Rekordowo niski poziom wody w Bałtyku

Instytut Oceanologii PAN (IO PAN) poinformował, że w pierwszych tygodniach lutego br. Morze Bałtyckie doświadczyło bezprecedensowego spadku poziomu wody — średnie poziomy są obecnie blisko 67 cm poniżej normy. Głównym czynnikiem jest stały i silny wschodni wiatr, który wypycha wodę z Bałtyku przez cieśniny duńskie.
Morze Bałtyckie
Morze Bałtyckie / pixabay.com

Co musisz wiedzieć?

  • Morze Bałtyckie w lutym 2026 roku doświadczyło rekordowego spadku poziomu wody, sięgającego około 67 cm poniżej normy historycznej. 
  • Przyczyną jest długotrwały wyż nad Bałtykiem oraz silny wschodni wiatr wypychający wodę przez cieśniny duńskie. 
  • Obniżony poziom wody może utrudniać żeglugę, odsłaniać mielizny i wpływać na przybrzeżne ekosystemy.

 

Rekordowo niski poziom wody w Bałtyku

Ostatni odczyt poziomu wody w Bałtyku jest najniższym od początku systematycznych obserwacji, tj. od 1886 r. Jak powiedział dr Daniel Rak z Pracowni Oceanografii Obserwacyjnej IO PAN, głównym czynnikiem wpływającym na zjawisko jest długotrwała, stabilna sytuacja baryczna, czyli rozległy i silny wyż utrzymujący się nad Bałtykiem, oraz związany z nim stały i silny wschodni wiatr.

- Taka cyrkulacja wypycha wodę z Bałtyku przez cieśniny duńskie (Belt i Sund) w kierunku Morza Północnego, powodując spadek średniego poziomu morza w całym basenie. 5 lutego na wodowskazie Landsort-Norra odnotowano poziom morza ponad 67 cm poniżej średniej wieloletniej, co odpowiada ubytkowi rzędu blisko 275 km3 wody w skali całego Bałtyku

- tłumaczy rozmówca PAP.

Zdaniem eksperta sytuacja może mieć wpływ na żeglugę, m.in. poprzez mniejsze głębokości tranzytowe i spadek zapasu „under-keel clearance” (zapas głębokości pod stępką - PAP) na torach podejściowych, a także odsłanianie mielizn i kamienistych wypłyceń oraz większe ryzyko zejścia statków z toru przy silnym znosie.

- Może ona mieć również wpływ na ekosystem, choć skutki są mieszane i zależą od czasu trwania. W strefie brzegowej mogą występować okresowe odsłonięcie siedlisk i stres dla organizmów przybrzeżnych, a także zmiany warunków żerowania ptaków oraz zmiany w cyrkulacji i mieszaniu w obszarach płytkich

- dodaje Daniel Rak.

Podkreślił przy tym, że tego typu zjawiska są typowe dla mórz półzamkniętych, połączonych z oceanem wąskimi cieśninami.

- W takich układach cyklicznie pojawiają się okresy „set-down/set-up”, czyli obniżenia lub podwyższenia średniego poziomu morza, wymuszane przez utrzymujące się wiatry i układy baryczne, które chwilowo nasilają odpływ lub napływ wody. Jednocześnie w skali samego Bałtyku obecny epizod jest bardzo znaczący

- powiedział ekspert.

 

Nie ma powodu do niepokoju?

W ocenie dr Raka, zjawisko nie powinno stanowić powodu do niepokoju w sensie katastroficznym, bowiem wpisuje się w naturalny cykl wymiany wód Bałtyku z Morzem Północnym.

