Marcin Bąk: I znowu – najważniejszy jest spokój

W ciągu kilkudziesięciu godzin jakie upłynęły od akcji amerykańskich służb w Wenezueli większość naszych rodaków wypowiadających się na tematy polityczne stała się wysoce wykwalifikowanymi ekspertami od Ameryki Południowej, od sił specjalnych i od handlu ropą naftową. Co jednak do tej pory wynika tak naprawdę z całej tej sprawy dla Polski?
Donald Trump
Donald Trump / Archiwum foto PAP / BONNIE CASH / POOL

Najkrócej rzecz ujmując, na razie nie wynika dla nas zbyt wiele i to z kilku powodów. Po pierwsze - my w gruncie rzeczy nie dużo o wszystkim co się dzieje wiemy. Nie znamy do końca ani prawdziwej motywacji Stanów Zjednoczonych ani tego czym kierował się prezydent Donald Trump ani prawdziwego przebiegu całej operacji. Oczywiście, są podawane oficjalne komunikaty przez stronę amerykańską, różni eksperci powołujący się na swoja wiedze „insaiderską” kreślą już takie czy inne plany przebiegu wypadków ale to wszystko może być i zapewne jest zasłona dymna. Wiedza o tym, jak przeprowadza się takie akcje, jak zdobywa się informacje o systemie obronnym przeciwnika i jak finalizuje ostatecznie działania jest czymś cenniejszym od złota. Wątpię, by ktokolwiek chciał się taką wiedzą dzielić. Rosjanie złota mają niemało ale takiej wiedzy nie posiadają i chętnie by się w nią zaopatrzyli.

 

W polityce liczą się głównie interesy

Druga sprawa, to odpowiedź na pytanie - jakie Polska ma interesy w Wenezueli? Jakie więzy gospodarcze, polityczne czy militarne łączą nas z tym egzotycznym krajem? Nawet dość pobieżna analiza musi wskazać, że tych więzów nie ma zbyt wiele i w związku z tym wszelkie zmiany jakie tam zachodzą nie będą specjalnie oddziaływać na nas. Oczywiście, publicyści, komentatorzy, czy ogólnie - tak zwani zwykli ludzie, mają prawo do formułowania i wygłaszania najbardziej nawet fantastycznych wniosków płynących  dla nas, co to się teraz nie stanie, czy ceny benzyny na polskich stacjach wzrosną czy spadną ale w rzeczywistości wpływ tego, co się będzie działo w Ameryce Południowej w związku z aresztowaniem Maduro na Polskę nie jest duży. Znacznie mniejszy na pewno, niż wiszący nad nami jak miecz Damoklesa pakt Mercosur.   

Trzecia sprawa, nie najmniej ważna, polega na tym, że nawet zakładając, czysto hipotetycznie, że Polska ma w regionie Wenezueli jakieś żywotne interesy, to nie posiadamy i tak w obecnej sytuacji praktycznie żadnych narzędzi, by na zachodniej półkuli oddziaływać. Możemy sobie co najwyżej groźnie pokiwać palcem w bucie....

 

Strojenie groźnych min

Gdy mamy świadomość tych trzech uwarunkowań, z niemałym zdziwieniem musimy przyjmować aktywność naszych polityków, szczególnie tych z Uśmiechniętej Koalicji, w obszarze polityki „wenezuelskiej”. Aktywność, na szczęście głównie publicystyczną bo na żadną inną, zgodnie z trzecim uwarunkowaniem, na szczęście w całej tej sytuacji nie mamy realnych środków. Niemniej znalazło się grono polityków i jeszcze większe grono ludzi należących do medialnej oprawy rządu, którzy od kilku dni wypowiadają się z poziomu wyżyn moralnych na temat amerykańskiej polityki w tamtym rejonie. Mamy wypowiedzi o końcu polityki opartej na wartościach, o nieposzanowaniu zasad prawa międzynarodowego, o konieczności przestrzegania suwerenności Wenezueli. Maduro nagle stał się z despotycznego dyktatora suwerennym przywódcą napadniętego kraju. Swoisty rekord osiągnęła panie redaktor Eliza Michalik, nawołując na swoim kanale do tego, by wyrzucić z NATO Stany Zjednoczone a na ich miejsce przyjąć Chiny. Ciężko to nawet skomentować. Inne, podobne w tonie do pogróżek wypowiedzi,  ze strony naszych polityków również nie brzmią zbyt realistycznie. Cóż, wielcy gracze ustalają świat na swoich zasadach. To jest niemoralne? Zapewne ale czy kiedykolwiek moralność odgrywała znaczącą rolę w relacjach międzynarodowych? Nic nie możemy osiągnąć, żadnych istotnych dla Polski interesów, próbując dostroić się do światowego chóru głosów moralnego potępienia dla, koronkowej co trzeba przyznać, operacji amerykańskiej. Możemy co najwyżej stroić groźne miny, co nie jest ani rozsądne ani skuteczne.

