Prezydent zawetował trzy ustawy, w tym wdrażającą DSA

Prezydent Karol Nawrocki zawetował trzy ustawy, w tym wprowadzającą cenzurę ustawę wdrażającą Digital Service Act.
Prezydent RP Karol Nawrocki
Prezydent RP Karol Nawrocki / Mikołaj Bujak/KPRP

Co musisz wiedzieć:

  • Prezydent Karol Nawrocki zawetował trzy ustawy.
  • Ustawa wdrażająca Digital Services Act miała de facto wprowadzić cenzurę w Internecie.
  • Dla przeforsowania owej cenzury posłużono się cynicznie dobrem dzieci.

 

Cenzorska ustawa

Ustawa wdrażająca tzw. DSA – Digital Services Act, czyli unijne rozporządzenie o usługach cyfrowych, w założeniu miała chronić obywateli – w szczególności dzieci. To prawda, wirtualna rzeczywistość niesie dziś wiele zagrożeń. To sprawa niezwykle ważna. Wymagająca roztropnego, skutecznego i mądrego uregulowania. I właśnie dlatego nie wolno było jej zniszczyć złymi wrzutkami legislacyjnymi. Po raz kolejny do dobrych rozwiązań doklejono przepisy, które są nie do obrony i po prostu szkodzą

– wyjaśnił Karol Nawrocki.

Pod koniec października ubiegłego roku, w trakcie procesu legislacyjnego, apelowałem o zgłaszanie uwag do ustawy wdrażającej to unijne rozporządzenie. Już wtedy miałem poważne wątpliwości wobec jej przyjęcia – założeń, które oddają kontrolę nad treściami w Internecie urzędnikom podległym rządowi, a nie niezależnym sądom

– dodał.

Niestety, te wątpliwości nie zostały usunięte. Zamiast realnej kontroli sądowej wprowadzono rozwiązanie absurdalne: sprzeciw wobec decyzji urzędnika, który obywatel musi złożyć w ciągu 14 dni

– podkreślał.

 

„Ministerstwo Prawdy”

Chcę, aby to mocno wybrzmiało: sytuacja, w której o tym, co wolno w Internecie, decyduje urzędnik podległy rządowi, przypomina konstrukcję Ministerstwa Prawdy z książki Orwella „Rok 1984”. Autor pisał o mechanizmie władzy, który najpierw przejmuje kontrolę nad językiem, nad informacją, a w końcu nad myśleniem obywateli

– mówił prezydent.

Jeśli władza decyduje, co jest „prawdą”, co „dezinformacją,” kto może mówić, a kto nie, wolność znika krok po kroku – pod pozornymi szczytnymi hasłami bezpieczeństwa, dobra wspólnego czy ochrony najsłabszych

– zauważył.

Najskuteczniejszą formą odebrania wolności nie jest zakaz mówienia, lecz narzucenie jedynej dopuszczalnej wersji rzeczywistości. Orwellowskie Ministerstwo Prawdy jest symbolem ostrzegawczym, alarmem – przed momentem, w którym państwo zaczyna mówić obywatelom nie tylko, co wolno robić, ale także, co wolno mówić i myśleć

– wskazywał.

 

Konstytucja gwarantuje wolność słowa

Karol Nawrocki powołał się na zapisy polskiej Konstytucji, która w art. 54 stanowi: wolność słowa jest prawem obywatela.

Państwo ma wolność gwarantować, a nie reglamentować. Tymczasem proponowane rozwiązania tworzą system, w którym zwykły Polak będzie musiał walczyć z aparatem urzędniczym, aby obronić swoje prawo do wyrażania opinii. Na to zgody być nie może

– oświadczył Nawrocki.

Poważne wątpliwości konstytucyjne zgłosiły również autorytety i instytucje, w tym Sąd Najwyższy. Jako prezydent nie mogę podpisać ustawy, która w praktyce oznacza administracyjną cenzurę. Tym bardziej że ukryto w niej możliwość finansowania tzw. zaufanych sygnalistó', którzy za publiczne pieniądze mieliby wskazywać „nieprawomyślne” treści i obywateli, którzy takie poglądy wyrażają

– wyjaśniał.

 

„Użyto dobra dzieci”

Szczególnie bulwersujące jest to, że – by przykryć te cenzorskie zapędy – użyto dobra dzieci. Miało ono stać się cynicznym parawanem, za którym ukryta zostanie realna intencja, czyli kontrola swobody wypowiedzi

– nie krył oburzenia prezydent.

