraz za niosącą otuchę obecność wśród tych, którzy dźwigają ciężar cierpienia i próby. Papieskie przesłanie braterstwa i wspólnoty między chrześcijanami a muzułmanami, a szerzej między wszystkimi członkami społeczeństwa libańskiego określił jako wytyczną, oświecającą „naszą drogę wyjścia z trudności i prowadzącą nasze serca ku odnowionemu życiu”.

Duchowy przywódca libańskich katolików zapewnił Ojca Świętego o synowskim przywiązaniu i żarliwych modlitwach w intencji jego posługi apostolskiej i  Kościoła powszechnego. - Niech Pan wspiera Twoje kroki jako Posłańca pokoju, a Najświętsza Maryja Panna, Królowa Libanu, otoczy Cię swoją matczyną czułością i czuwa nad Tobą w Twojej wzniosłej  misji budowniczego  powszechnego braterstwa i trwałego pokoju. Dziękujemy Ci, Ojcze Święty, za to, kim jesteś, za Twoje błogosławieństwo, miłość i ojcowską bliskość – powiedział kard. Béchara Boutros Raï.

 

Apel Papieża

Przed zakończeniem Mszy św. Leon wygłosił apel. Wyznał, że podczas swojej pierwszej pielgrzymki w Roku Jubileuszowym przybył „jako pielgrzym nadziei na Bliski Wschód, błagając Boga o dar pokoju dla tej ukochanej ziemi, naznaczonej niestabilnością, wojnami i cierpieniem”.

- Drodzy chrześcijanie Bliskiego Wschodu, gdy rezultaty waszych wysiłków na rzecz pokoju przychodzą z opóźnieniem, zachęcam was, abyście podnieśli wzrok ku Panu, który nadchodzi! Spójrzmy na Niego z nadzieją i odwagą, zachęcając wszystkich do podążania drogą koegzystencji, braterstwa i pokoju. Bądźcie budowniczymi pokoju, zwiastunami pokoju, świadkami pokoju! – powiedział Leon XIV.

Podkreślił, że „Bliski Wschód potrzebuje nowych podejść, aby odrzucić mentalność zemsty i przemocy, przezwyciężyć podziały polityczne, społeczne i religijne oraz otworzyć nowe rozdziały w imię pojednania i pokoju”. - Zbyt długo podążaliśmy ścieżką wzajemnej wrogości i zniszczenia w koszmarze wojny, czego skutki są widoczne przed oczami wszystkich. Musimy zmienić kierunek, musimy wychowywać nasze serca do pokoju – powiedział papież.

Zapewnił o modlitwie za Bliski Wschód i wszystkie narody, które cierpią z powodu wojny. Modlę się również m.in. za rozwiązanie sporów politycznych w Gwinei Bissau, a także za ofiary pożaru w Hongkongu.

- Modlę się szczególnie za ukochany Liban! Ponownie zwracam się do społeczności międzynarodowej, aby nie szczędziła wysiłków w promowaniu dialogu i pojednania. Kieruję serdeczny apel do tych, którzy sprawują władzę polityczną i społeczną, tutaj i we wszystkich krajach dotkniętych wojną i przemocą: wysłuchajcie wołania waszych narodów, które domagają się pokoju! Oddajmy się wszyscy na służbę życiu, dobru wspólnemu, integralnemu rozwojowi ludzi – powiedział Leon XVI

Na zakończenie wezwał chrześcijan Bliskiego Wschodu: „Miejcie odwagę!”

Z Bejrut Waterfront Leon XIV pojechał na międzynarodowe lotnisko w Bejrucie, skąd, po ceremonii pożegnania odleci do Rzymu.

tom, st


 

POLECANE
Drony przy trasie lotu Zełenskiego. Irlandia podniosła alarm gorące
Drony przy trasie lotu Zełenskiego. Irlandia podniosła alarm

Irlandzkie służby wszczęły alarm, gdy w pobliżu zaplanowanej trasy lotu ukraińskiej delegacji dostrzeżono kilka niezidentyfikowanych dronów. Media podkreślają, że bezzałogowce pojawiły się w miejscu, w którym samolot Zełenskiego miał być zgodnie z pierwotnym harmonogramem.

Ważny komunikat dla powiatu ostrowskiego pilne
Ważny komunikat dla powiatu ostrowskiego

Rządowe Centrum Bezpieczeństwa ostrzegło w czwartek, że w miejscowościach Rostki Wielkie, Rostki Piotrowice, Podgórze Gazdy oraz Zawisty Nadbużne w powiecie ostrowskim woda jest niezdatna do spożycia i celów sanitarno-higienicznych.