Co Polska powinna zatem robić w całej tej sytuacji? Najlepiej chyba będzie usiąść spokojnie na „czterech literach” i czekać na dalszy rozwój wypadków. Działanie Amerykanów uderza w łańcuch światowych sojuszy rosyjskich i chińskich na świecie, to osłabia Rosję a wiec jest dla nas w ostatecznym rachunku korzystne. Zresztą nic innego tak realnie zrobić nie możemy, należy zatem zachować spokój, który na ogół bywa lepszym przewodnikiem w polityce niż moralne wzmożenie.


 

POLECANE
Polski inwestor w grze o niemiecką strategiczną rafinerię Wiadomości
Polski inwestor w grze o niemiecką strategiczną rafinerię

Do rozmów o przyszłości rafinerii PCK Schwedt włączony został polski podmiot. Grupa Unimot ma analizować możliwość przejęcia 37,5 proc. udziałów należących do Shell. W tle pozostają rosyjskie udziały, sankcje USA oraz rozmowy Berlina z Waszyngtonem.

Prezydent o SAFE: Pieniądze dla armii tak, ale warunkowość budzi wątpliwości z ostatniej chwili
Prezydent o SAFE: Pieniądze dla armii tak, ale warunkowość budzi wątpliwości

Podczas odprawy dowódców Wojska Polskiego prezydent Karol Nawrocki jasno postawił sprawę: armia potrzebuje dużych środków finansowych, jednak program SAFE musi gwarantować pełną swobodę decyzyjną Polski. Wskazał na ryzyko warunkowości i zaapelował o ujawnienie szczegółów planowanych projektów.

Niemieckie media zastanawiają się nad usunięciem Węgier z UE Wiadomości
Niemieckie media zastanawiają się nad usunięciem Węgier z UE

Decyzje Bratysławy i Budapesztu o wstrzymaniu części wsparcia dla Ukrainy wywołały ostrą reakcję niemieckich mediów. „Tageszeitung” zastanawia się nad możliwością usunięcia Węgier z Unii Europejskiej. Gazeta podkreśla jednak, że byłoby to ogromne wyzwanie polityczne i organizacyjne oraz mogłoby wzmocnić środowiska działające przeciwko UE.

Groźna sytuacja hydrologiczna w Polsce. Alerty IMGW w 14 województwach pilne
Groźna sytuacja hydrologiczna w Polsce. Alerty IMGW w 14 województwach

Gwałtowne roztopy po silnych mrozach przyniosły szybki wzrost poziomu wód w wielu regionach kraju. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia hydrologiczne, w tym najwyższego – trzeciego stopnia. Alerty obowiązują w 14 województwach.

Chorwacja gotowa wesprzeć Węgry i Słowację ws. ropy pilne
Chorwacja gotowa wesprzeć Węgry i Słowację ws. ropy

Po wstrzymaniu dostaw rosyjskiej ropy rurociągiem „Przyjaźń” Chorwacja deklaruje gotowość do przejęcia części transportu surowca. Premier Andrej Plenković zapewnia, że Węgry i Słowacja mogą liczyć na stabilne i długoterminowe dostawy przez JANAF.

