Szukaj
Konto

Makabryczna zbrodnia na kampusie UW. Jest opinia biegłych

09.02.2026 10:23
Mieszko R.
Źródło: fot. PAP/Tomasz Gzell
Komentarzy: 0
– Z opinii biegłych psychiatrów wynika, że Mieszko R., podejrzany o morderstwo na UW, jest niepoczytalny – poinformowała w poniedziałek warszawska prokuratura okręgowa. Jak przekazano, Mieszko R. wymaga bezwzględnego pobytu i leczenia w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym.
Co musisz wiedzieć
  • Biegli psychiatrzy uznali, że Mieszko R. jest niepoczytalny i wymaga leczenia w zamkniętym zakładzie.
  • Prokuratura zapowiada, że nie będzie kwestionować opinii ani zlecać kolejnych ekspertyz.
  • W komunikacie podkreślono ryzyko ponownego, groźnego czynu, gdyby podejrzany pozostawał na wolności.

 

Mieszko R. trafi do zakładu psychiatrycznego

"Pozostawanie podejrzanego na wolności z dużym prawdopodobieństwem grozi ponownym popełnieniem przez niego czynu zabronionego o znacznej społecznej szkodliwości, związanego z jego chorobą psychiczną. Aby temu zapobiec wymaga on bezwzględnego pobytu i leczenia w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym" - poinformował w komunikacie sekretariat Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Biegli dodali, że jeżeli Mieszko R. miałby być zwolniony z zakładu psychiatrycznego, nie wyjdzie na wolność, ale będzie umieszczony w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie.

Prokuratura nie będzie kwestionować opinii biegłych, uzupełniać czy powoływać innej opinii. ''Obecnie w sprawie trwa oczekiwanie na ewentualne wnioski stron postępowania, które po zapoznaniu się z opinią będą mogły złożyć o jej uzupełnienie lub zasięgnięcie innej opinii'' - podała prokuratura.

Mieszko R. nadal jest aresztowany i przebywa na oddziale psychiatrycznym przy areszcie śledczym.

Brutalne morderstwo na kampusie UW

22-letni student Wydziału Prawa Uniwersytetu Warszawskiego Mieszko R. zaatakował na początku maja 2025 r. siekierą 53-letnią portierkę uczelni. Zamykała ona drzwi do Audytorium Maximum. Kobieta nie przeżyła ataku, zmarła na miejscu.

Na pomoc kobiecie ruszył 39-letni pracownik Straży UW, któremu napastnik również zadał rany. Mężczyzna w stanie ciężkim trafił do szpitala.

Podejrzany został zatrzymany. W interwencji pomógł obecny na miejscu funkcjonariusz Służby Ochrony Państwa, który udzielił pomocy interweniującym pracownikom Straży UW, a także udzielił pierwszej pomocy przedmedycznej rannemu pracownikowi. SOP była na terenie kampusu, gdyż w innym miejscu na wykładzie akademickim przebywał ówczesny minister sprawiedliwości Adam Bodnar.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 09.02.2026 10:23
Źródło: PAP