Polska prawica, czyli "trzy małpki"

Polska prawica często reaguje na Donalda Trumpa jak trzy małpki: nie widzi, nie słyszy, nie mówi, mimo że jego działania wyraźnie zmieniają zasady gry w polityce międzynarodowej.
Piotr Skwieciński
Piotr Skwieciński / Tygodnik Solidarność / rys. Barbara Sadowska

Co musisz wiedzieć:

  • Zdaniem autora Donald Trump przez swoją osobowość narzucił nową, upokarzającą formę relacji politycznych opartych na pochlebstwie.
  • Autor rozumie polityków, którzy „brudzą sobie ręce” w imię interesu państw, ale uważa to za gorzki koszt realnej polityki.
  • Największym problemem jest dla niego postawa części polskiej prawicy, która nie tylko milczy o niewygodnych faktach o Trumpie, lecz aktywnie udaje, że ich nie widzi.

 

Megalomania

Pytanie, w jakim zakresie Wielkie Postacie naprawdę zmieniają rzeczywistość, a w jakiej są tylko wyrazicielami ogólnych trendów, które i bez nich by się skutecznie dokonały, zaprzątało myśli ludzi od zawsze. Ale jedno możemy powiedzieć na pewno: nawet jeśli są oni tylko wyrazicielami ogólnego trendu, to w pewnych aspektach ich osobowość odciska na tym trendzie piętno, którego nie sposób nie zauważyć.
Na przykład Donald Trump. Być może kryzys Ameryki i Zachodu musiał doprowadzić do radykalnej zmiany wszystkiego, co dotąd kojarzyło nam się z Ameryką i Zachodem. Być może gdyby Trumpa nie było, to i tak pojawiłby się ktoś inny, kogo uznalibyśmy za uosobienie tej zmiany, a w najgłębszej treści byłaby ona podobna.

Ale to nie znaczy, że taka sama. Na przykład jestem pewien, że bez Trumpa nie zaszłaby uderzająca, fundamentalna zmiana zachowania dosłownie wszystkich kierujących politycznymi podmiotami będącymi partnerami USA albo mających nadzieje nimi kierować. Przy czym nie chodzi o treść, tylko o formę. O to, że literalnie wszyscy starają się z całych sił co najmniej nie urazić chorobliwej megalomanii Trumpa albo wręcz – przypochlebić mu się. Tego dotąd nie uprawiano wobec żadnego prezydenta Ameryki. Przy czym ja polityków nie krytykuję. Pracują w paradygmacie nie obrony własnego honoru i nie służby prawdzie, tylko dobru swych krajów i instytucji. Gdy roztropność polityczna nakazuje im próbować coś, co Trump zrobił lub powiedział, przemilczeć albo wręcz mu się podlizywać – rozumiem to. Zrozumienie to gorzkie, ale widocznie i na tym polega dorosłość.

Nie krytykuję więc na przykład Wenezuelki Maríi Machado, która oddała Trumpowi swoją nagrodę Nobla. Weszła w tę groteskę świadomie, świadomie poświęciła godność – dla wolności swego kraju. Nie będę więc wypominał jej, że to, co zrobiła, przypomina odznaczenie Breżniewa przez Gierka Orderem Virtuti Militari. Odwrotnie – i to, i wszystko podobne dziejące się obecnie dookoła Trumpa skłania mnie do tego, żeby inaczej, z większym niż dotąd zrozumieniem popatrzeć na Gierka… Józef Piłsudski skrytykował kiedyś tych, którzy – jak się wyraził swoim niepowtarzalnym językiem – nie chcą dla Polski rąk gó*nem ubrudzić. No, to teraz politycy dla Polski się tą substancją brudzą. Nie wiem, czy Piłsudski, patrząc na to, byłby zadowolony, ale ja nie rzucam w nich kamieniem.

 

Nie widzę! Nie słyszę! Nie mówię!