Ograniczanie wolności słowa jest niekonstytucyjne. Wykorzystywanie do tego interesu najmłodszych – jest niemoralne

– ocenił.

Karol Nawrocki zwrócił się do rządu z apelem: – Skończcie z patologią wrzutek ustawowych – z praktyką, w której do dobrych rozwiązań przemyca się złe, a obywatelom mówi się: albo wszystko, albo nic. To jest państwo prawa, a nie targ polityczny.

 

„Na wrzutkę”

W tej ustawie ponownie zastosowano ten patologiczny manewr „na wrzutkę”. Do rozwiązań, które realnie mogłyby chronić dzieci, doklejono przepisy, które czynią całość nie do przyjęcia. Dlatego mówię: weto

– oświadczył.

 

Zaproszenie do współpracy

Prezydent Karol Nawrocki zaprosił Ministerstwo Cyfryzacji do współpracy nad nowym projektem ustawy wdrażającym DSA.

Wolność słowa musi być chroniona przez sądy – szybko, skutecznie i niezależnie. Warto to poprawić, warto to zrobić dobrze. Nie traćmy czasu, w trosce także o najmłodszych, budujmy państwo wolności, nie państwo cenzury!

– stwierdził.

 

Ustawa o NCBR

Drugie weto dotyczy ustawy o Narodowym Centrum Badań i Rozwoju (NCBR).

To weto można zawrzeć w jednym zdaniu: nauka dla naukowców, nie dla polityków!

– oświadczył Nawrocki.

Argumentował, że zaproponowana ustawa pozwala rządzącym swobodnie nominować i usuwać naukowców, badaczy, profesorów i przejmować instytuty naukowe na polityczne zawołanie.

To centralizacja, upartyjnienie i zastraszanie środowiska naukowego

– ocenił.

To jasny sygnał: jeśli nie jesteś wygodny dla władzy, gdy dowodzisz coś wbrew niej – możesz wylecieć. Tak nie buduje się rozwoju i innowacji. Tak się je niszczy

– zauważył.

Prezydent przekonywał, że nauka potrzebuje wolności i autonomii, potrzebuje odwagi myślenia – a nie strachu przed tym czy innym ministrem.

Nie mogę podpisać ustawy, która zamienia badania naukowe w narzędzie politycznej kontroli

– poinformował.

 

Weto dla wzmacniania korporacji

Trzecie weto dotyczy rynku ubezpieczeń.

To ustawa, która wzmacnia duże korporacje kosztem obywateli. Wystarczy przeoczony SMS, e–mail czy komunikat w aplikacji, by człowiek mógł stracić prawo do odszkodowania. Szczególnie dotyka to osoby starsze, słabsze, mniej zaangażowane cyfrowo

– wyjaśniał Nawrocki.

Rolą państwa nie jest ochrona silnych. Rolą państwa jest ochrona obywatela. Konstytucja w artykule 76 stanowi: konsument ma być chroniony przed nieuczciwymi praktykami. Ta ustawa działa dokładnie odwrotnie. Już wcześniej mówiłem „nie” takim rozwiązaniom. I mówię „nie” także dziś

– oświadczył.

 

„Wolność uwiera ustawodawców”

Zdaniem Karola Nawrockiego ustawę o DSA i ustawę o NCBR łączy jeden bardzo niepokojący wniosek: „wolność uwiera ustawodawców”.

Jedna uderza w wolność słowa, druga w wolność nauki. To zły i niebezpieczny kierunek. Polacy nie dadzą sobie odebrać wolności. Jako prezydent nigdy na to nie pozwolę

– zapowiedział Karol Nawrocki.

 

Digital Services Act

Unijny dokument występujący pod nazwą Digital Services Act wprowadza w Unii Europejskiej cenzurę Internetu. Zgodnie z jego zapisami to unijni urzędnicy będą decydować o tym, co jest prawdą, co zaś fake newsem, i usuwać z przestrzeni cyfrowej niewygodne treści.


 

POLECANE
Rosja grozi możliwym starciem między potęgami jądrowymi z ostatniej chwili
Rosja grozi możliwym starciem między potęgami jądrowymi

Służby Wywiadu Zagranicznego (SVR) Federacji Rosyjskiej i rosyjskie MSZ zarzuciły władzom brytyjskim i francuskim, że chcą dozbroić Kijów w broń nuklearną, aby podbić pozycję Ukrainy w negocjacjach pokojowych z Rosją.

