Znany dziennikarz: Zmuszono mnie do odejścia z TVN

Ireneusz Bieleninik po latach przerwał milczenie i ujawnił, dlaczego zniknął z anteny TVN. Jak przyznał, decyzja o rozstaniu ze stacją nie należała do niego, mimo że prowadzone przez niego programy cieszyły się dobrą oglądalnością.
Logo TVN
Logo TVN / Wikipedia

Co musisz wiedzieć:

  • Ireneusz Bieleninik po latach ujawnił, że jego odejście z TVN nie było dobrowolne.
  • Prezenter przyznał, że „komuś podpadł”, a kulisy rozstania ze stacją do dziś pozostają dla niego niejasne.
  • Po pracy jako konferansjer i ring-announcer MMA w 2024 roku wrócił na antenę TVP2 jako reporter „Pytania na śniadanie”.

 

Kariera Bieleninika

Ireneusz Bieleninik rozpoczął pracę w mediach na początku lat 90. Był związany m.in. z RMF FM, Radiem ZET oraz Telewizją Polską.

Po przejściu do TVN prowadził program „Siłacze”, w którym relacjonował rywalizację najsilniejszych sportowców. Widzowie kojarzyli go również jako gospodarza teleturniejów interaktywnych, takich jak „Tele Gra”, „Trele morele” czy „Fabryka gry”. Na antenie TVN Turbo pojawiał się także w programie „Szkoła Auto”.

 

Zniknął z TVN mimo dobrej oglądalności

Kilka lat temu Bieleninik niespodziewanie przestał pojawiać się w TVN. Przez długi czas nie było jasne, dlaczego doszło do rozstania ze stacją, zwłaszcza że prowadzone przez niego formaty miały wierne grono swoich widzów.

Dopiero teraz dziennikarz zdecydował się ujawnić kulisy tej sytuacji w rozmowie z serwisem Kozaczek.pl.

 

„Zmuszono mnie do odejścia”

Bieleninik wprost przyznał, że nie była to jego decyzja.

Odszedłem dlatego, że zmuszono mnie do odejścia. Komuś podpadłem i tak naprawdę nie wiem komu

– poinformował. Dodał, że „sytuacja była dla niego niejasna”.

Nie chcę rzucać teraz nazwiskami, ale ten, którego mógłbym za to obciążyć, patrząc mi prosto w oczy, powiedział, że w ogóle nic nie wie, a wszyscy mówili, że jest inaczej

– powiedział. Podkreślił jednak, że mimo wszystko wiele zawdzięcza tej osobie.

Ale dużo mu też zawdzięczam i muszę to po prostu uszanować. Łaska pańska na pstrym koniu jeździ

– podsumował.

 

Co dalej?

Po zniknięciu z TVN Ireneusz Bieleninik skupił się na pracy konferansjera podczas dużych wydarzeń firmowych i plenerowych. Od marca 2017 roku występuje jako ring-announcer podczas gal Profesjonalnej Ligi MMA transmitowanych w TV Puls. Prowadzi także lokalne zawody sportowe w różnych częściach Polski.

W 2024 roku Bieleninik wrócił na ekrany telewizorów, tym razem wiążąc się z TVP2. Dołączył do zespołu programu „Pytanie na śniadanie” jako reporter pracujący w terenie.


 

POLECANE
Płonie hala magazynowa w Wielkopolsce. Jest komunikat służb Wiadomości
Płonie hala magazynowa w Wielkopolsce. Jest komunikat służb

W miejscowości Cienin Zaborny w powiecie słupeckim doszło do dużego pożaru hali magazynowej. Z ogniem od niedzielnego wieczoru walczą strażacy z Wielkopolski.

Burza po niedzielnej „Familiadzie”. Widzowie podzieleni Wiadomości
Burza po niedzielnej „Familiadzie”. Widzowie podzieleni

Najnowszy, niedzielny odcinek „Familiady” wywołał duże poruszenie wśród widzów. Po zakończeniu rywalizacji drużyn „Znajomi z pracy” i „Rada rodziców” w mediach społecznościowych programu pojawiła się fala komentarzy, w których internauci podważali przebieg gry.