To, co mnie irytuje i przygnębia, to zachowanie sporej części polskich prawicowców, nie parających się bezpośrednio polityką. W tym dziennikarzy. Bo oni w odróżnieniu od polityków nie muszą nie dostrzegać. Wręcz powinni to robić. A na przykład po wypowiedzi Trumpa o tym, jak to sojusznicy USA w Afganistanie po pierwsze nie byli potrzebni, a po drugie chowali się za plecami Amerykanów, reakcje wielu z nich były właśnie takie. „Przecież to jasne, że Trump nie miał na myśli Polaków! A jak myślisz inaczej, to pewnie jesteś agentem Putina lub Tuska!”. Nagły wybuch na prawicy powszechnej furii wobec Danii jako złego kolonizatora (nagle objawia się antykolonialna wrażliwość…) to inny, dobry przykład.

Ja rozumiem, że jak się z jednej strony tyle w coś zainwestowało, ile polska prawica w Trumpa, a z drugiej boi się, że jak on przegra, to pociągnie za sobą do grobu także nas, to owocuje to określonymi psychologicznymi skutkami. Nie czynię więc nikomu zarzutu z milczenia. Ale milczeć o czymś to jedno, a aktywnie udawać że się tego czegoś nie dostrzega, że tego czegoś w ogóle nie było, więcej: przekonywać samego siebie, że tego nie było, i jeszcze wzywać innych do nie zauważania – to coś innego.

Mi niestety sporo reakcji polskiej prawicy na wiele aspektów działalności Trumpa przypomina słynne wyobrażenie trzech małpek, z których jedna zasłania sobie usta, druga zatyka sobie uszy, a trzecia zasłania sobie oczy. „Nie widzę! Nie słyszę! Nie mówię!”.

[Tytuł, niektóre śródtytuły, lead i sekcja "Co musisz wiedzieć" pochodzą od redakcji]


 

POLECANE
Domański: Umowa dot. SAFE ma być zawarta bezpośrednio z KE tak szybko jak to możliwe z ostatniej chwili
Domański: Umowa dot. SAFE ma być zawarta bezpośrednio z KE tak szybko jak to możliwe

Umowa dot. SAFE zostanie zawarta bezpośrednio z Komisją Europejską i podpisana tak szybko jak to możliwe - wynika ze słów ministra finansów i gospodarki Andrzeja Domańskiego. W jego ocenie nie ma prawdziwego planu przekazania setek miliardów złotych zysku NBP na modernizację polskiej armii.

Dwie trzecie imigrantów wjeżdżających do Niemiec nie ma dokumentów z ostatniej chwili
Dwie trzecie imigrantów wjeżdżających do Niemiec nie ma dokumentów

Jak poinformował portal European Conservative, dwie trzecie osób ubiegających się o azyl, które w zeszłym roku wjechały do Niemiec, nie miało dowodu tożsamości. Według danych dotyczących azylu opublikowanych przez Federalne Ministerstwo Spraw Wewnętrznych prawie wszyscy migranci z krajów afrykańskich nie byli w stanie przedstawić żadnych dokumentów tożsamości.

Rekordowy deficyt budżetu państwa z ostatniej chwili
Rekordowy deficyt budżetu państwa

Deficyt budżetu państwa w okresie styczeń – luty 2026 r. wyniósł 48,5 mld zł, dochody 78,3 mld zł, a wydatki 126,8 mld zł - poinformowało w poniedziałek Ministerstwo Finansów.

Jest propozycja noty dyplomatycznej do KE ws. SAFE z ostatniej chwili
Jest propozycja noty dyplomatycznej do KE ws. SAFE

Doradca prezydenta ds. europejskich dr Jacek Saryusz-Wolski zaproponował na platformie X treść noty dyplomatycznej, jaką prezydent Karol Nawrocki mógłby wysłać do KE w celu poinformowania o braku umocowania prawnego rządu w sprawie unijnej pożyczki SAFE.

Rzońca: Gdyby Ursula von der Leyen chciała, mogłaby przekazać Polsce 43 mld euro bez kredytu i warunków tylko u nas
Rzońca: Gdyby Ursula von der Leyen chciała, mogłaby przekazać Polsce 43 mld euro bez kredytu i warunków

„Gdyby Ursula von der Leyen chciała, mogłaby umorzyć Polsce kredyt SAFE” - mówi portalowi Tysol.pl eurodeputowany Bogdan Rzońca (PiS). W jego ocenie ze względu na strategiczne położenie Polski, KE powinna rozważyć przekazanie tych pieniędzy na obronność za darmo, bez żadnych dodatkowych warunków.