Żurek chce delegalizacji partii Brauna. Bogucki: Niech się sam zdelegalizuje polityka
Żurek chce delegalizacji partii Brauna. Bogucki: "Niech się sam zdelegalizuje"

Spór o Konfederację Korony Polskiej przybiera na sile, a po kolejnych żądaniach jej rozwiązania głos zabrał minister prezydenta Zbigniew Bogucki, który w ostrych słowach na antenie Radia Zet skomentował działania ministra Waldemara Żurka.

Zamykanie porodówek. Zajączkowska: To jest realne piekło kobiet gorące
Zamykanie porodówek. Zajączkowska: To jest realne piekło kobiet

„To jest realne piekło kobiet” - skomentowała rządowe plany zamykania porodówek eurodeputowana Ewa Zajączkowska-Hernik (Konfederacja).

Kazik Staszewski na intensywnej terapii. „Bliski końca drogi byłem” Wiadomości
Kazik Staszewski na intensywnej terapii. „Bliski końca drogi byłem”

Stan zdrowia Kazika Staszewskiego gwałtownie się pogorszył, a muzyk trafił na OIOM po komplikacjach związanych z wcześniejszym zabiegiem. Jak relacjonuje, lekarze mówią nawet o ryzyku sepsy.

Szef węgierskiego MSZ: Era oczekiwania na pozwolenie z Berlina dawno już minęła gorące
Szef węgierskiego MSZ: Era oczekiwania na pozwolenie z Berlina dawno już minęła

„Węgry nie potrzebują już akceptacji Berlina czy Brukseli dla podejmowania decyzji w obszarze polityki zagranicznej” - oświadczył szef węgierskiej dyplomacji Peter Szijjarto cytowany przez „The Budapest Times”.

Ideologia gender przegrywa w Wielkiej Brytanii, ale ciągle walczy tylko u nas
Ideologia gender przegrywa w Wielkiej Brytanii, ale ciągle walczy

W Wielkiej Brytanii, która przodowała do niedawna w promowaniu ideologii gender, zachodzą wielkie zmiany. Na Wyspach zamknięto bowiem klinki transujące dzieci, zakazano łatwego „zmieniania płci” u nieletnich i ogłoszono, że mężczyzna nie może stać się kobietą. Jedni powiedzą, że to jakieś podstawy i zdrowy rozsądek, inni zaś będą pamiętali: ideologia gender jeszcze niedawno była państwową ideologią w UK. Zmiany te wiele więc znaczą i trzeba na nie patrzeć z perspektywy Zachodu, na którego to politykę transseksualne lobby ma ogromny wpływ od wielu dekad.

Sejm zdecydował o utajnieniu posiedzenia. Bosak zdradza, czego ma dotyczyć wystąpienie Tuska polityka
Sejm zdecydował o utajnieniu posiedzenia. Bosak zdradza, czego ma dotyczyć wystąpienie Tuska

Prezydium Sejmu na wniosek premiera Donalda Tuska, zgodziło się utajnić piątkowy punkt obrad, podczas którego szef rządu ma przedstawić pilną informację dotyczącą bezpieczeństwa państwa. Jak poinformował wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak, zamknięta część potrwa około półtorej godziny.

I prezes SN: Wzywam ministra sprawiedliwości do zaprzestania kierowania gróźb wobec sędziów gorące
I prezes SN: Wzywam ministra sprawiedliwości do zaprzestania kierowania gróźb wobec sędziów

I prezes SN Małgorzata Manowska oceniła, że obecne stanowisko szefa Ministerstwa Sprawiedliwości Waldemara Żurka „wpisuje się w szerszą skalę ataków na niezależność sądów”.

Afera na Eurowizji. Kraje wycofują się z konkursu Wiadomości
Afera na Eurowizji. Kraje wycofują się z konkursu

Decyzja o dopuszczeniu Izraela do Eurowizji wywołała natychmiastowy sprzeciw czterech państw, które ogłosiły rezygnację z udziału w przyszłorocznym konkursie w Wiedniu.

REKLAMA

"Libanie, powstań!" - 150 tys. osób na Mszy św. pod przewodnictwem Leona XIV w Bejrucie

Do przezwyciężania podziałów, otwierania się na dialog i budowania społeczeństwo pokoju i sprawiedliwości wezwał papież Libańczyków 2 grudnia podczas Mszy św. na Bejrut Waterfront w Bejrucie. W Eucharystii wzięło udział ok. 150 tys. wiernych. Była ona ostatnim punktem programu trzydniowej wizyty Leona XIV w Libanie.
Leon XIV
Leon XIV / EPA/VATICAN MEDIA HANDOUT HANDOUT EDITORIAL USE ONLY/NO SALES Dostawca: PAP/EPA

Co musisz wiedzieć: 

  • Od 30 listopada do 2 grudnia br. Leon XIV trwała podróż apostolską do Libanu;
  • 1 grudnia Leon XIV udał się do grobu Charbela Makhloufa oraz do sanktuarium Matki Bożej Pani Libanu w Harissie;
  • W drugiej połowie dnia Papież wziął udział w spotkaniu ekumenicznym i międzyreligijnym, w czasie którego spotkali się przedstawiciele różnych lokalnych Kościołów i wspólnot muzułmańskich, a wieczorem spotkał się z młodzieżą;
  • Dziś, w ostatni dzień wizyty, Leon XIV odwiedził szpital, port i przewodniczył Eucharystii, w której udział wzięło 150 tys. osób.