Władze Zamościa chcą upamiętnić komunistyczną działaczkę. To podlega karze z ostatniej chwili
Władze Zamościa chcą upamiętnić komunistyczną działaczkę. "To podlega karze"

Instytutu Pamięci Narodowej skierował do władz Zamościa oświadczenie, w którym wyraża swoje oburzenie planowanym przywróceniem tablicy upamiętniającej komunistyczną działaczkę Różę Luksemburg.

Likwidacja CBA 1 października? Jest projekt ustawy z ostatniej chwili
Likwidacja CBA 1 października? Jest projekt ustawy

1 października br. ma przestać istnieć Centralne Biuro Antykorupcyjne - zakłada nowa wersja projektu ustawy przyjęta we wtorek przez sejmową komisję administracji i spraw wewnętrznych. Kompetencje CBA mają przejąć policja, ABW i KAS, a ochroną antykorupcyjną zajmować się policja, ABW i SKW.

Starcie Bąkiewicza z Tuskiem. „Kanclerz znad Wisły” gorące
Starcie Bąkiewicza z Tuskiem. „Kanclerz znad Wisły”

Robert Bąkiewicz starł się na platformie X z Donaldem Tuskiem. Poszło o „zakute łby”.

Wybór kandydatów do KRS. „Niebywały szantaż instytucjonalny” gorące
Wybór kandydatów do KRS. „Niebywały szantaż instytucjonalny”

„To jest po prostu przykład szantażu instytucjonalnego niebywałego, niespotykanego i naruszającego podstawowe zasady państwa prawa oraz wartości, na których opiera się Unia Europejska” - napisała na platformie X sędzia Kamila Borszowska-Moszowska odnosząc się do doniesień radia RMF odnośnie do sposobu wyboru kandydatów do Krajowej Rady Sądownictwa.

Data wejścia Ukrainy do UE? Jest stanowisko Von der Leyen z ostatniej chwili
Data wejścia Ukrainy do UE? Jest stanowisko Von der Leyen

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen oświadczyła we wtorek w Kijowie, że podanie konkretnej daty wejścia Ukrainy do UE z jej strony nie jest możliwe. Podkreśliła jednak, że Ukraina może liczyć na wszelkie wsparcie w dążeniu do tego celu.

Wyłączenia prądu w Małopolsce. Ważny komunikat dla mieszkańców z ostatniej chwili
Wyłączenia prądu w Małopolsce. Ważny komunikat dla mieszkańców

Mieszkańcy wielu powiatów w województwie małopolskim powinni przygotować się na planowane przerwy w dostawie energii elektrycznej. Operator Tauron opublikował aktualne harmonogramy wyłączeń dla wielu rejonów dystrybucji; na liście znalazły się duże miasta, takie jak Kraków czy Nowy Sącz, jak i wiele mniejszych miejscowości. Sprawdź, czy Twoja ulica znajduje się na liście.

Groźne ogniska ptasiej grypy w Polsce. Wybito dziesiątki tysięcy ptaków z ostatniej chwili
Groźne ogniska ptasiej grypy w Polsce. Wybito dziesiątki tysięcy ptaków

– Ogniska grypy ptaków wykryto w woj. kujawsko-pomorskim w hodowlach 8,5 tys. gęsi w Kołudzie Wielkiej koło Janikowa i 55,6 tys. kur niosek w miejscowości Okrąg koło Lipna – poinformował we wtorek wojewódzki lekarz weterynarii Wojciech Młynarek.

W UE powstała nowa instytucja. Zajmie się ingerowaniem w wybory i cenzurą z ostatniej chwili
W UE powstała nowa instytucja. Zajmie się ingerowaniem w wybory i cenzurą

Na wtorkowym posiedzeniu Rady do Spraw Ogólnych ministrowie UE zostali zaproszeni przez Komisję i prezydencję Rady UE, aby zainaugurować rozpoczęcie prac Europejskiego Centrum Odporności Demokratycznej. Jego celem będzie ingerowanie w procesy demokratyczne oraz przestrzeń publiczną państw członkowskich, cenzurowanie dostępnych treści i reakcja na „zagrożenia” w postaci prawicowych treści czy tendencji politycznych. KE zaangażowała w to nawet unijny wywiad, czyli Europejską Służbę Działań Wewnętrznych.

