Szukaj
Konto

Program ONZ dąży do cenzury i kar za treści pro-life

12.02.2026 15:46
Zgromadzenie Ogólne ONZ
Źródło: wikimedia commons/public_domain/The White House - P20210921AS-0291
Komentarzy: 0
Specjalny Program ONZ ds. Badań nad Reprodukcją Człowieka (HRP), działający przy Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), stoi na stanowisku, że poglądy pro-life należy traktować jako dezinformację uderzającą prawa człowieka. Celem autorów dokumentu jest nałożenie kar na platformy rozpowszechniające treści z zakresu obrony życia.
Co musisz wiedzieć
  • Agenda ONZ, działająca przy WHO, twierdzi, że treści pro-life to sianie dezinformacji;
  • Oenzetowski program dąży do karania za upublicznianie informacji z zakresu obrony życia;
  • Dokument szeroko krytykuje tradycyjne poglądy kulturowe i religijne.

 

Autorzy dokumentu Programu ONZ ds. Badań nad Reprodukcją Człowieka (HRP) wzywają do pociągnięcia do odpowiedzialności platform cyfrowych rozpowszechniających treści pro-life, które ich zdaniem ograniczają dostęp do tzw. zdrowia oraz praw seksualnych i reprodukcyjnych. Krytycy ostrzegają, że to krok w stronę cenzury obrońców prawa do życia.

Nowa definicja "dezinformacji"

Jak relacjonuje serwis Zenit, autorzy przyjmują jako punkt wyjścia, że dostęp do aborcji jest elementem praw człowieka, choć termin ten nie został przyjęty w wiążących dokumentach międzynarodowych.

W analizie przyjęto szeroką definicję "dezinformacji" jako "fałszywych, niedokładnych lub wprowadzających w błąd informacji rozpowszechnianych bez zamiaru oszustwa". Jeszcze dalej idzie opis zjawiska określanego jako szczególnie szkodliwe, mającego "potencjał do celowego podważania ochrony praw człowieka i ograniczania dostępu do opieki opartej na dowodach".

Jako przykład podano argument o zdolności dziecka nienarodzonego do odczuwania bólu. Cytowane badanie stwierdza, że "nieprawidłowe przekonania o bólu płodu były związane z poglądami antyaborcyjnymi, kształtując postawy wobec dostępu i polityki". Krytycy wskazują, że takie ujęcie eliminuje z debaty publicznej istotne argumenty etyczne i medyczne podnoszone przez środowiska pro-life.

Religia pod presją

Za "dezinformację" uznano także fakt, że kanadyjski szpital katolicki zablokował dostęp do stron internetowych klinik aborcyjnych. Dokument szeroko krytykuje tradycyjne poglądy kulturowe i religijne. Formułuje również zarzut, że amerykańska chrześcijańska prawica wspiera w Etiopii ruch działający na rzecz "demontażu prawa do bezpiecznej i legalnej aborcji".

Autorzy przyjmują przy tym za oczywiste, że niewiążące opinie ekspertów ONZ ds. praw człowieka mają pierwszeństwo przed przekonaniami religijnymi.

Krytycy podkreślają, że takie podejście może prowadzić do ograniczenia wolności sumienia i wypowiedzi. Wskazuje się również na zagrożenie marginalizacji chrześcijańskiego nauczania o nienaruszalnej godności życia od poczęcia.

Karol Darmoros

Komentarzy: 0
Data publikacji: 12.02.2026 15:46
Źródło: vaticannews.va/pl