Centralne obchody Dnia Judaizmu - dyskusja i nabożeństwo
Co musisz wiedzieć:
- Dziś w Kościele katolickim w Polsce trwa XXIX Dzień Judaizmu;
- Centralne obchody tego wydarzenia odbywają się w tym roku w Płocku;
- Na popołudniową część programu składały się m.in. nabożeństwo słowa z refleksją kard. Grzegorza Rysia i rabina Boaza Pasha, dyskusja i wystawa;
- Rabin Rapaport podkreślił, że w judaizmie pamięć jest działaniem; kard. Ryś zaznaczył, że Bóg daje znać Izraelowi, że nie będzie szczęśliwy, jeśli będzie sam.
Druga część centralnych obchodów Dnia Judaizmu odbyła się w Opactwie Pobenedyktyńskim. Agnieszka Kaniewska-Płocieniak, kustosz Muzeum Mazowieckiego, zaprosiła uczestników do refleksji nad obrazem Jana Matejki „Przyjęcie Żydów Roku Pańskiego 1096” – jedynym dziełem artysty związanym z Płockiem. Obraz, istniejący w wersji szkicu olejnego z 1888 r. i pełnej wersji kolorystycznej z 1889 r., przedstawia moment przyjęcia prześladowanych w Europie Żydów przez księcia Władysława Hermana w Płocku, pełniącym wówczas rolę stolicy Polski. Prelegentka wskazywała na historiozoficzną wizję Matejki, gloryfikującą średniowiecze jako czas szczególnej energii narodowej, oraz na symbolikę postaci ukazanych na tle katedry, a także zasygnalizowane przyszłe dzieje.
Następnie odbyła się chrześcijańsko-żydowska debata o pamięci i nadziei, prowadzona przez współprzewodniczącą Polskiej Rady Chrześcijan k Żydów s. dr Katarzynę Kowalską NDS, z udziałem prof. Jana Grosfelda i rabina Icchaka Rapaporta.
Rabin Rapaport podkreślił, że w judaizmie pamięć nie jest biernym wspominaniem, lecz działaniem. – Jeśli Żyd tylko wspomina przykazania, a ich nie wykonuje, to nie pamięta – mówił, zwracając uwagę na hebrajskie znaczenie słowa „pamięć”, które łączy się z pojęciami męstwa i siły. Zapominanie nazwał początkiem herezji.
Prof. Grosfeld zaznaczył, że hasło Dnia Judaizmu – „Lud Boga” – zostało sformułowane celowo, aby pytać, czyj to lud i gdzie dziś „dzieje się” Słowo. – Nie chodzi o samo organizowanie obchodów, lecz o doświadczenie aktualności pamięci, która czyni Słowo twórczym – mówił. Podkreślił również, że chrześcijanie ideę pamięci aktualizującej zawdzięczają Żydom, a nadzieja nie może być oderwana od historii i doświadczenia Bożej wierności.
Wspólne dziedzictwo
Integralną częścią obchodów były także wystawy towarzyszące. Barbara Rydzewska, dyrektor Działu Historii Muzeum Mazowieckiego w Płocku, zaprezentowała ekspozycję „Płockie judaica” w Muzeum Diecezjalnym, przygotowaną we współpracy kilku lokalnych instytucji. Najstarszym zabytkiem związanym z płockimi Żydami jest sam akt lokacji miasta, a zgromadzone eksponaty ukazują religijne, społeczne i zawodowe aspekty życia żydowskiej społeczności. Wystawa będzie dostępna przez trzy miesiące. W katedrze można także oglądać ekspozycję „Byli sąsiadami”, poświęconą różnym postawom wobec Zagłady.
Jak podkreślił dyrektor Muzeum Mazowieckiego Leonard Sobieraj, pamięć o żydowskich mieszkańcach Płocka – przed wojną stanowiących blisko jedną trzecią ludności miasta – jest dziś zarówno zadaniem historycznym, jak i moralnym. – Pozostała pamięć i odpowiedzialność, by przekazać ją młodemu pokoleniu – zaznaczył.
Dla zgromadzonych przygotowano ciepłe napoje i posiłek, również w wersji koszernej.
- Asteroida otrzymała imię św. Faustyny
- W Wielkiej Brytanii ogromny wzrost sprzedaży Biblii
- "Deepfake". Archidiecezja krakowska zabrała głos ws. reklamy z udziałem kard. Rysia
- Polak nowym nuncjuszem apostolskim w Albanii
- Wypłynęły poufne materiały z obrad Kolegium Kardynałów
- Rosja oskarża Bartłomieja I o rozbijanie prawosławia. Patriarchat Konstantynopola reaguje stanowczo
- Przewodniczący KEP na noworocznym spotkaniu z Parą Prezydencką
- Szef watykańskiej dyplomacji: surogacja nową formą kolonializmu
- Centralne obchody XXIX Dnia Judaizmu w Kościele katolickim w Polsce
- W Bolesławcu ktoś powiesił na stryczku figurkę Dzieciątka Jezus. Prokurator nie dopatrzył się obrazy uczuć religijnych
Nabożeństwo słowa
Centralnym punktem obchodów było nabożeństwo słowa Bożego w płockiej katedrze, któremu przewodniczył biskup płocki Szymon Stułkowski. Fragmenty Pisma Świętego odczytywano w języku polskim i hebrajskim, a motywem przewodnim liturgii była refleksja nad znaczeniem „Ludu Boga” w tradycji żydowskiej i chrześcijańskiej.