- Co więcej, z perspektywy oceanografii Bałtyku to często sytuacja wyczekiwana, ponieważ po ustąpieniu wyżu i powrocie poziomu morza do wartości bliższych średnim woda zaczyna napływać z powrotem przez cieśniny duńskie. Z Bałtyku wypływa woda słonawa, natomiast napływa woda bardziej słona, gęsta i lepiej natleniona. Ze względu na większą gęstość ta woda przemieszcza się przy dnie i może docierać do głębokich basenów, poprawiając tam warunki tlenowe. Taki dopływ wspiera kluczowe gatunki związane z dobrze natlenionymi siedliskami dennymi i uruchamia kaskadę zmian w całym systemie biogeochemicznym morza, m.in. w obiegu składników odżywczych

- objaśnia naukowiec.

Dodał, że duże, szczególnie istotne epizody takiego dopływu nazywane są wlewami (MBI – Major Baltic Inflow) - stanowią one proces kluczowy dla odświeżania najgłębszych obszarów i ograniczania zasięgu beztlenowych stref w Bałtyku.

- O sile wyczekiwanego wlewu mogą teraz decydować m.in. tempo powrotu poziomu morza do wartości średnich, utrzymanie się sprzyjającej sekwencji wiatrów i układu barycznego, a także skala różnicy poziomów między Morzem Północnym/Kattegatem a Bałtykiem (gradient barotropowy). Te czynniki mogą proces wzmocnić albo spowolnić – mówi dr Daniel Rak.

Dodaje, że obecne, wyjątkowo duże obniżenie poziomu morza zwiększa szansę, iż przy sprzyjającym przebiegu pogody dojdzie do bardzo silnego napływu, potencjalnie jednego z największych wlewów obserwowanych przez IO PAN.


 

POLECANE
Dwie trzecie imigrantów wjeżdżających do Niemiec nie ma dokumentów z ostatniej chwili
Dwie trzecie imigrantów wjeżdżających do Niemiec nie ma dokumentów

Jak poinformował portal European Conservative, dwie trzecie osób ubiegających się o azyl, które w zeszłym roku wjechały do Niemiec, nie miało dowodu tożsamości. Według danych dotyczących azylu opublikowanych przez Federalne Ministerstwo Spraw Wewnętrznych prawie wszyscy migranci z krajów afrykańskich nie byli w stanie przedstawić żadnych dokumentów tożsamości.

Rekordowy deficyt budżetu państwa z ostatniej chwili
Rekordowy deficyt budżetu państwa

Deficyt budżetu państwa w okresie styczeń – luty 2026 r. wyniósł 48,5 mld zł, dochody 78,3 mld zł, a wydatki 126,8 mld zł - poinformowało w poniedziałek Ministerstwo Finansów.

Jest propozycja noty dyplomatycznej do KE ws. SAFE z ostatniej chwili
Jest propozycja noty dyplomatycznej do KE ws. SAFE

Doradca prezydenta ds. europejskich dr Jacek Saryusz-Wolski zaproponował na platformie X treść noty dyplomatycznej, jaką prezydent Karol Nawrocki mógłby wysłać do KE w celu poinformowania o braku umocowania prawnego rządu w sprawie unijnej pożyczki SAFE.

Rzońca: Gdyby Ursula von der Leyen chciała, mogłaby przekazać Polsce 43 mld euro bez kredytu i warunków tylko u nas
Rzońca: Gdyby Ursula von der Leyen chciała, mogłaby przekazać Polsce 43 mld euro bez kredytu i warunków

„Gdyby Ursula von der Leyen chciała, mogłaby umorzyć Polsce kredyt SAFE” - mówi portalowi Tysol.pl eurodeputowany Bogdan Rzońca (PiS). W jego ocenie ze względu na strategiczne położenie Polski, KE powinna rozważyć przekazanie tych pieniędzy na obronność za darmo, bez żadnych dodatkowych warunków.

Ekspert: Musimy przygotować krajowy plan bezpieczeństwa nawozowego gorące
Ekspert: Musimy przygotować krajowy plan bezpieczeństwa nawozowego

„Musimy przygotować krajowy plan bezpieczeństwa nawozowego” - stwierdził na Facebooku Jacek Zarzecki, Wiceprzewodniczący Zarządu Polskiej Platformy Zrównoważonej Wołowiny, w kontekście blokady Cieśniny Ormuz i wojny z Iranem.