Grafzero: Bestsellery 2025 - co czytał świat? z ostatniej chwili
Grafzero: Bestsellery 2025 - co czytał świat?

Jakie książki rządzą światem w 2025 roku? W dzisiejszym odcinku robimy wielki przegląd globalnych list bestsellerów! Sprawdzamy, co czytają mieszkańcy USA, Chin, Brazylii czy Nowej Zelandii. Od fenomenu teorii „Let Them” Mel Robbins, przez wielki powrót do świata Igrzysk Śmierci, aż po... szał na kolorowanki w Ameryce Południowej i poradniki o sztucznej inteligencji w Azji. Rynek wydawniczy w 2025 roku zaskakuje – z jednej strony szukamy intymnych biografii, takich jak wspomnienia Jacindy Ardern, z drugiej strony uciekamy w mroczne thrillery Freidy McFadden i romanfantasy od Rebekki Yarros.

IMGW wydał komunikat. Oto co nas czeka w najbliższym czasie Wiadomości
IMGW wydał komunikat. Oto co nas czeka w najbliższym czasie

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał w niedzielę ostrzeżenia I stopnia przed silnym mrozem dla północno-wschodniej i częściowo północnej Polski. W mocy wciąż pozostaje wydany w sobotę alert I stopnia przed oblodzeniem na południowym zachodzie i południu kraju.

Darmowe zakwaterowanie na walijskiej wyspie. Trwa nabór wolontariuszy Wiadomości
Darmowe zakwaterowanie na walijskiej wyspie. Trwa nabór wolontariuszy

Wyspa Skomer u zachodnich wybrzeży Walii to jeden z najcenniejszych rezerwatów przyrody w Wielkiej Brytanii. Oprócz standardowych wizyt turystycznych istnieje tam możliwość zamieszkania bez opłat w ramach wolontariatu.

Nie żyje Edward Linde-Lubaszenko, legenda polskiego teatru i filmu z ostatniej chwili
Nie żyje Edward Linde-Lubaszenko, legenda polskiego teatru i filmu

W niedzielę zmarł wybitny aktor i pedagog Edward Linde-Lubaszenko – poinformowała PAP rodzina aktora. Linde-Lubaszenko od 1973 r. związany był z Teatrem Starym w Krakowie, zagrał w ponad 70 filmach, ponad 110 przedstawieniach teatralnych i ponad 80 spektaklach Teatru Telewizji.

Wypadek legendy narciarstwa. Co dalej z Lindsey Vonn? Wiadomości
Wypadek legendy narciarstwa. Co dalej z Lindsey Vonn?

Alex Hoedlmoser, trener konkurencji szybkościowych w amerykańskiej kadrze alpejczyków, przekazał, że Lindsey Vonn, która miała poważny wypadek na trasie olimpijskiego zjazdu w Cortinie d'Ampezzo, „najwyraźniej ma złamane podudzie”. Słynna narciarka przechodzi dalsze badania w szpitalu.

Komunikat dla mieszkańców woj. mazowieckiego Wiadomości
Komunikat dla mieszkańców woj. mazowieckiego

W niedzielę na ulice Warszawy wracają autobusy grzewcze, które będą dostępne w miejscach o największym natężeniu ruchu - poinformował warszawski ratusz. Pojazdy będą jeździły od godz. 18 przez całą noc, ostatni odjazd z pętli odbędzie się o 9.

Bosak o KSeF: Każdy wywiad gospodarczy może tylko pomarzyć, żeby mieć przegląd wszystkich faktur wideo
Bosak o KSeF: Każdy wywiad gospodarczy może tylko pomarzyć, żeby mieć przegląd wszystkich faktur

„Wasz rząd niestety wyoutsourceował za granicę kolejny ogromny obszar danych gospodarczych, o których każdy wywiad gospodarczy może tylko pomarzyć, żeby mieć przegląd wszystkich faktur” - powiedział wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak na antenie Telewizji Polsat odnosząc się do Krajowego Systemu e-Faktur (KSeF).