KseF - niebezpieczny dla polskiej suwerenności cyfrowej bubel tylko u nas
KseF - niebezpieczny dla polskiej suwerenności cyfrowej bubel

Obowiązkowy KSeF miał uszczelnić system VAT i uprościć rozliczenia firm. Krytycy ostrzegają jednak, że przyjęte rozwiązania rodzą pytania o bezpieczeństwo, kontrolę parlamentarną i cyfrową suwerenność państwa.

REKLAMA

Prezydent zawetował trzy ustawy, w tym wdrażającą DSA

Prezydent Karol Nawrocki zawetował trzy ustawy, w tym wprowadzającą cenzurę ustawę wdrażającą Digital Service Act.
Prezydent RP Karol Nawrocki
Prezydent RP Karol Nawrocki / Mikołaj Bujak/KPRP

Co musisz wiedzieć:

  • Prezydent Karol Nawrocki zawetował trzy ustawy.
  • Ustawa wdrażająca Digital Services Act miała de facto wprowadzić cenzurę w Internecie.
  • Dla przeforsowania owej cenzury posłużono się cynicznie dobrem dzieci.

 

Cenzorska ustawa

Ustawa wdrażająca tzw. DSA – Digital Services Act, czyli unijne rozporządzenie o usługach cyfrowych, w założeniu miała chronić obywateli – w szczególności dzieci. To prawda, wirtualna rzeczywistość niesie dziś wiele zagrożeń. To sprawa niezwykle ważna. Wymagająca roztropnego, skutecznego i mądrego uregulowania. I właśnie dlatego nie wolno było jej zniszczyć złymi wrzutkami legislacyjnymi. Po raz kolejny do dobrych rozwiązań doklejono przepisy, które są nie do obrony i po prostu szkodzą

– wyjaśnił Karol Nawrocki.

Pod koniec października ubiegłego roku, w trakcie procesu legislacyjnego, apelowałem o zgłaszanie uwag do ustawy wdrażającej to unijne rozporządzenie. Już wtedy miałem poważne wątpliwości wobec jej przyjęcia – założeń, które oddają kontrolę nad treściami w Internecie urzędnikom podległym rządowi, a nie niezależnym sądom

– dodał.

Niestety, te wątpliwości nie zostały usunięte. Zamiast realnej kontroli sądowej wprowadzono rozwiązanie absurdalne: sprzeciw wobec decyzji urzędnika, który obywatel musi złożyć w ciągu 14 dni

– podkreślał.

 

„Ministerstwo Prawdy”

Chcę, aby to mocno wybrzmiało: sytuacja, w której o tym, co wolno w Internecie, decyduje urzędnik podległy rządowi, przypomina konstrukcję Ministerstwa Prawdy z książki Orwella „Rok 1984”. Autor pisał o mechanizmie władzy, który najpierw przejmuje kontrolę nad językiem, nad informacją, a w końcu nad myśleniem obywateli

– mówił prezydent.

Jeśli władza decyduje, co jest „prawdą”, co „dezinformacją,” kto może mówić, a kto nie, wolność znika krok po kroku – pod pozornymi szczytnymi hasłami bezpieczeństwa, dobra wspólnego czy ochrony najsłabszych

– zauważył.

Najskuteczniejszą formą odebrania wolności nie jest zakaz mówienia, lecz narzucenie jedynej dopuszczalnej wersji rzeczywistości. Orwellowskie Ministerstwo Prawdy jest symbolem ostrzegawczym, alarmem – przed momentem, w którym państwo zaczyna mówić obywatelom nie tylko, co wolno robić, ale także, co wolno mówić i myśleć

– wskazywał.

 

Konstytucja gwarantuje wolność słowa

Karol Nawrocki powołał się na zapisy polskiej Konstytucji, która w art. 54 stanowi: wolność słowa jest prawem obywatela.

Państwo ma wolność gwarantować, a nie reglamentować. Tymczasem proponowane rozwiązania tworzą system, w którym zwykły Polak będzie musiał walczyć z aparatem urzędniczym, aby obronić swoje prawo do wyrażania opinii. Na to zgody być nie może

– oświadczył Nawrocki.

Poważne wątpliwości konstytucyjne zgłosiły również autorytety i instytucje, w tym Sąd Najwyższy. Jako prezydent nie mogę podpisać ustawy, która w praktyce oznacza administracyjną cenzurę. Tym bardziej że ukryto w niej możliwość finansowania tzw. zaufanych sygnalistó', którzy za publiczne pieniądze mieliby wskazywać „nieprawomyślne” treści i obywateli, którzy takie poglądy wyrażają

– wyjaśniał.