Ekspert: Musimy przygotować krajowy plan bezpieczeństwa nawozowego gorące
Ekspert: Musimy przygotować krajowy plan bezpieczeństwa nawozowego

„Musimy przygotować krajowy plan bezpieczeństwa nawozowego” - stwierdził na Facebooku Jacek Zarzecki, Wiceprzewodniczący Zarządu Polskiej Platformy Zrównoważonej Wołowiny, w kontekście blokady Cieśniny Ormuz i wojny z Iranem.

Komunikat dla mieszkańców woj. podkarpackiego z ostatniej chwili
Komunikat dla mieszkańców woj. podkarpackiego

Zarząd Województwa Podkarpackiego ogłosił wsparcie dla zdrowia psychicznego, modernizacji szpitala i promocji sportu – wynika z najnowszego komunikatu. Decyzje zapadły podczas 198. posiedzenia 16 marca 2026 r.

Szijjarto: Gdy Tusk prowadzi kampanię na rzecz węgierskiej opozycji, wygrywamy wybory wideo
Szijjarto: Gdy Tusk prowadzi kampanię na rzecz węgierskiej opozycji, wygrywamy wybory

„Za każdym razem, gdy Donald Tusk prowadzi kampanię na rzecz węgierskiej opozycji, wygrywamy wybory” - powiedział w rozmowie z dziennikarzami szef węgierskiej dyplomacji Peter Szijjarto pytany o poparcie, jakiego Donald Tusk udzielił węgierskiej opozycji.

Polskie rezerwy złota. NBP ujawnia dane z ostatniej chwili
Polskie rezerwy złota. NBP ujawnia dane

Na koniec stycznia 2026 r. rezerwy NBP w złocie wyniosły 550,2 tony i osiągnęły wartość 313,7 mld zł, a ich udział w oficjalnych aktywach rezerwowych wyniósł 30,2 proc. – podał Narodowy Bank Polski w danych o bilansie płatniczym za styczeń.

Weto prezydenta wywołało poruszenie w Niemczech. Media cytują słowa Tuska z ostatniej chwili
Weto prezydenta wywołało poruszenie w Niemczech. Media cytują słowa Tuska

"Podczas gdy obóz Nawrockiego z nieufnością podchodzi do zbliżenia z UE i obawia się o suwerenność Polski, Tusk chce współpracować z UE jeszcze ściślej niż dotychczas" – pisze w poniedziałek Die Welt.

REKLAMA

Polska prawica, czyli "trzy małpki"

Polska prawica często reaguje na Donalda Trumpa jak trzy małpki: nie widzi, nie słyszy, nie mówi, mimo że jego działania wyraźnie zmieniają zasady gry w polityce międzynarodowej.
Piotr Skwieciński
Piotr Skwieciński / Tygodnik Solidarność / rys. Barbara Sadowska

Co musisz wiedzieć:

  • Zdaniem autora Donald Trump przez swoją osobowość narzucił nową, upokarzającą formę relacji politycznych opartych na pochlebstwie.
  • Autor rozumie polityków, którzy „brudzą sobie ręce” w imię interesu państw, ale uważa to za gorzki koszt realnej polityki.
  • Największym problemem jest dla niego postawa części polskiej prawicy, która nie tylko milczy o niewygodnych faktach o Trumpie, lecz aktywnie udaje, że ich nie widzi.

 

Megalomania

Pytanie, w jakim zakresie Wielkie Postacie naprawdę zmieniają rzeczywistość, a w jakiej są tylko wyrazicielami ogólnych trendów, które i bez nich by się skutecznie dokonały, zaprzątało myśli ludzi od zawsze. Ale jedno możemy powiedzieć na pewno: nawet jeśli są oni tylko wyrazicielami ogólnego trendu, to w pewnych aspektach ich osobowość odciska na tym trendzie piętno, którego nie sposób nie zauważyć.
Na przykład Donald Trump. Być może kryzys Ameryki i Zachodu musiał doprowadzić do radykalnej zmiany wszystkiego, co dotąd kojarzyło nam się z Ameryką i Zachodem. Być może gdyby Trumpa nie było, to i tak pojawiłby się ktoś inny, kogo uznalibyśmy za uosobienie tej zmiany, a w najgłębszej treści byłaby ona podobna.

