Szukaj
Konto

Mam supermoce i gwarantuję nieprzespane noce

14.02.2026 18:57
Cezary Krysztopa
Źródło: Tygodnik Solidarność / rys. Barbara Sadowska
Komentarzy: 0
Refren z radiowego przeboju, który dla dorosłych brzmi jak niewinna metafora, w ustach czterolatka staje się zaskakująco dosłownym komentarzem do rodzinnego życia i bezsenności jego rodziców.
Co musisz wiedzieć
  • Autor opisuje, jak jego czteroletni syn z entuzjazmem śpiewa piosenkę "Supermoce", której sens wydaje się dorosłym nie do końca zrozumiały.
  • Refren "Mam supermoce i gwarantuję nieprzespane noce" nabiera w domu ironicznego, niemal proroczego znaczenia, bo dziecko rzeczywiście od lat skutecznie pozbawia rodziców snu.

 

Nie bardzo rozumiem współczesną polską muzykę. Może się zestarzałem, nie wiem. Może nie umiem lub nie mam czasu dotrzeć do rzeczy wartościowych. A może to wszystko rzeczywiście jest bardzo wtórne, płaskie i sformatowane jedynie pod playlisty najbardziej prymitywnej sieczki rozgłośni radiowych.

Zresztą nie mam zbyt wiele czasu na to, żeby czegoś posłuchać, a jeśli mam, na przykład przy pracy nad obróbką rysunków w programie graficznym czy przy ćwiczeniach, to jest to stary polski punk albo folk. Nieustannie odnoszę wrażenie, że w czasach, kiedy polskim rynkiem muzycznym nie zarządzały wielkie międzynarodowe koncerny implementujące tu zetlałe zachodnie trendy sprzed dekady, w polskiej muzyce było jakoś ciekawiej i było co odkrywać.

No ale dzieci podłapują szybko co bardziej skoczne melodie. I tak nasz Najmłodszy w wieku lat czterech został fanem wykonawców, o których nigdy wcześniej nie słyszałem i być może nigdy więcej nie usłyszę: Igo, Mrozu i Vito Bambino, a szczególnie piosenki "Supermoce".

"Straszliwy plan"

Jak już pisałem, stary jestem, mogę nie rozumieć nie tylko współczesnej muzyki, ale również jakichś kodów kulturowych. Jednakowoż nawet z tym założeniem wydaje mi się, że najbardziej wbijający się w głowę fragment tekstu piosenki: "Mam supermoce i gwarantuję nieprzespane noce" może mieć kontekst romantyczno-intymny. I teraz wyobraźcie sobie ten domowy efekt komiczny. Czterolatek biegający po salonie i śpiewający powyższy tekst. A jest w tym bardzo ekspresyjny, potrafi słuchać tej piosenki ileś razy z rzędu i absolutnie nie da się go przed tym powstrzymać.

Być może jeszcze zabawniejsze jest takie, dość zapewne hermetyczne, znaczenie tych słów. Najmłodszy bowiem jako niemowlę spał mocno w kratkę. Żeby nie powiedzieć, że po prostu nie spał. Chodziłem z nim po pokoju godzinami po nocach. I trwało to długo. Właściwie również dzisiaj ma wielkie zamiłowanie w przeszkadzaniu rodzicom w spaniu. Kiedy więc śpiewa: "Mam supermoce i gwarantuję nieprzespane noce", to brzmi to nie tyle, jak przyznanie się do winy, co wręcz jakby był z tego dumny i było to konsekwentną realizacją jakiegoś straszliwego planu pozbawienia rodziców snu.

Przy całej "grozie" sytuacji jego zaangażowanie w wykon tej piosenki jest na tyle zabawne, że rodzice nie myślą już o tym, że są niewyspani, a michy im się cieszą. A taki nagły wzrost poziomu domowych endorfin jeszcze bardziej Najmłodszego nakręca w przekonaniu, że musi być świetny w tym, co robi, skoro wywołuje to takie poruszenie. Tak, że nawet gruby chomik wskakuje do swojego kołowrotka i zasuwa w rytm podawany z telewizora, jakby rozumiał słowa piosenki i był głęboko przekonany, że jego układ choreograficzny jest w tym wszystkim czymś absolutnie niezbędnym.

[Śródtytuł i sekcja "Co musisz wiedzieć" pochodzą od redakcji]

Komentarzy: 0
Data publikacji: 14.02.2026 18:57
Źródło: Tygodnik Solidarność nr 6/2026