 

„Użyto dobra dzieci”

Szczególnie bulwersujące jest to, że – by przykryć te cenzorskie zapędy – użyto dobra dzieci. Miało ono stać się cynicznym parawanem, za którym ukryta zostanie realna intencja, czyli kontrola swobody wypowiedzi

– nie krył oburzenia prezydent.

Ograniczanie wolności słowa jest niekonstytucyjne. Wykorzystywanie do tego interesu najmłodszych – jest niemoralne

– ocenił.

Karol Nawrocki zwrócił się do rządu z apelem: – Skończcie z patologią wrzutek ustawowych – z praktyką, w której do dobrych rozwiązań przemyca się złe, a obywatelom mówi się: albo wszystko, albo nic. To jest państwo prawa, a nie targ polityczny.

 

„Na wrzutkę”

W tej ustawie ponownie zastosowano ten patologiczny manewr „na wrzutkę”. Do rozwiązań, które realnie mogłyby chronić dzieci, doklejono przepisy, które czynią całość nie do przyjęcia. Dlatego mówię: weto

– oświadczył.

 

Zaproszenie do współpracy

Prezydent Karol Nawrocki zaprosił Ministerstwo Cyfryzacji do współpracy nad nowym projektem ustawy wdrażającym DSA.

Wolność słowa musi być chroniona przez sądy – szybko, skutecznie i niezależnie. Warto to poprawić, warto to zrobić dobrze. Nie traćmy czasu, w trosce także o najmłodszych, budujmy państwo wolności, nie państwo cenzury!

– stwierdził.

 

Ustawa o NCBR

Drugie weto dotyczy ustawy o Narodowym Centrum Badań i Rozwoju (NCBR).

To weto można zawrzeć w jednym zdaniu: nauka dla naukowców, nie dla polityków!

– oświadczył Nawrocki.

Argumentował, że zaproponowana ustawa pozwala rządzącym swobodnie nominować i usuwać naukowców, badaczy, profesorów i przejmować instytuty naukowe na polityczne zawołanie.

To centralizacja, upartyjnienie i zastraszanie środowiska naukowego

– ocenił.

To jasny sygnał: jeśli nie jesteś wygodny dla władzy, gdy dowodzisz coś wbrew niej – możesz wylecieć. Tak nie buduje się rozwoju i innowacji. Tak się je niszczy

– zauważył.

Prezydent przekonywał, że nauka potrzebuje wolności i autonomii, potrzebuje odwagi myślenia – a nie strachu przed tym czy innym ministrem.

Nie mogę podpisać ustawy, która zamienia badania naukowe w narzędzie politycznej kontroli

– poinformował.

 

Weto dla wzmacniania korporacji

Trzecie weto dotyczy rynku ubezpieczeń.

To ustawa, która wzmacnia duże korporacje kosztem obywateli. Wystarczy przeoczony SMS, e–mail czy komunikat w aplikacji, by człowiek mógł stracić prawo do odszkodowania. Szczególnie dotyka to osoby starsze, słabsze, mniej zaangażowane cyfrowo

– wyjaśniał Nawrocki.

Rolą państwa nie jest ochrona silnych. Rolą państwa jest ochrona obywatela. Konstytucja w artykule 76 stanowi: konsument ma być chroniony przed nieuczciwymi praktykami. Ta ustawa działa dokładnie odwrotnie. Już wcześniej mówiłem „nie” takim rozwiązaniom. I mówię „nie” także dziś

– oświadczył.

 

„Wolność uwiera ustawodawców”

Zdaniem Karola Nawrockiego ustawę o DSA i ustawę o NCBR łączy jeden bardzo niepokojący wniosek: „wolność uwiera ustawodawców”.

Jedna uderza w wolność słowa, druga w wolność nauki. To zły i niebezpieczny kierunek. Polacy nie dadzą sobie odebrać wolności. Jako prezydent nigdy na to nie pozwolę

– zapowiedział Karol Nawrocki.

 

Digital Services Act

Unijny dokument występujący pod nazwą Digital Services Act wprowadza w Unii Europejskiej cenzurę Internetu. Zgodnie z jego zapisami to unijni urzędnicy będą decydować o tym, co jest prawdą, co zaś fake newsem, i usuwać z przestrzeni cyfrowej niewygodne treści.



 

Polecane