Ekspert: Jedynym realnym kierunkiem ekspansji Rosji może być politycznie i wojskowo słaba Europa
Co musisz wiedzieć:
- Władimir Putin cieszy się wśród Rosjan wielkim autorytetem.
- Rosjanie odrzucają zachodni model organizacji państwa.
- Rosjanie tęsknią za Wielkorosją.
Rosjanom marzy się Wielkorosja
„Rosjanie odrzucają zachodni model organizacji państwa. Nie tylko ci z Kremla, ale też mieszkający tam, gdzie .глубинка (w ros. głubinka oznacza głuszę, prowincję). Oni wszyscy odwołują się do imperialnej tradycji Rosji: w badaniach opinii w 2003 r. na pytanie jaka powinna być Rosja 48 proc. Rosjan odpowiedziało - 'wielkie, niezwyciężone mocarstwo', 3 proc. - państwo 'pokojowe i przyjacielskie', tylko 1 proc. - 'praworządne i demokratyczne'”
- napisał na Facebooku prof. Romuald Szeremietiew, ekspert ds. bezpieczeństwa.
Ekspert zwrócił uwagę, że pacyfikacja niepodległościowych dążeń Czeczenii została w pełni zaaprobowana przez Rosjan, także wojna z Gruzją, teraz z Ukrainą.
„Putin, były oficer KGB, cieszy się ogromnym autorytetem jako przywódca odbudowujący potęgę Rosji. W 2005 r. Putin w orędziu oświadczył, że rozpad Związku Sowieckiego był: 'Największą katastrofą geopolityczną stulecia' i 'największym dramatem Rosjan'. Za główne cele narodowe uznał: 'historyczny rewanż' i odtwarzanie 'wielkiego kraju' bowiem 'władza musi zwrócić obywatelom (…) wielki kraj, który się rozpadł'”
- przypomniał.
- Ekspert: Mercosur ma dać Niemcom po zbankrutowaniu rolników swobodę zarządzania głodem
- Nowy komunikat IMGW. Oto co nas czeka
- Komunikat Straży Granicznej. Pilne doniesienia z granicy
- Ogromne złoża na Bałtyku. „Nie ma cienia wątpliwości”
- Elon Musk ujawni algorytm "X". "Cios między żebra urzędników UE"
- Wojna o wydawcę TVN wkracza na salę sądową. Warner Bros. Discovery z zarzutem braku transparentności
- Groźny pomysł unijnego komisarza da Niemcom militarną kontrolę nad całą UE
- Komunikat dla mieszkańców Warszawy
- Fatalny dla Putina początek roku. A będzie gorzej
- "Larry, nie rób mi tego". Nieoczekiwany finał wizyty na Downing Street
Badania nie pozostawiają złudzeń
Prof. Szeremietiew przytoczył przeprowadzone w Rosji w 2007 r. badania opinii społecznej, w których pytano czy Rosja powinna być:
- częścią Zachodu dążącą do zbliżenia z państwami Europy i USA, wprowadzającą u siebie zachodnie normy;
- państwem wschodnim zorientowanym na współpracę ze swoimi sąsiadami w Azji;
- państwem eurazjatyckim idącym swoją własną drogę rozwoju?
„Aż 74 proc. ankietowanych wybrało opcję trzecią”
- zauważył.
Możliwe kierunki ekspansji Rosji
Ekspert przeanalizował również możliwe kierunki ekspansji Rosji.
„Na południowym i środkowym wschodzie są Chiny - nie do pokonania. Rosja zabiega o względy Chin, a w przyszłości może mieć kłopot z utrzymaniem integralności swojego terytorium na Syberii”
- ocenił.
„Na południowym zachodzie są państwa muzułmańskie, których potencjał demograficzny szybko wzrasta, a które mogą szukać wsparcia wśród ludności Rosji. W Rosji żyje 20 mln muzułmanów ( 14 proc. ludności) i ich liczba szybko rośnie (lider wspólnoty islamskiej domaga się przekształcenia rosyjskiego herbu przez dodanie do niego półksiężyca). Ekspansja w rejonie muzułmańskim jest teoretycznie możliwa, ale bardzo ryzykowana, także z racji na pozycję coraz silniejszej Turcji”
- zauważył.
„Jedynym kierunkiem realnej ekspansji może być bogata, ale politycznie i wojskowo słaba Europa”
- konkludował.
Cele rosyjskiej polityki zagranicznej
Ekspert wyliczył pięć celów rosyjskiej polityki zagranicznej:
- Wypchnąć USA z Europy.
- Osłabić spoistość i wolę działania NATO.
- Nawiązać bliską współpracę z Niemcami, Francją.
- Podzielić Unię Europejską stosując relacje bilateralne.
- Podporządkować z czasem Rosji całą Europę.
„Zawalidrogą obecnie w realizacji celów polityki rosyjskiej jest wybierająca pro-amerykańską politykę Polska. Dlatego Moskwa stara się dezorganizować państwo polskie i podporządkować je liczącym na współpracę z Rosją Niemcom”
- wyjaśnił.
Przytoczył przy tym badania Report Pew Research Center. Z przeprowadzonych w 2015 r. ankiet wynikało, że: "większość ankietowanych w krajach NATO jest niechętna wywiązywaniu się z art. 5 Traktatu Północnoatlantyckiego, który przewiduje, że kraje członkowskie przyjdą z pomocą zaatakowanym sojusznikom".
„Nie chcą tego: Niemcy - 58 proc., Francja - 53 proc., Włochy - 51 proc. Czy po upływie dziesięciu lat jest lepiej?”
- pytał retorycznie prof. Romuald Szeremietiew.




