Szukaj
Konto

Kontrole, strach i brak decyzji. Resort Żurka odpowiada ws. impasu Funduszu Sprawiedliwości

19.12.2025 15:39
Waldemar Żurek
Źródło: PAP/Leszek Szymański
Komentarzy: 0
Ministerstwo Sprawiedliwości zabrało głos po publikacji Wirtualnej Polski, w której padły zarzuty o możliwą likwidację sieci ośrodków wsparcia dla ofiar przestępstw. Resort zapewnia, że pomoc będzie dostępna, choć przyznaje, że procedury zostały zaostrzone, a przyszłość Funduszu Sprawiedliwości jest analizowana.
Co musisz wiedzieć
  • Media alarmują o możliwym wstrzymaniu działalności ośrodków od 1 stycznia
  • Ministerstwo podkreśla, że wsparcie ma być zgodne z prawem i wolne od nadużyć
  • Trwają analizy dotyczące dalszego funkcjonowania Funduszu Sprawiedliwości

 

Alarmujące doniesienia o losie ośrodków wsparcia

Wirtualna Polska poinformowała, że od 1 stycznia może przestać działać sieć ośrodków udzielających pomocy osobom pokrzywdzonym przestępstwem.

Jak wskazywał w środowym tekście WP.pl, Ministerstwo Sprawiedliwości nie zdążyło w terminie rozstrzygnąć konkursu finansowanego z Funduszu Sprawiedliwości.

Według opisu zawartego w publikacji, konsekwencje miałyby dotknąć m.in. ofiary wypadków, osoby doświadczające przemocy domowej oraz dzieci wykorzystane seksualnie.

Nie mamy zapasów pieniędzy, żeby przetrwać

- mówiła szefowa Niebieskiej Linii IPZ, która od lat pomaga poszkodowanym przestępstwem.

Jak podkreślono w materiale, problem dotyka całego społeczeństwa: ofiar wypadków, oszustw, gwałtów czy przestępstw przeciwko zdrowiu. Potrzebują one nie tylko leków i pomocy psychologicznej, ale czasami także podstawowych środków do życia.

Fundusz Sprawiedliwości przestał wypłacać pieniądze

Pomocą w ukierunkowaniu wsparcia z Funduszu Sprawiedliwości zajmowały się organizacje takie jak wspomniana Niebieska Linia.

INFORMUJEMY, że od 1 stycznia 2026 r. wstrzymane zostanie wsparcie, którego udzielamy jako Ośrodek Pomocy Osobom Pokrzywdzonym Przestępstwem

- podkreślali pracownicy Niebieskiej Linii w najnowszym komunikacie na Facebooku.

Organizacje takie jak NL wypowiedziały już umowy na wynajem lokali. Obawiają się też utraty ekspertów, którzy działali na rzecz ofiar przestępstwa, a będą musieli poszukać innych opcji.

Rozmawiałam z wiceministrem sprawiedliwości i zapytałam go, gdzie mam przekierować osoby, którym obecnie pomagamy. Odpowiedział, że nigdzie, bo od stycznia nikt nie będzie działał

- mówiła kierowniczka Niebieskiej Linii w WP.

Brak nadziei na szybkie rozstrzygnięcie konkursu

Nadzorujący w Ministerstwie Sprawiedliwości działanie Funduszu Sprawiedliwości sędzia Sławomir Pałka nie ukrywa, że nie ma dużych szans, aby sytuacja wróciła do normy od lutego. Jak wskazywał, wszystkie złożone w konkursie wnioski zawierają wady formalne.

Dodatkowo część organizacji wciąż nie została poinformowana o zgłoszonych zastrzeżeniach, a po etapie formalnym konieczna będzie jeszcze szczegółowa ocena merytoryczna dokumentów.

Kontrole po nadużyciach i zaostrzone kryteria

Pałka tłumaczył, że opóźnienia są skutkiem licznych kontroli prowadzonych w Funduszu Sprawiedliwości. Działaniom Funduszu przyglądały się m.in. Najwyższa Izba Kontroli, administracja skarbowa oraz prokuratura.

W efekcie kryteria przyznawania środków zostały znacząco zaostrzone, aby uniknąć powtórzenia wcześniejszych "nieprawidłowości".

