Karol Gac: Nie ma takiej rzeczy, której Tusk nie powie lub nie zrobi

Donald Tusk, niczym kameleon, opanował sztukę dostosowywania się do zmieniającej się rzeczywistości. Nawet jeśli często jest to siermiężne i bezczelne, to nie powinno się tego lekceważyć.
Karol Gac
Karol Gac / Tygodnik Solidarność / rys. Barbara Sadowska

Co musisz wiedzieć:

  • Donald Tusk jest przedstawiony w tekście jako polityk skrajnie oportunistyczny, który bez skrupułów zmienia poglądy i narrację w zależności od bieżącej sytuacji.
  • Zdaniem autora sprzeczne wypowiedzi i wolty premiera nie wynikają z ewolucji poglądów, lecz z chłodnej kalkulacji i przekonania o krótkiej pamięci wyborców.

 

Kameleon Tusk

Premier lubi się przedstawiać jako polityk konsekwentny, przewidywalny i ten, który miał rację. Problem w tym, że jego własne słowa są niewiele warte. Dziś Tusk mówi jedno, a jutro powie drugie. I nie jest ważne to, że będzie to stało ze sobą w jawnej sprzeczności. Najważniejsze, aby pasowało do tego, co tu i teraz. Kto by się przejmował resztą?

Obserwując Tuska na przestrzeni lat, nawet ostatnich, łatwo przywołać liczne wypowiedzi, które zostały zakwestionowane przez samego... Donalda Tuska. Mur na granicy? Miał nigdy nie powstać, choć przecież to dzięki Platformie został zbudowany, bo to ona strzeże granicy. I tak dalej, i tak dalej. Można się z tego śmiać i szydzić, ale ostatecznie – działa.

Wolty Donalda Tuska wynikają przeważnie z chłodnej kalkulacji. Premier patrzy, skąd aktualnie wieje wiatr i jak ustawić żagle, by znów być na czele. To nic, że w przeszłości (bliższej lub dalszej) mówił coś innego. To zostanie odnotowane wyłącznie przez najbardziej zaangażowanych, a ci i tak mają już swoje zdanie. Najważniejsze, że można przywdziać nową maskę, która kupi trochę czasu (i poparcia).

 

Bez zahamowań

Nie ma takiej rzeczy, której Tusk nie powie lub nie zrobi. Wczoraj premier mówił, że coś „na pewno się nie wydarzy”? Nic nie szkodzi. Dziś wytłumaczy, że „okoliczności się zmieniły”. Nie chodzi tu o zwykłą elastyczność, którą politycy zawsze się chwalą, lecz o coś głębszego: o przekonanie, że pamięć wyborców jest krótka, a archiwa, choć niewygodne, są zwyczajnie nieszkodliwe.

Jego język przeszedł w ostatnich latach wyraźną ewolucję. Tusk, który przed wyborami z wyższością dystansował się od „ludowych lęków”, dziś mówi o bezpieczeństwie, granicach, porządku i twardym państwie. Człowiek, który przez lata budował swój wizerunek jako antytezy „prawicowego straszenia”, coraz częściej sięga po słowa i akcenty, które jeszcze wczoraj uznałby za populistyczne. I robi to bez większego skrępowania, a wręcz z ostentacyjną bezczelnością.

Warto zauważyć, że wbrew kampanijnym przewidywaniom i obawom Tusk nie przeprowadził – z różnych względów – lewicowej rewolucji, a przynajmniej nie w takim wymiarze, w jakim chcieliby jego wyborcy. Wręcz przeciwnie. Tusk konsekwentnie przesuwa akcenty na prawo: więcej mówi o państwie narodowym, o sile, o interesie. Nie dlatego, że odkrył nową ideową prawdę, lecz dlatego, że wyczuł nastroje społeczne. Tym samym stara się odebrać tlen największej partii opozycyjnej. Oczywiście w myśl zasady: „Cóż szkodzi obiecać?”. Pytanie, na ile dadzą się na to nabrać wyborcy jesienią 2027 roku.

[Tytuł, niektóre śródtytuły i sekcja "Co musisz wiedzieć" pochodzą od redakcji]


 

POLECANE
Reuters: Najwyższy przywódca Iranu nie żyje  z ostatniej chwili
Reuters: Najwyższy przywódca Iranu nie żyje 

Najwyższy przywódca duchowy i polityczny Iranu ajatollah Ali Chamenei został zabity w amerykańsko-izraelskim ataku, a jego ciało zostało znalezione - przekazała w sobotę agencja Reutera, powołując się na wysokiego rangą izraelskiego oficjela.