Komunikat dla mieszkańców woj. podkarpackiego z ostatniej chwili
Komunikat dla mieszkańców woj. podkarpackiego

Zarząd Województwa Podkarpackiego ogłosił wsparcie dla zdrowia psychicznego, modernizacji szpitala i promocji sportu – wynika z najnowszego komunikatu. Decyzje zapadły podczas 198. posiedzenia 16 marca 2026 r.

Szijjarto: Gdy Tusk prowadzi kampanię na rzecz węgierskiej opozycji, wygrywamy wybory wideo
Szijjarto: Gdy Tusk prowadzi kampanię na rzecz węgierskiej opozycji, wygrywamy wybory

„Za każdym razem, gdy Donald Tusk prowadzi kampanię na rzecz węgierskiej opozycji, wygrywamy wybory” - powiedział w rozmowie z dziennikarzami szef węgierskiej dyplomacji Peter Szijjarto pytany o poparcie, jakiego Donald Tusk udzielił węgierskiej opozycji.

Polskie rezerwy złota. NBP ujawnia dane z ostatniej chwili
Polskie rezerwy złota. NBP ujawnia dane

Na koniec stycznia 2026 r. rezerwy NBP w złocie wyniosły 550,2 tony i osiągnęły wartość 313,7 mld zł, a ich udział w oficjalnych aktywach rezerwowych wyniósł 30,2 proc. – podał Narodowy Bank Polski w danych o bilansie płatniczym za styczeń.

Weto prezydenta wywołało poruszenie w Niemczech. Media cytują słowa Tuska z ostatniej chwili
Weto prezydenta wywołało poruszenie w Niemczech. Media cytują słowa Tuska

"Podczas gdy obóz Nawrockiego z nieufnością podchodzi do zbliżenia z UE i obawia się o suwerenność Polski, Tusk chce współpracować z UE jeszcze ściślej niż dotychczas" – pisze w poniedziałek Die Welt.

Doradca prezydenta: Prawdziwy Polexit dzieje się dziś za sprawą Tuska z ostatniej chwili
Doradca prezydenta: Prawdziwy Polexit dzieje się dziś za sprawą Tuska

„PRAWDZIWY POLEXIT dzieje się dziś za sprawą Tuska” - napisał na platformie X dr Jacek Saryusz-Wolski, doradca prezydenta ds. europejskich komentując jeden z postów Donalda Tuska ws. SAFE.

REKLAMA

Rekordowo niski poziom wody w Bałtyku

Instytut Oceanologii PAN (IO PAN) poinformował, że w pierwszych tygodniach lutego br. Morze Bałtyckie doświadczyło bezprecedensowego spadku poziomu wody — średnie poziomy są obecnie blisko 67 cm poniżej normy. Głównym czynnikiem jest stały i silny wschodni wiatr, który wypycha wodę z Bałtyku przez cieśniny duńskie.
Morze Bałtyckie
Morze Bałtyckie / pixabay.com

Co musisz wiedzieć?

  • Morze Bałtyckie w lutym 2026 roku doświadczyło rekordowego spadku poziomu wody, sięgającego około 67 cm poniżej normy historycznej. 
  • Przyczyną jest długotrwały wyż nad Bałtykiem oraz silny wschodni wiatr wypychający wodę przez cieśniny duńskie. 
  • Obniżony poziom wody może utrudniać żeglugę, odsłaniać mielizny i wpływać na przybrzeżne ekosystemy.

 

Rekordowo niski poziom wody w Bałtyku

Ostatni odczyt poziomu wody w Bałtyku jest najniższym od początku systematycznych obserwacji, tj. od 1886 r. Jak powiedział dr Daniel Rak z Pracowni Oceanografii Obserwacyjnej IO PAN, głównym czynnikiem wpływającym na zjawisko jest długotrwała, stabilna sytuacja baryczna, czyli rozległy i silny wyż utrzymujący się nad Bałtykiem, oraz związany z nim stały i silny wschodni wiatr.