Strach urzędników przed odpowiedzialnością

Kontrola formalnych przesłanek nie była dokonana w odpowiednim czasie. To częściowo wynikało z paraliżu decyzyjnego związanego z obawami o wykonywanie tych czynności przez urzędników. Proszę sobie wyobrazić, że część pana byłych kolegów z pracy ma teraz zarzuty za czynności, które pan ma teraz wykonywać

- tłumaczył Pałka.

Sędzia przyznał wprost, że obawia się odpowiedzialności karnej, a urzędnicy niechętnie podpisują się pod dokumentami.

Chodzi też o zarzuty stawiane pracownikom, którzy na przykład nie sprawdzili statutów organizacji. Ja nie oceniam działań prokuratury, ale takie "szerokie" pójście sprawia, że kolejni urzędnicy pięć razy będą ten wniosek sprawdzać

- mówił.

"Wielkie nieszczęście" dla organizacji

Pałka ocenił brak wsparcia dla doświadczonych i zasłużonych organizacji jako "wielkie nieszczęście". Wskazywał, że osoby potrzebujące pomocy muszą w tej sytuacji szukać tymczasowych źródeł finansowania, m.in. w samorządach lub u prywatnych darczyńców.

Jak podkreślono, problemem nie jest brak środków, ponieważ Fundusz Sprawiedliwości dysponuje pieniędzmi, być może nawet większymi niż w poprzednich latach.

Resort sprawiedliwości reaguje

W piątek Ministerstwo Sprawiedliwości opublikowało komunikat, w którym odniosło się do doniesień medialnych.

Sytuacja związana z Funduszem Sprawiedliwości jest pod stałym nadzorem, a podejmowane działania mają na celu zapewnienie bezpieczeństwa prawnego, transparentności oraz rzetelności wydatkowania środków publicznych. Zapewnienie wsparcia osobom pokrzywdzonym jest dla resortu priorytetem, a sytuacja jest na bieżąco monitorowana

- przekazano.

"Nikt nie pozostanie bez pomocy"

Ministerstwo podkreśliło również, że "nikt nie pozostanie bez pomocy państwa, a ta musi być udzielana zgodnie z prawem i w sposób wolny od ryzyka nadużyć". Jak zaznaczono, osoby poszukujące wsparcia mają do dyspozycji około 1500 punktów w całej Polsce.

Do dyspozycji poszukujących pomocy pozostaje około 1500 punktów w całej Polsce, w każdym powiecie, gdzie świadczona jest nieodpłatna pomoc prawna, porady obywatelskie i mediacje

- wskazano w komunikacie.

Kontrole i śledztwa wokół Funduszu

Resort przypomniał, że Fundusz Sprawiedliwości był przedmiotem kontroli, w tym Najwyższej Izby Kontroli.

Fundusz Sprawiedliwości był objęty kontrolą m.in. Najwyższej Izby Kontroli. Równolegle prowadzone są śledztwa dotyczące decyzji podejmowanych w poprzednich latach. W pełni rozumiemy obawy zespołu odpowiedzialnego za obsługę Funduszu - właśnie dlatego procedury zostały wzmocnione i uszczelnione, a prace są prowadzone z najwyższą starannością

- podkreślono.

Mamy pełną świadomość, że wydłuża to procesy, jednak obecnie są one znacznie bardziej rzetelne i bezpieczne. Jako ministerstwo nie możemy ignorować ryzyk prawnych ani reputacyjnych

- dodano.

Przyszłość Funduszu pod znakiem zapytania

W komunikacie zwrócono także uwagę na charakter dotacji przyznawanych z Funduszu Sprawiedliwości.

Dotacja z Funduszu Sprawiedliwości dla danej organizacji ma charakter doraźny - konkursy nie są instrumentem zapewniającym stałość finansowania ich działalności. To rozwiązanie systemowe, które wymaga długofalowej oceny. W tym kontekście trwają analizy dotyczące przyszłości Funduszu - nie wykluczamy, że jego obecna formuła uległa dezaktualizacji i wymaga zmian

- przekazało Ministerstwo Sprawiedliwości.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 19.12.2025 15:39
Źródło: wp.pl, wprost