Telefoniczna narada Trumpa z szefami państw Zatoki i NATO z ostatniej chwili
Telefoniczna narada Trumpa z szefami państw Zatoki i NATO

Prezydent USA Donald Trump w sobotę rozmawiał przez telefon z przywódcami Arabii Saudyjskiej, Kataru, Zjednoczonych Emiratów Arabskich i z sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte - poinformowała rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt.

Blokada cieśniny Ormuz. Iran wysyła ostrzeżenia do statków na strategicznym szlaku Wiadomości
Blokada cieśniny Ormuz. Iran wysyła ostrzeżenia do statków na strategicznym szlaku

Statki znajdujące się w Zatoce Perskiej odbierały w sobotę komunikaty radiowe, nadawane przez irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej, ostrzegające, że nie mogą przepływać przez ten strategiczny szlak wodny - poinformowała agencja Reutera.

Netanjahu: wiele wskazuje, że najwyższego przywódcy Iranu Alego Chamenei już nie ma z ostatniej chwili
Netanjahu: "wiele wskazuje, że najwyższego przywódcy Iranu Alego Chamenei już nie ma"

Trwa operacja militarna USA i Izraela przeciwko Iranowi. Premier Izraela Beniamin Netanjahu powiedział, że istnieje wiele oznak wskazujących na to, iż irański Najwyższy Przywódca ajatollah Ali Chamenei mógł zostać zabity w izraelsko-amerykańskich atakach na Iran.

Kosmiczny olbrzym 1500 razy większy od Słońca budzi niepokój badaczy Wiadomości
Kosmiczny olbrzym 1500 razy większy od Słońca budzi niepokój badaczy

Jedna z największych znanych gwiazd może zbliżać się do końca swojego życia. Chodzi o WOH G64 - potężny obiekt znajdujący się w Wielkim Obłoku Magellana, galaktyce satelitarnej Drogi Mlecznej. Astronomowie od lat obserwują tę gwiazdę, bo jej zachowanie budzi coraz więcej pytań.

„Receptą na zwycięstwo jest jedność”. Prezes PiS ostrzega przed podziałami Wiadomości
„Receptą na zwycięstwo jest jedność”. Prezes PiS ostrzega przed podziałami

Prezes PiS Jarosław Kaczyński zaapelował w sobotę do członków partii o jedność w obliczu ostatnich tarć wewnętrznych. „Receptą na zwycięstwo jest jedność, a wszelkie próby jej podważania to realizowanie scenariusza obecnej koalicji rządzącej” - napisał na platformie X Kaczyński.

Tragiczny wypadek w Bielsku. Nie żyje kilkuletnie dziecko Wiadomości
Tragiczny wypadek w Bielsku. Nie żyje kilkuletnie dziecko

Tragiczny wypadek drogowy wydarzył się w sobotę, 28 lutego, około godziny 12:30 na ul. Płockiej w Bielsku (pow. płocki). Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że 44-letni kierowca Toyoty na łuku drogi z nieznanych przyczyn zjechał na przeciwległy pas i uderzył w jadący w przeciwnym kierunku samochód ciężarowy marki DAF, którym kierował 50-letni mężczyzna.

Komisja Wenecka akceptuje segregację sędziów. Ekspert: To przekracza granicę, której przekraczać nie wolno tylko u nas
Komisja Wenecka akceptuje segregację sędziów. Ekspert: To przekracza granicę, której przekraczać nie wolno

Czy można „ponownie oceniać” raz powołanych sędziów? Opinia Komisja Wenecka w sprawie tzw. sanacji budzi poważne wątpliwości konstytucyjne. Krytycy ostrzegają: to może być precedens, który zmieni zasady stabilności sądów w Polsce.

Loty nad Bliskim Wschodem mogą być zakłócone. Jest komunikat MSZ z ostatniej chwili
Loty nad Bliskim Wschodem mogą być zakłócone. Jest komunikat MSZ

W związku z trwającą zakrojoną na szeroką skalę operacją militarną na Bliskim Wschodzie prawdopodobne są dalsze zamknięcia przestrzeni lub znaczne utrudnienia w ruchu lotniczym; także nad Jordanią, Arabią Saudyjską, Libanem i Syrią - ostrzegło w sobotę MSZ na platformie X, na profilu „Polak za granicą”.