- Taka cyrkulacja wypycha wodę z Bałtyku przez cieśniny duńskie (Belt i Sund) w kierunku Morza Północnego, powodując spadek średniego poziomu morza w całym basenie. 5 lutego na wodowskazie Landsort-Norra odnotowano poziom morza ponad 67 cm poniżej średniej wieloletniej, co odpowiada ubytkowi rzędu blisko 275 km3 wody w skali całego Bałtyku

- tłumaczy rozmówca PAP.

Zdaniem eksperta sytuacja może mieć wpływ na żeglugę, m.in. poprzez mniejsze głębokości tranzytowe i spadek zapasu „under-keel clearance” (zapas głębokości pod stępką - PAP) na torach podejściowych, a także odsłanianie mielizn i kamienistych wypłyceń oraz większe ryzyko zejścia statków z toru przy silnym znosie.

- Może ona mieć również wpływ na ekosystem, choć skutki są mieszane i zależą od czasu trwania. W strefie brzegowej mogą występować okresowe odsłonięcie siedlisk i stres dla organizmów przybrzeżnych, a także zmiany warunków żerowania ptaków oraz zmiany w cyrkulacji i mieszaniu w obszarach płytkich

- dodaje Daniel Rak.

Podkreślił przy tym, że tego typu zjawiska są typowe dla mórz półzamkniętych, połączonych z oceanem wąskimi cieśninami.

- W takich układach cyklicznie pojawiają się okresy „set-down/set-up”, czyli obniżenia lub podwyższenia średniego poziomu morza, wymuszane przez utrzymujące się wiatry i układy baryczne, które chwilowo nasilają odpływ lub napływ wody. Jednocześnie w skali samego Bałtyku obecny epizod jest bardzo znaczący

- powiedział ekspert.

 

Nie ma powodu do niepokoju?

W ocenie dr Raka, zjawisko nie powinno stanowić powodu do niepokoju w sensie katastroficznym, bowiem wpisuje się w naturalny cykl wymiany wód Bałtyku z Morzem Północnym.

- Co więcej, z perspektywy oceanografii Bałtyku to często sytuacja wyczekiwana, ponieważ po ustąpieniu wyżu i powrocie poziomu morza do wartości bliższych średnim woda zaczyna napływać z powrotem przez cieśniny duńskie. Z Bałtyku wypływa woda słonawa, natomiast napływa woda bardziej słona, gęsta i lepiej natleniona. Ze względu na większą gęstość ta woda przemieszcza się przy dnie i może docierać do głębokich basenów, poprawiając tam warunki tlenowe. Taki dopływ wspiera kluczowe gatunki związane z dobrze natlenionymi siedliskami dennymi i uruchamia kaskadę zmian w całym systemie biogeochemicznym morza, m.in. w obiegu składników odżywczych

- objaśnia naukowiec.

Dodał, że duże, szczególnie istotne epizody takiego dopływu nazywane są wlewami (MBI – Major Baltic Inflow) - stanowią one proces kluczowy dla odświeżania najgłębszych obszarów i ograniczania zasięgu beztlenowych stref w Bałtyku.

- O sile wyczekiwanego wlewu mogą teraz decydować m.in. tempo powrotu poziomu morza do wartości średnich, utrzymanie się sprzyjającej sekwencji wiatrów i układu barycznego, a także skala różnicy poziomów między Morzem Północnym/Kattegatem a Bałtykiem (gradient barotropowy). Te czynniki mogą proces wzmocnić albo spowolnić – mówi dr Daniel Rak.

Dodaje, że obecne, wyjątkowo duże obniżenie poziomu morza zwiększa szansę, iż przy sprzyjającym przebiegu pogody dojdzie do bardzo silnego napływu, potencjalnie jednego z największych wlewów obserwowanych przez IO PAN.



 

Polecane