O napływie skażonej wołowiny z Brazylii wiedziano od października. Reakcja po miesiącach z ostatniej chwili
O napływie skażonej wołowiny z Brazylii wiedziano od października. Reakcja po miesiącach

Komisja Europejska już 11 listopada przekazała państwom członkowskim informację o nieprawidłowościach w brazylijskiej wołowinie. Mimo to „pilne kontrole” w Polsce ogłoszono dopiero teraz. Służby potwierdzają daty, ale nie wyjaśniają, skąd zwłoka.

Trump na wojnie z narcos. Amerykanie wkroczą do Meksyku? tylko u nas
Trump na wojnie z narcos. Amerykanie wkroczą do Meksyku?

„Narcos. Mexico” już pewnie wracają do czołówki seriali najchętniej oglądanych na platformach streamingowych. Nagle wszyscy zainteresowali się kartelami w Meksyku. Powód wiadomy. Bezprecedensowa fala przemocy po zabiciu lidera jednej z najpotężniejszych grup przestępczych w tym kraju. Donald Trump dostał prezent. Okazuje się, że wszystko to, co mówił o Meksyku, potwierdza się. Można się więc spodziewać jeszcze większej presji USA na południowego sąsiada.

Rosja grozi możliwym starciem między potęgami jądrowymi z ostatniej chwili
Rosja grozi możliwym starciem między potęgami jądrowymi

Służby Wywiadu Zagranicznego (SVR) Federacji Rosyjskiej i rosyjskie MSZ zarzuciły władzom brytyjskim i francuskim, że chcą dozbroić Kijów w broń nuklearną, aby podbić pozycję Ukrainy w negocjacjach pokojowych z Rosją.

Władze Zamościa chcą upamiętnić komunistyczną działaczkę. To podlega karze z ostatniej chwili
Władze Zamościa chcą upamiętnić komunistyczną działaczkę. "To podlega karze"

Instytutu Pamięci Narodowej skierował do władz Zamościa oświadczenie, w którym wyraża swoje oburzenie planowanym przywróceniem tablicy upamiętniającej komunistyczną działaczkę Różę Luksemburg.

Likwidacja CBA 1 października? Jest projekt ustawy z ostatniej chwili
Likwidacja CBA 1 października? Jest projekt ustawy

1 października br. ma przestać istnieć Centralne Biuro Antykorupcyjne - zakłada nowa wersja projektu ustawy przyjęta we wtorek przez sejmową komisję administracji i spraw wewnętrznych. Kompetencje CBA mają przejąć policja, ABW i KAS, a ochroną antykorupcyjną zajmować się policja, ABW i SKW.

REKLAMA

Marcin Bąk: I znowu – najważniejszy jest spokój

W ciągu kilkudziesięciu godzin jakie upłynęły od akcji amerykańskich służb w Wenezueli większość naszych rodaków wypowiadających się na tematy polityczne stała się wysoce wykwalifikowanymi ekspertami od Ameryki Południowej, od sił specjalnych i od handlu ropą naftową. Co jednak do tej pory wynika tak naprawdę z całej tej sprawy dla Polski?
Donald Trump
Donald Trump / Archiwum foto PAP / BONNIE CASH / POOL

Najkrócej rzecz ujmując, na razie nie wynika dla nas zbyt wiele i to z kilku powodów. Po pierwsze - my w gruncie rzeczy nie dużo o wszystkim co się dzieje wiemy. Nie znamy do końca ani prawdziwej motywacji Stanów Zjednoczonych ani tego czym kierował się prezydent Donald Trump ani prawdziwego przebiegu całej operacji. Oczywiście, są podawane oficjalne komunikaty przez stronę amerykańską, różni eksperci powołujący się na swoja wiedze „insaiderską” kreślą już takie czy inne plany przebiegu wypadków ale to wszystko może być i zapewne jest zasłona dymna. Wiedza o tym, jak przeprowadza się takie akcje, jak zdobywa się informacje o systemie obronnym przeciwnika i jak finalizuje ostatecznie działania jest czymś cenniejszym od złota. Wątpię, by ktokolwiek chciał się taką wiedzą dzielić. Rosjanie złota mają niemało ale takiej wiedzy nie posiadają i chętnie by się w nią zaopatrzyli.