Przeciwnicy lewicowej ideologii w UE mają być kwalifikowani jako potencjalni terroryści gorące
Przeciwnicy lewicowej ideologii w UE mają być kwalifikowani jako potencjalni terroryści

Komisja Europejska przedstawiła nowy program zapobiegania terroryzmowi i zwalczania go. „Nowy program wyznacza dalsze działania mające na celu wzmocnienie zbiorowej reakcji Europy na zmieniające się zagrożenia terrorystyczne i brutalne zagrożenia ekstremistyczne” - czytamy w komunikacie.

REKLAMA

Karol Gac: Nie ma takiej rzeczy, której Tusk nie powie lub nie zrobi

Donald Tusk, niczym kameleon, opanował sztukę dostosowywania się do zmieniającej się rzeczywistości. Nawet jeśli często jest to siermiężne i bezczelne, to nie powinno się tego lekceważyć.
Karol Gac
Karol Gac / Tygodnik Solidarność / rys. Barbara Sadowska

Co musisz wiedzieć:

  • Donald Tusk jest przedstawiony w tekście jako polityk skrajnie oportunistyczny, który bez skrupułów zmienia poglądy i narrację w zależności od bieżącej sytuacji.
  • Zdaniem autora sprzeczne wypowiedzi i wolty premiera nie wynikają z ewolucji poglądów, lecz z chłodnej kalkulacji i przekonania o krótkiej pamięci wyborców.

 

Kameleon Tusk

Premier lubi się przedstawiać jako polityk konsekwentny, przewidywalny i ten, który miał rację. Problem w tym, że jego własne słowa są niewiele warte. Dziś Tusk mówi jedno, a jutro powie drugie. I nie jest ważne to, że będzie to stało ze sobą w jawnej sprzeczności. Najważniejsze, aby pasowało do tego, co tu i teraz. Kto by się przejmował resztą?

Obserwując Tuska na przestrzeni lat, nawet ostatnich, łatwo przywołać liczne wypowiedzi, które zostały zakwestionowane przez samego... Donalda Tuska. Mur na granicy? Miał nigdy nie powstać, choć przecież to dzięki Platformie został zbudowany, bo to ona strzeże granicy. I tak dalej, i tak dalej. Można się z tego śmiać i szydzić, ale ostatecznie – działa.

Wolty Donalda Tuska wynikają przeważnie z chłodnej kalkulacji. Premier patrzy, skąd aktualnie wieje wiatr i jak ustawić żagle, by znów być na czele. To nic, że w przeszłości (bliższej lub dalszej) mówił coś innego. To zostanie odnotowane wyłącznie przez najbardziej zaangażowanych, a ci i tak mają już swoje zdanie. Najważniejsze, że można przywdziać nową maskę, która kupi trochę czasu (i poparcia).

 

Bez zahamowań

Nie ma takiej rzeczy, której Tusk nie powie lub nie zrobi. Wczoraj premier mówił, że coś „na pewno się nie wydarzy”? Nic nie szkodzi. Dziś wytłumaczy, że „okoliczności się zmieniły”. Nie chodzi tu o zwykłą elastyczność, którą politycy zawsze się chwalą, lecz o coś głębszego: o przekonanie, że pamięć wyborców jest krótka, a archiwa, choć niewygodne, są zwyczajnie nieszkodliwe.

Jego język przeszedł w ostatnich latach wyraźną ewolucję. Tusk, który przed wyborami z wyższością dystansował się od „ludowych lęków”, dziś mówi o bezpieczeństwie, granicach, porządku i twardym państwie. Człowiek, który przez lata budował swój wizerunek jako antytezy „prawicowego straszenia”, coraz częściej sięga po słowa i akcenty, które jeszcze wczoraj uznałby za populistyczne. I robi to bez większego skrępowania, a wręcz z ostentacyjną bezczelnością.

Warto zauważyć, że wbrew kampanijnym przewidywaniom i obawom Tusk nie przeprowadził – z różnych względów – lewicowej rewolucji, a przynajmniej nie w takim wymiarze, w jakim chcieliby jego wyborcy. Wręcz przeciwnie. Tusk konsekwentnie przesuwa akcenty na prawo: więcej mówi o państwie narodowym, o sile, o interesie. Nie dlatego, że odkrył nową ideową prawdę, lecz dlatego, że wyczuł nastroje społeczne. Tym samym stara się odebrać tlen największej partii opozycyjnej. Oczywiście w myśl zasady: „Cóż szkodzi obiecać?”. Pytanie, na ile dadzą się na to nabrać wyborcy jesienią 2027 roku.

[Tytuł, niektóre śródtytuły i sekcja "Co musisz wiedzieć" pochodzą od redakcji]



 

Polecane