Tusk opuścił RBN przed dyskusją dot. Czarzastego. "To nie jest miejsce do takich dyskusji"
Co musisz wiedzieć:
- Premier wyszedł z posiedzenia RBN.
- Spór o „kontakty towarzyskie” Czarzastego.
- Tusk: „To było bardzo nieostrożne”.
Premier opuścił posiedzenie
Donald Tusk poinformował, że uprzedził prezydenta, iż nie weźmie udziału w dyskusji dotyczącej „kontaktów towarzyskich” marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego. Przed rozpoczęciem tej części obrad opuścił salę, a informacje w sprawie przedstawił minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak.
Rada Bezpieczeństwa Narodowego to nie jest miejsce, gdzie dyskutuje się na temat kontaktów tego czy innego polityka z takimi czy innymi ludźmi
– mówił szef rządu.
- Komunikat dla mieszkańców woj. podkarpackiego
- Burza po niedzielnej „Familiadzie”. Widzowie podzieleni
- IMGW wydał komunikat. Oto co nas czeka w najbliższych dniach
- Gwiazda Kanału Zero odchodzi. Mówi wprost
- Komunikat dla mieszkańców Poznania
- Pilne doniesienia z granicy. Jest komunikat Straży Granicznej
- Nowy ruch obrony Zbigniewa Ziobry. Ważny wniosek trafił do sądu
- Wyłączenia prądu. Ważny komunikat dla mieszkańców Dolnego Śląska
- Kurierzy będą musieli udawać biznesmenów
- Nie żyje Edward Linde-Lubaszenko. Będzie pogrzeb państwowy?
- Ekspert: Za obchodzenie Konstytucji przez Sąd Najwyższy obywatel zapłaci wysoką cenę
„Prezydent powinien być szczególnie ostrożny”
Podczas oświadczenia w Warszawie premier odniósł się bezpośrednio do działań głowy państwa.
To było bardzo nieostrożne ze strony pana prezydenta Nawrockiego, czynić poważne zarzuty z faktu, że ktoś obraca się w takim czy innym towarzystwie. Prezydent Nawrocki powinien być szczególnie ostrożny w formułowaniu oskarżeń tego typu, że jak się obraca ktoś w złym towarzystwie, to go dyskwalifikuje
– dodał Tusk i ocenił, że takie podejście obróci się „przeciwko prezydentowi”.
Zastrzeżenia do organizacji obrad
Premier skomentował również sposób przeprowadzenia posiedzenia RBN. Zwrócił uwagę, że media mogły transmitować wyłącznie wystąpienie wstępne prezydenta, bez możliwości relacjonowania odpowiedzi strony rządowej.
– Jestem przekonany, że – cytując klasyka – tego typu metoda nie ma nic wspólnego ze szlachetnymi sztukami walki wręcz – ironizował szef rządu.