 

Witając Ojca Świętego patriarcha Antiochii obrządku grecko- melchickiego, Youssef Absi zaznaczył, że wierni z „krainy pokoju” odpowiadają na jego wezwanie do pokoju i witają go jako Następcę Piotra, który przybywa, by umocnić chrześcijan Bliskiego Wschodu. Podkreślił znaczenie Katolickich Kościołów Wschodnich oraz zaangażowanie papieża w budowanie jedności i nadziei w regionie dotkniętym niepokojem. Zauważył, że spotkania Ojca Świętego z  chorymi, osobami konsekrowanymi, młodzieżą, przesiedleńcami i poranionymi stanowią znak jego troski i miłości. Hierarcha wyraził przekonanie, że to spotkanie wnosi radość i pokój w serca wiernych, będące obietnicą Pana.

 

Kazanie

W kazaniu Ojciec Święty zachęcił wiernych do postawy wdzięczności i uwielbienia, pomimo, że niekiedy bardziej jesteśmy skłonni do rezygnacji i narzekania niż do zachwytu serca i wdzięczności. Przypomniał, że kraj ten jest piękny i bogaty w historię i tradycję, lecz doświadcza także ubóstwa, kryzysu ekonomicznego, przemocy i napięć politycznych. Zauważył, że w takiej sytuacji łatwo zatracić nadzieję.

Leon XIV odwołał się do Słowa Bożego, które uczy nas, że wdzięczność rodzi się w małości: w małych gestach, w prostocie wiary, w codziennej pracy wspólnot i ludzi zaangażowanych w dobro. To one są „małymi gałązkami”, które dają nadzieję i prowadzą do przemiany serc. Podkreślił, iż wdzięczność nie może być jedynie osobista – powinna prowadzić do nawrócenia, do troski o innych i o dobro wspólne. Zachęcił, by nie poddawać się logice przemocy i bałwochwalstwu pieniądza, nie ulegać rozprzestrzeniającemu się złu.

Papież wskazał, że aby Liban powrócił do swej świetności trzeba „rozbroić nasze serca, zrzucić pancerze naszych etnicznych i politycznych izolacji, otworzyć nasze wyznania religijne na wzajemne spotkania, obudzić w naszych sercach marzenie o zjednoczonym Libanie, gdzie triumfują pokój i sprawiedliwość, gdzie wszyscy mogą uznać się za braci i siostry oraz gdzie w końcu może się spełnić to, co opisuje nam prorok Izajasz: `Wtedy wilk zamieszka wraz z barankiem, pantera z koźlęciem razem leżeć będą, cielę i lew paść się będą pospołu (Iz 11, 6)” – stwierdził Ojciec Święty. - Libanie, powstań! Bądź domem sprawiedliwości i braterstwa! Bądź proroctwem pokoju dla całego Bliskiego Wschodu! – zaapelował Leon XIV.

- Modlę się za was, aby ta ziemia Bliskiego Wschodu była zawsze oświecona wiarą w Jezusa Chrystusa – Słońce sprawiedliwości – i dzięki Niemu zachowała nadzieję, która nie zachodzi - zapewnił papież dziękując Bogu za dni swej pielgrzymki.

 

Modlitwa wiernych

W modlitwie wiernych modlono się: po grecku za Kościół, aby był narzędziem pojednania dla budowania świata, w którym panuje sprawiedliwość i pokój; po grecku za papieża Leona oraz wszystkich patriarchów, biskupów i kapłanów: jako strażników powierzonej im owczarni, niech będą wspierani w mądrości i umocnieni w miłości, prowadząc ją drogą prawdy; po syryjsku za przywódców: odpowiedzialnych za dobrobyt narodów, aby byli świadomi swoich obowiązków, zapewniając dobrobyt i spójność społeczną; po ormiańsku za budujących pokój, by opierając się na obietnicy Pana, byli wspierani w swoich wysiłkach na rzecz umocnienia we wszystkich pragnienia tego daru; po francusku za ofiary wojny aby niesione na ramionach Dobrego Pasterza otrzymały pomoc w odzyskaniu nadziei i uwierzyły w lepszą przyszłość i po arabsku za zgromadzonych na obecnej Eucharystii, aby karmiąc się jednym chlebem byli autentycznymi świadkami miłości Pana Boga.