 

W polityce liczą się głównie interesy

Druga sprawa, to odpowiedź na pytanie - jakie Polska ma interesy w Wenezueli? Jakie więzy gospodarcze, polityczne czy militarne łączą nas z tym egzotycznym krajem? Nawet dość pobieżna analiza musi wskazać, że tych więzów nie ma zbyt wiele i w związku z tym wszelkie zmiany jakie tam zachodzą nie będą specjalnie oddziaływać na nas. Oczywiście, publicyści, komentatorzy, czy ogólnie - tak zwani zwykli ludzie, mają prawo do formułowania i wygłaszania najbardziej nawet fantastycznych wniosków płynących  dla nas, co to się teraz nie stanie, czy ceny benzyny na polskich stacjach wzrosną czy spadną ale w rzeczywistości wpływ tego, co się będzie działo w Ameryce Południowej w związku z aresztowaniem Maduro na Polskę nie jest duży. Znacznie mniejszy na pewno, niż wiszący nad nami jak miecz Damoklesa pakt Mercosur.   

Trzecia sprawa, nie najmniej ważna, polega na tym, że nawet zakładając, czysto hipotetycznie, że Polska ma w regionie Wenezueli jakieś żywotne interesy, to nie posiadamy i tak w obecnej sytuacji praktycznie żadnych narzędzi, by na zachodniej półkuli oddziaływać. Możemy sobie co najwyżej groźnie pokiwać palcem w bucie....

 

Strojenie groźnych min

Gdy mamy świadomość tych trzech uwarunkowań, z niemałym zdziwieniem musimy przyjmować aktywność naszych polityków, szczególnie tych z Uśmiechniętej Koalicji, w obszarze polityki „wenezuelskiej”. Aktywność, na szczęście głównie publicystyczną bo na żadną inną, zgodnie z trzecim uwarunkowaniem, na szczęście w całej tej sytuacji nie mamy realnych środków. Niemniej znalazło się grono polityków i jeszcze większe grono ludzi należących do medialnej oprawy rządu, którzy od kilku dni wypowiadają się z poziomu wyżyn moralnych na temat amerykańskiej polityki w tamtym rejonie. Mamy wypowiedzi o końcu polityki opartej na wartościach, o nieposzanowaniu zasad prawa międzynarodowego, o konieczności przestrzegania suwerenności Wenezueli. Maduro nagle stał się z despotycznego dyktatora suwerennym przywódcą napadniętego kraju. Swoisty rekord osiągnęła panie redaktor Eliza Michalik, nawołując na swoim kanale do tego, by wyrzucić z NATO Stany Zjednoczone a na ich miejsce przyjąć Chiny. Ciężko to nawet skomentować. Inne, podobne w tonie do pogróżek wypowiedzi,  ze strony naszych polityków również nie brzmią zbyt realistycznie. Cóż, wielcy gracze ustalają świat na swoich zasadach. To jest niemoralne? Zapewne ale czy kiedykolwiek moralność odgrywała znaczącą rolę w relacjach międzynarodowych? Nic nie możemy osiągnąć, żadnych istotnych dla Polski interesów, próbując dostroić się do światowego chóru głosów moralnego potępienia dla, koronkowej co trzeba przyznać, operacji amerykańskiej. Możemy co najwyżej stroić groźne miny, co nie jest ani rozsądne ani skuteczne.

Co Polska powinna zatem robić w całej tej sytuacji? Najlepiej chyba będzie usiąść spokojnie na „czterech literach” i czekać na dalszy rozwój wypadków. Działanie Amerykanów uderza w łańcuch światowych sojuszy rosyjskich i chińskich na świecie, to osłabia Rosję a wiec jest dla nas w ostatecznym rachunku korzystne. Zresztą nic innego tak realnie zrobić nie możemy, należy zatem zachować spokój, który na ogół bywa lepszym przewodnikiem w polityce niż moralne wzmożenie.



 

Polecane