Od wykluczenia do włączenia
Dobór czytań ukazywał drogę od wykluczenia do włączenia w historię zbawienia. Z Księgi Rut przypomniano postać Moabitki, której prawo nie dopuszczało do zgromadzenia Pana, a która – dzięki wierności i miłości – stała się prababką króla Dawida. Prorok Izajasz zapowiadał, że Dom Boży stanie się „domem modlitwy dla wszystkich narodów”, a Ewangelia według św. Łukasza ukazała spotkanie Jezusa z Zacheuszem, w którym padają znamienne słowa: „Dziś zbawienie stało się udziałem tego domu, gdyż i on jest synem Abrahama”.
Refleksjami podzielili się kard. Grzegorz Ryś i rabin Boaz Pash.
Kard. Ryś, nawiązując do czytań wskazał, że Lud Boga to owoc pasji Boga do gromadzenia ludzi. Przekonywał, że Bóg daje znać Izraelowi, że nie będzie nigdy szczęśliwy, jeśli będzie sam, wzywając, by rozszerzyć serce.
Nawiązując do słów Jezusa z Ewangelii wg św. Jana o innej owczarni, przywołał nauczanie Pawła Włodkowica z XV wieku o tym, że są owce Chrystusa, które nie są Kościołem. Kaznodzieja zauważył, że granice ludu Bożego wymykają się naszym wyobrażeniom. Przywołał wezwanie papieża Franciszka „todos, todos, todos!”.
Podał też przykład Rut Moabitki, której przynależenia do Ludu Boga nie przewidywało prawo, a została umieszczona „w samym środku Ludu Boga”, została babką króla Dawida i Jezusa Chrystusa.
– Bóg ma zdolność odwracania porządku. Co więcej, przynajmniej jednemu człowiekowi Kościoła, św. Franciszkowi, tak się przedstawił – mówił kard. Ryś. Jak wyjaśnił, tylko miłość odwraca porządek, miłość bezinteresowna i potrafiąca przekraczać to, co przez ludzi jest ułożone. ”Bóg wprowadził Rut w sam środek swojego ludu, bo wlał w jej serce miłość odwracającą porządek. To istota bycia ludem Boga” – powiedział kardynał.
Nawiązując do słów kard. Rysia o tym, że Jezus ma owce z różnych owczarni, rabin Boaz Pash powiedział, że nie jest z tych owiec z Kościoła, ale jest z tych drugich owiec Jezusa. „Jesteśmy przyjaciółmi, wychowywaliśmy się w tym samym mieście, bawiliśmy się na tych samych ulicach, jedliśmy te same owoce” – mówił rabin.
Rabin Pash wyjaśniał zmiany w mentalności religijnej, kiedy z zawłaszczania Boga, mówienia „mój Bóg”, „tylko mój Bóg, jedyny”, poszerza się zrozumienie, że jest Bogiem też dla innych, a inni są Jego ludem.
Nawiązując do Ewangelii wg św. Łukasza o Zacheuszu, przybliżył kontekst, wyjaśniając m.in. specyfikę drzewa sykomora.
Dzieląc się doświadczeniem swojego życia w Izraelu wyznał, że wobec zła i cierpienia, bólu, niesprawiedliwości, staje na modlitwie i pyta Boga – dlaczego. Wskazał, że kłócimy się, czy tu ma być flaga izraelska czy palestyńska, ale zapominamy o perspektywie Boga, który mówi: ani ta, ani ta, to cała moja ziemia, to mój lud.
Bóg nie należy do nas, to my jesteśmy Boga – mówił rabin zapewniając, że u Boga wszyscy możemy znaleźć swój dom.
Śpiew podczas nabożeństwa prowadził chór Pueri et Puellae Cantores Plocenses.
W obchodach wzięli udział m.in. przedstawiciele Komitetu Konferencji Episkopatu Polski ds. Dialogu z Judaizmem oraz Polskiej Rady Chrześcijan i Żydów, duchowni, osoby konsekrowane i liczni świeccy. Centralne obchody Dnia Judaizmu w Płocku stały się nie tylko wydarzeniem religijnym i kulturalnym, lecz także wyraźnym znakiem, że pamięć – rozumiana jako czyn – pozostaje fundamentem nadziei i dialogu.
dg




