Abp Galbas: Jan Paweł II postawił Światło Chrystusa wysoko na świeczniku swego życia
Co musisz wiedzieć:
- Mszy świętej przy grobie Jana Pawła II przewodniczył w czwartek metropolita warszawski abp Adrian Galbas;
- Hierarcha odnosił się w homilii do symboliki światła i zwrócił uwagę możliwości bycia blisko Boga, które zapewnia nam Kościół;;
- Warszawski metropolita zachęcał, by prosić Boga i pociąg do światła oraz wstręt do ciemności;
- Jako wzór człowieka, który wysoko postawił Światło Chrystusa na świeczniku swojego życia, arcybiskup wskazał św. Jana Pawła II.
Abp Adrian Galbas SAC nawiązał do Ewangelii dnia mówiącej o Świetle, którym jest Chrystus. Kaznodzieja podkreślił, że to Światło wnosi się, „by je umieścić na świeczniku i to możliwie jak najwyżej, tak by z tego wysokiego świecznika rozświetlało jak najwięcej”.
Dlaczego wielu nie dostrzega światła?
Metropolita warszawski przypomniał, że niedawno zamurowano Drzwi Święte w Bazylice św. Piotra, które zostaną ponownie otwarte z okazji Jubileuszu 2033 roku. Będzie to szczególna okazja do wspominania Męki, Śmierci i Zmartwychwstania Pana Jezusa, świętując 2000. rocznicę wydarzeń zbawczych.
- Dlaczego więc dzisiaj tak wielu Jezusa nie widzi? Dlaczego w mojej Warszawie tylko 15 proc. potrzebuje każdej niedzieli przyjść, aby odpalić od wielkiego ognia malutkie płomyki swojego codziennego życia? - pytał metropolita Warszawy.
Jako możliwe przyczyny wskazał czynniki i postawy, które sprawiają, że chrześcijanin staje się jak „łóżko” lub „garnek”, które zakrywają światło Chrystusa. Może to wynikać z braku woli szczerego nawrócenia, odrzucenia tego, co ciemne w życiu człowieka. - A może Kościół dostatecznie nie jest jak ten wysoki świecznik, postawiony ponad światem, aby rozświetlał wszystko, dawał ludziom orientację? - pytał dalej abp Galbas. Nawiązując do przesłania papieża Franciszka mówił, że Kościół zbyt często staje się „autoreferencyjny, wpatrzony w siebie. Kościół, który jest nomen omen, przygaszony, ponieważ bez światła”.
Uczniowie-misjonarze niosący światło
Abp Galbas odniósł się też do hasła tegorocznego roku duszpasterskiego w Polsce: „Uczniowie-misjonarze”. Przypomniał znaczenie chrztu w życiu człowieka, który nie jest tylko wydarzeniem z przeszłości, ale powinien wpływać na teraźniejszość.
- Na mocy otrzymanego chrztu każdy jest uczniem-misjonarzem. Jeśli jest uczniem, musi być misjonarzem. Jeśli nie jest misjonarzem, bajdurzy tylko o tym, że jest uczniem - zaznaczył kaznodzieja. Chrześcijan najpierw słucha Pana jako uczeń, a następnie niesie Go innym jako prawdziwe Światło.
Pokora ucznia
Uczeń Chrystusa potrzebuje pokory. W nawiązaniu do nauczania św. Teresy abp Adrian Galbas podkreślił, że „pokora to znaczy zrobić w sobie miejsce dla drugiego, którym jest Pan i dla drugiego, którym jest człowiek. Zrobić w sobie miejsce, czyli Go posłuchać, przyjąć to, co ze sobą przynosi. To jest potrzebne - słuchanie - które nie jest od jednego ucha do drugiego, z pominięciem serca, głowy, uczuć, pragnień, woli, tylko słuchanie, które jest dogłębne, przemieniające”.
Metropolita warszawski wskazał, że bez tego słuchania „nie można stać się uczniem”, a jeśli człowiek nie słucha, nie może „stać się misjonarzem”. - Właśnie o to dzisiaj prośmy, o to, żebyśmy mieli wstręt do ciemności, każdy osobiście, wstręt do ciemności, a wielkie pragnienie światła - zachęcił abp Galbas.
- Leon XIV: Biblia i Tradycja tak ściśle są ze sobą połączone, że jedno nie może istnieć bez drugiego
- Wielki Post rozpoczną cztery ogólnokrajowe inicjatywy
- Sztorm Kristin wyrządził szkody na terenie sanktuarium w Fatimie
- Patriarcha Bartłomiej o atakach Rosji: Nie boję się, to oni powinni się bać, ale sądu ostatecznego
- Brak przesłanek do zawieszenia? Nauczycielka z Kielna może wrócić do pracy
- Leon XIV do Dykasterii Nauki Wiary: to Chrystus, a nie Kościół, jest tym, który przyciąga
- Francuski Senat odrzucił ustawę o eutanazji. Biskupi nie kryją zadowolenia
- W Radomiu 2026 - Rokiem ks. Romana Kotlarza
Odrzucić to, co zakrywa światło
- Próbujmy w konkretach poodrzucać te wszystkie ‘garnce’ i ‘łóżka’ i pozwolić światłu świecić. Wznieśmy je jak najwyżej w sobie, na świeczniku naszego człowieczeństwa, doczesnego życia - mówił abp Adrian Galbas. - Niech także dzięki temu będzie wzniesione jak najwyżej w Kościele, aby nikt nie błądził, tylko czuł się bezpieczny dzięki światłu, abyśmy mieli więcej, jak najwięcej pokoju i radości, bo w końcu taką miarą, jaką my mierzymy, hojności i otwartości, nam odmierzą.
Jako wzór człowieka, który wysoko postawił Światło Chrystusa na świeczniku swojego życia, wskazał św. Jana Pawła II.
Przykład króla Dawida
Metropolita warszawski przypomniał, że w dzisiejszym pierwszym czytaniu mowa jest o królu Dawidzie, który usiadł przed Panem i modlił się. - Nigdzie mu się nie spieszyło. Potrzebował takiej chwili, żeby zobaczyć, kim on jest i kim Pan jest, jak został obdarowany - mówił kaznodzieja. Na zakończenie zachęcił wszystkich, aby na wzór Dawida znaleźć czas i na modlitwie ponownie uświadomić sobie, jak wiele jako chrześcijanie otrzymaliśmy i czym możemy dzielić się z innymi.
Msza św. przy grobie św. Jana Pawła II zgromadziła wielu uczestników, mieszkańców Rzymu, ale też pielgrzymów. Koncelebrowało ok. 100 kapłanów. W koncelebrze znaleźli się również: jałmużnik papieski kard. Konrad Krajewski, metropolita poznański senior abp Stanisław Gądecki oraz biskup pomocniczy kaliski Łukasz Buzun.
Artur Hanula, Vatican News PL




