Karczmy Piwne – tradycjo, trwaj!
Co musisz wiedzieć:
- Dziś Karczmy Piwne są też niejako demonstracją sytuacji górników w Polsce.
- Tradycja biesiad piwnych ma swoje korzenie w kulturowym dziedzictwie Europy Środkowej.
- Jak powiedział prezydent Nawrocki podczas Karczmy Piwnej Solidarności Zakładu Górniczego „Sobieski” w Jaworznie, węgiel to aż surowiec, ale też tylko surowiec, bo nic nie znaczy, dopóki polski górnik nie wydobędzie go spod ziemi.
Choć dziś kojarzone głównie ze Śląskiem, tradycja biesiad piwnych ma swoje korzenie w kulturowym dziedzictwie Europy Środkowej. Geneza tego zwyczaju sięga najstarszego miasta górniczego na Słowacji – Bańskiej Szczawnicy. To tam w 1762 roku cesarzowa Maria Teresa założyła słynną Akademię Górniczą, która stała się kolebką wielu kultywowanych do dziś tradycji. Górnicy spotykali się w karczmach, zazwyczaj w okolicach Barbórki, aby dokonać rocznego obrachunku – podsumować zyski i straty kopalni. Spotkaniom tym towarzyszyło piwo – trunek tani, powszechny i często zastępujący posiłek po ciężkiej pracy.
- Pełczyńska-Nałęcz: Mam poczwórny mandat do bycia wicepremierem
- Waldemar Żurek ukarany mandatem. Minister zabiera głos
- Dziś w Kościele przypadają: Święto Ofiarowania Pańskiego oraz Dzień Życia Konsekrowanego
- PKP Cargo w ciągu dwóch lat pozbyło się prawie 5 tysięcy pracowników. Od dziś spółka ma nowego prezesa
- Solidarność w Grupie Azoty pisze do premiera Tuska. "Wśród ludzi coraz częściej pada pytanie, czy jutro będzie jeszcze praca"
Zwyczaj ten, wraz z innymi tradycjami, takimi jak „skok przez skórę” symbolizujący przyjęcie do braci górniczej, trafił na ziemie polskie za sprawą studentów i absolwentów Akademii Górniczej w Krakowie, założonej w 1919 roku. To właśnie krakowska uczelnia i jej profesorowie, jak Witold Żabicki, odegrali kluczową rolę w zaszczepieniu i rozwoju kultury karczm piwnych w polskim środowisku górniczym. Tradycja ta, choć w Polsce stosunkowo młoda, bo licząca nieco ponad 50 lat, na stałe wpisała się w krajobraz górniczej obyczajowości.
Szanuj górnika swego
Dziś Karczmy Piwne są też niejako demonstracją sytuacji górników w Polsce. Wciąż stanowią oni liczną grupę zawodową, wykonującą niezwykle ciężką, niebezpieczną i potrzebną pracę. Gdy piszę ten tekst (19.01.2026 r.), węgiel odpowiada za ponad połowę energii elektrycznej dostępnej w Polsce. Gdzie bylibyśmy dzisiaj bez niego?
Wystarczy choć raz zjechać z górnikami do kopalni, kilkaset metrów pod ziemię, by nabrać ogromnej pokory do ich pracy. Prąd w gniazdku nie bierze się znikąd, a w polskich miastach ludzie nie marzną w swoich mieszkaniach właśnie dzięki węglowi. I choć czasy dla polskiego górnictwa są trudne, a politycy z każdej strony rozmontowywali ten system – jedni szybciej, drudzy wolniej – to dziś górnicy wciąż pozostają fundamentem polskiej energetyki. Bo jak powiedział prezydent Nawrocki podczas Karczmy Piwnej Solidarności Zakładu Górniczego „Sobieski” w Jaworznie, węgiel to aż surowiec, ale też tylko surowiec, bo nic nie znaczy, dopóki polski górnik nie wydobędzie go spod ziemi.
Wystarczy choć raz zjechać z górnikami do kopalni, kilkaset metrów pod ziemię, by nabrać ogromnej pokory do ich pracy.
Mając tą świadomość, ogromnym honorem jest możliwość uczestnictwa w biesiadzie razem z górnikami i wspólnego świętowania. I choć obok górników siadają goście z zewnątrz – związkowcy z innych branż, samorządowcy, dziennikarze etc. to podczas Karczmy każdy czuje się swojsko, bez podziałów i sztucznych barier. Co jest też zasługą pewnego szczególnego trunku.
Złoty trunek
Zwykłe, jasne piwo. Jakże to prosty i szlachetny napój, przy którym pogawędzić i pośpiewać może jednocześnie górnik, redaktor czy prezydent Polski. I mimo że piwo jest napojem alkoholowym, na Karczmie nikt nie jest pijany. Na ten stan wymyślono specjalny termin: podchmielony. Chociaż piwo leje się litrami, jest na tyle lekkie, a towarzyszy mu tyle zacnego jedzenia, z kruchą golonką na czele, że nikomu język się nie plącze. Jest za to gwarno i radośnie. Twarze są uśmiechnięte, śpiewy o ton głośniejsze niż normalnie. Wspólnie śpiewamy górniczy hymn i inne biesiadne piosenki. Na stołach pojawia się też coraz więcej popularnych „zerówek”, czyli piw bezalkoholowych, bo właśnie nie celem jest alkohol, a miłe spędzanie czasu.
Sprawy ważne i ważniejsze
A gdy co jakiś czas muzyka cichnie, oddajemy się rozmowom, jak to Polacy przy stole – o polityce, o węglu, o sytuacji kopalni, kolei i polskich rolnikach. Ktoś mógłby zapytać, dlaczego na górniczej karczmie piwnej rozmawia się o rolnictwie? Ano dlatego, że wszystkich tutaj łączy jedna wspólna myśl – dobro Polski i Polaków. I tak jak wiemy, że prąd w gniazdku nie bierze się z niczego, tak samo zdajemy sobie sprawę, że piwo w kuflu i golonka na talerzu też nie wzięły się znikąd. Ktoś te dobra musi wytworzyć. Można by kupić wszystko za granicą: piwo, wieprzowinę, a nawet samą energię, ale czyż nie lepiej wytwarzać je u nas, rękami polskich pracowników? Mamy węgiel, mamy chmiel, mamy trzodę i co najważniejsze – ręce do pracy. A jeśli ktoś będzie chciał nam to zabrać, to tymi rękami będziemy tego bronić. I dopóki to wszystko mamy – będziemy biesiadować na karczmach piwnych.
Ktoś mógłby zapytać, dlaczego na górniczej karczmie piwnej rozmawia się o rolnictwie? Ano dlatego, że wszystkich tutaj łączy jedna wspólna myśl – dobro Polski i Polaków.




