Prokuratura uderza w wiceszefa Kancelarii Prezydenta. Karol Nawrocki reaguje

- Śledztwo trwa od 12 lat
- Wcześniej brak podstaw do zarzutów
- Prezydent mówi o selektywnych działaniach prokuratury
Nagła decyzja po latach śledztwa
Zastępca szefa Kancelarii Prezydenta RP Adam Andruszkiewicz został wezwany na 11 lutego do Prokuratury Regionalnej w Lublinie w charakterze podejrzanego.
Jak poinformowała rzeczniczka prokuratury Beata Syk-Jankowska, chodzi o postępowanie dotyczące rzekomego fałszowania podpisów poparcia dla kandydatów Młodzieży Wszechpolskiej przed wyborami samorządowymi w 2014 roku.
W tamtym czasie Adam Andruszkiewicz był prezesem tej organizacji, której kandydaci startowali z Komitetu Wyborczego Wyborców Ruch Narodowy.
- Komunikat dla mieszkańców woj. kujawsko-pomorskiego
- Komunikat Straży Granicznej. Pilne doniesienia z granicy
- Pilny komunikat dla klientów Alior Banku
- TVN kontra szef Telewizji Republika. Sąd zdecydował
- Ważny komunikat dla mieszkańców Katowic
- Komunikat dla mieszkańców woj. małopolskiego
- Wyłączenia prądu w Warszawie. Komunikat dla mieszkańców
- Tusk wezwał Czarzastego. Trwa pilne spotkanie
- Amerykanie ujawniają: KE wpływa na media społecznościowe, by cenzurowały treści przed wyborami
Ostry komentarz prezydenta Nawrockiego
Do sprawy odniósł się w mediach społecznościowych prezydent Karol Nawrocki.
12 lat śledztwa bez dowodów, jednoznaczne opinie grafologów wskazujące na brak związku ze sprawą Adama Andruszkiewicza - i nagle olśnienie. Prokuratura działa w tej sprawie wolno i selektywnie, ale dziwnym trafem zawsze zgodnie z oczekiwaniami "kierownika"
- napisał prezydent.
Andruszkiewicz: przez lata nie było podstaw
Sam Adam Andruszkiewicz przypomniał, że przez lata brał udział w czynnościach procesowych i nie stawiano mu zarzutów.
Przez 12 lat jest prowadzone śledztwo ws. opisywanych wielokrotnie przez media, fałszowania podpisów pod listami wyborczymi. W śledztwie tym insynuowano, że ja brałem w tym udział. Tyle, że przez 11 lat tego śledztwa, kiedy wielokrotnie brałem udział w czynnościach, byłem wzywany przez prokuraturę, oddając na przykład próbki swojego pisma, ba, nawet w 2025 roku prokuratura twierdziła, że nie ma żadnych podstaw, żeby stawiać mi zarzuty
- oświadczył.
Wydano kilkanaście opinii grafologicznych, które jasno stwierdziły, że nie brałem udziału w fałszowaniu podpisów. Cud się wydarzył, nawet po 12 latach, jak widzimy. Nagle z prokuratury wyszło do mnie pismo, że jestem wezwany do prokuratury w charakterze podejrzanego w tej sprawie
- dodał.
Podziękowania za wsparcie
Atakuje człowieka, który od lat konsekwentnie działa na rzecz Polski bez względu na polityczne koniunktury. Dziękuję Ministrze za Twoją pracę dla Polski
- napisał prezydent.
Dziękuję za wsparcie Panie Prezydencie! Bez względu na kłamliwe, polityczne ataki działamy dla Polski a niszczący naszą praworządność muszą mieć świadomość, że czas szybko płynie. Do zwycięstwa
- odpowiedział Andruszkiewicz.
12 lat śledztwa bez dowodów, jednoznaczne opinie grafologów wskazujące na brak związku ze sprawą Adama Andruszkiewicza - i nagle olśnienie. Prokuratura działa w tej sprawie wolno i selektywnie, ale dziwnym trafem zawsze zgodnie z oczekiwaniami "kierownika". Atakuje człowieka,…— Karol Nawrocki (@NawrockiKn) February 5, 2026
Komentarze
Karol Nawrocki zabrał głos po ślubowaniu Berka: „Nie wiem, przed kim przysięgał”

Berek złożył ślubowanie, zwracając się do prezydenta, którego nie było na sali

Karol Nawrocki ma plan na odbicie Senatu. Nie wszyscy będą zadowoleni

Planował zamach na premiera? 66-latek usłyszał dziewięć zarzutów