Zdarzenie z nożem w zachodnich Niemczech. Policja użyła broni z ostatniej chwili
Zdarzenie z nożem w zachodnich Niemczech. Policja użyła broni

W sobotę po południu w centrum Trewiru na zachodzie Niemiec policja postrzeliła mężczyznę, który chodził po deptaku z nożem i zaczepiał przechodniów. Na szczęście nikt nie został ranny.

REKLAMA

Znany dziennikarz: Zmuszono mnie do odejścia z TVN

Ireneusz Bieleninik po latach przerwał milczenie i ujawnił, dlaczego zniknął z anteny TVN. Jak przyznał, decyzja o rozstaniu ze stacją nie należała do niego, mimo że prowadzone przez niego programy cieszyły się dobrą oglądalnością.
Logo TVN
Logo TVN / Wikipedia

Co musisz wiedzieć:

  • Ireneusz Bieleninik po latach ujawnił, że jego odejście z TVN nie było dobrowolne.
  • Prezenter przyznał, że „komuś podpadł”, a kulisy rozstania ze stacją do dziś pozostają dla niego niejasne.
  • Po pracy jako konferansjer i ring-announcer MMA w 2024 roku wrócił na antenę TVP2 jako reporter „Pytania na śniadanie”.

 

Kariera Bieleninika

Ireneusz Bieleninik rozpoczął pracę w mediach na początku lat 90. Był związany m.in. z RMF FM, Radiem ZET oraz Telewizją Polską.

Po przejściu do TVN prowadził program „Siłacze”, w którym relacjonował rywalizację najsilniejszych sportowców. Widzowie kojarzyli go również jako gospodarza teleturniejów interaktywnych, takich jak „Tele Gra”, „Trele morele” czy „Fabryka gry”. Na antenie TVN Turbo pojawiał się także w programie „Szkoła Auto”.

 

Zniknął z TVN mimo dobrej oglądalności

Kilka lat temu Bieleninik niespodziewanie przestał pojawiać się w TVN. Przez długi czas nie było jasne, dlaczego doszło do rozstania ze stacją, zwłaszcza że prowadzone przez niego formaty miały wierne grono swoich widzów.

Dopiero teraz dziennikarz zdecydował się ujawnić kulisy tej sytuacji w rozmowie z serwisem Kozaczek.pl.

 

„Zmuszono mnie do odejścia”

Bieleninik wprost przyznał, że nie była to jego decyzja.

Odszedłem dlatego, że zmuszono mnie do odejścia. Komuś podpadłem i tak naprawdę nie wiem komu

– poinformował. Dodał, że „sytuacja była dla niego niejasna”.

Nie chcę rzucać teraz nazwiskami, ale ten, którego mógłbym za to obciążyć, patrząc mi prosto w oczy, powiedział, że w ogóle nic nie wie, a wszyscy mówili, że jest inaczej

– powiedział. Podkreślił jednak, że mimo wszystko wiele zawdzięcza tej osobie.

Ale dużo mu też zawdzięczam i muszę to po prostu uszanować. Łaska pańska na pstrym koniu jeździ

– podsumował.

 

Co dalej?

Po zniknięciu z TVN Ireneusz Bieleninik skupił się na pracy konferansjera podczas dużych wydarzeń firmowych i plenerowych. Od marca 2017 roku występuje jako ring-announcer podczas gal Profesjonalnej Ligi MMA transmitowanych w TV Puls. Prowadzi także lokalne zawody sportowe w różnych częściach Polski.

W 2024 roku Bieleninik wrócił na ekrany telewizorów, tym razem wiążąc się z TVP2. Dołączył do zespołu programu „Pytanie na śniadanie” jako reporter pracujący w terenie.



 

Polecane