 

Wyrazy wdzięczności

Na zakończenie Mszy św. patriarcha Antiochii obrządku maronickiego, kard. Béchara Boutros Raï wyraził wdzięczność za „ojcowską obecność” papieża wśród libańskich katolików. - Rozjaśnia ona nasze umysły i ożywia naszą determinację do działania na rzecz pokoju, braterstwa i dialogu między wszystkimi synami i córkami naszej ukochanej ziemi - stwierdził. Podkreślił, iż słowa Ojca Świętego zabrzmiały jako „wezwanie do pozostania wiernymi świadkami Chrystusa, nosicielami światła, sprawiedliwości, nadziei i pokoju. Naszą misją w tych trudnych czasach jest budowanie mostów, wspieranie jedności i służenie dobru wspólnemu naszego narodu i regionu”.

Kard. Raï wyraził Leonowi XIV wdzięczność za troskę o wiernych, za wsparcie młodzieży i rodzin oraz za niosącą otuchę obecność wśród tych, którzy dźwigają ciężar cierpienia i próby. Papieskie przesłanie braterstwa i wspólnoty między chrześcijanami a muzułmanami, a szerzej między wszystkimi członkami społeczeństwa libańskiego określił jako wytyczną, oświecającą „naszą drogę wyjścia z trudności i prowadzącą nasze serca ku odnowionemu życiu”.

Duchowy przywódca libańskich katolików zapewnił Ojca Świętego o synowskim przywiązaniu i żarliwych modlitwach w intencji jego posługi apostolskiej i  Kościoła powszechnego. - Niech Pan wspiera Twoje kroki jako Posłańca pokoju, a Najświętsza Maryja Panna, Królowa Libanu, otoczy Cię swoją matczyną czułością i czuwa nad Tobą w Twojej wzniosłej  misji budowniczego  powszechnego braterstwa i trwałego pokoju. Dziękujemy Ci, Ojcze Święty, za to, kim jesteś, za Twoje błogosławieństwo, miłość i ojcowską bliskość – powiedział kard. Béchara Boutros Raï.

 

Apel Papieża

Przed zakończeniem Mszy św. Leon wygłosił apel. Wyznał, że podczas swojej pierwszej pielgrzymki w Roku Jubileuszowym przybył „jako pielgrzym nadziei na Bliski Wschód, błagając Boga o dar pokoju dla tej ukochanej ziemi, naznaczonej niestabilnością, wojnami i cierpieniem”.

- Drodzy chrześcijanie Bliskiego Wschodu, gdy rezultaty waszych wysiłków na rzecz pokoju przychodzą z opóźnieniem, zachęcam was, abyście podnieśli wzrok ku Panu, który nadchodzi! Spójrzmy na Niego z nadzieją i odwagą, zachęcając wszystkich do podążania drogą koegzystencji, braterstwa i pokoju. Bądźcie budowniczymi pokoju, zwiastunami pokoju, świadkami pokoju! – powiedział Leon XIV.

Podkreślił, że „Bliski Wschód potrzebuje nowych podejść, aby odrzucić mentalność zemsty i przemocy, przezwyciężyć podziały polityczne, społeczne i religijne oraz otworzyć nowe rozdziały w imię pojednania i pokoju”. - Zbyt długo podążaliśmy ścieżką wzajemnej wrogości i zniszczenia w koszmarze wojny, czego skutki są widoczne przed oczami wszystkich. Musimy zmienić kierunek, musimy wychowywać nasze serca do pokoju – powiedział papież.

Zapewnił o modlitwie za Bliski Wschód i wszystkie narody, które cierpią z powodu wojny. Modlę się również m.in. za rozwiązanie sporów politycznych w Gwinei Bissau, a także za ofiary pożaru w Hongkongu.

- Modlę się szczególnie za ukochany Liban! Ponownie zwracam się do społeczności międzynarodowej, aby nie szczędziła wysiłków w promowaniu dialogu i pojednania. Kieruję serdeczny apel do tych, którzy sprawują władzę polityczną i społeczną, tutaj i we wszystkich krajach dotkniętych wojną i przemocą: wysłuchajcie wołania waszych narodów, które domagają się pokoju! Oddajmy się wszyscy na służbę życiu, dobru wspólnemu, integralnemu rozwojowi ludzi – powiedział Leon XVI

Na zakończenie wezwał chrześcijan Bliskiego Wschodu: „Miejcie odwagę!”

Z Bejrut Waterfront Leon XIV pojechał na międzynarodowe lotnisko w Bejrucie, skąd, po ceremonii pożegnania odleci do Rzymu.

tom, st



 

Polecane