Ale to nie znaczy, że taka sama. Na przykład jestem pewien, że bez Trumpa nie zaszłaby uderzająca, fundamentalna zmiana zachowania dosłownie wszystkich kierujących politycznymi podmiotami będącymi partnerami USA albo mających nadzieje nimi kierować. Przy czym nie chodzi o treść, tylko o formę. O to, że literalnie wszyscy starają się z całych sił co najmniej nie urazić chorobliwej megalomanii Trumpa albo wręcz – przypochlebić mu się. Tego dotąd nie uprawiano wobec żadnego prezydenta Ameryki. Przy czym ja polityków nie krytykuję. Pracują w paradygmacie nie obrony własnego honoru i nie służby prawdzie, tylko dobru swych krajów i instytucji. Gdy roztropność polityczna nakazuje im próbować coś, co Trump zrobił lub powiedział, przemilczeć albo wręcz mu się podlizywać – rozumiem to. Zrozumienie to gorzkie, ale widocznie i na tym polega dorosłość.

Nie krytykuję więc na przykład Wenezuelki Maríi Machado, która oddała Trumpowi swoją nagrodę Nobla. Weszła w tę groteskę świadomie, świadomie poświęciła godność – dla wolności swego kraju. Nie będę więc wypominał jej, że to, co zrobiła, przypomina odznaczenie Breżniewa przez Gierka Orderem Virtuti Militari. Odwrotnie – i to, i wszystko podobne dziejące się obecnie dookoła Trumpa skłania mnie do tego, żeby inaczej, z większym niż dotąd zrozumieniem popatrzeć na Gierka… Józef Piłsudski skrytykował kiedyś tych, którzy – jak się wyraził swoim niepowtarzalnym językiem – nie chcą dla Polski rąk gó*nem ubrudzić. No, to teraz politycy dla Polski się tą substancją brudzą. Nie wiem, czy Piłsudski, patrząc na to, byłby zadowolony, ale ja nie rzucam w nich kamieniem.

 

Nie widzę! Nie słyszę! Nie mówię!

To, co mnie irytuje i przygnębia, to zachowanie sporej części polskich prawicowców, nie parających się bezpośrednio polityką. W tym dziennikarzy. Bo oni w odróżnieniu od polityków nie muszą nie dostrzegać. Wręcz powinni to robić. A na przykład po wypowiedzi Trumpa o tym, jak to sojusznicy USA w Afganistanie po pierwsze nie byli potrzebni, a po drugie chowali się za plecami Amerykanów, reakcje wielu z nich były właśnie takie. „Przecież to jasne, że Trump nie miał na myśli Polaków! A jak myślisz inaczej, to pewnie jesteś agentem Putina lub Tuska!”. Nagły wybuch na prawicy powszechnej furii wobec Danii jako złego kolonizatora (nagle objawia się antykolonialna wrażliwość…) to inny, dobry przykład.

Ja rozumiem, że jak się z jednej strony tyle w coś zainwestowało, ile polska prawica w Trumpa, a z drugiej boi się, że jak on przegra, to pociągnie za sobą do grobu także nas, to owocuje to określonymi psychologicznymi skutkami. Nie czynię więc nikomu zarzutu z milczenia. Ale milczeć o czymś to jedno, a aktywnie udawać że się tego czegoś nie dostrzega, że tego czegoś w ogóle nie było, więcej: przekonywać samego siebie, że tego nie było, i jeszcze wzywać innych do nie zauważania – to coś innego.

Mi niestety sporo reakcji polskiej prawicy na wiele aspektów działalności Trumpa przypomina słynne wyobrażenie trzech małpek, z których jedna zasłania sobie usta, druga zatyka sobie uszy, a trzecia zasłania sobie oczy. „Nie widzę! Nie słyszę! Nie mówię!”.

[Tytuł, niektóre śródtytuły, lead i sekcja "Co musisz wiedzieć" pochodzą od redakcji]



 

Polecane