Szukaj
Konto

USA wycofują się z polityki klimatycznej. Berlin mówi o „ideologicznej” motywacji

15.02.2026 10:56
Donald Trump
Źródło: PAP/EPA/WILL OLIVER / POOL
Komentarzy: 0
Administracja USA usunęła prawną podstawę niemal wszystkich federalnych regulacji klimatycznych. Decyzja prezydenta Donalda Trumpa i szefa EPA oznacza, że gazy cieplarniane nie są już uznawane za zagrożenie dla zdrowia publicznego i dobrobytu.
Co musisz wiedzieć
  • Uchylono tzw. "Endangerment finding" z 2009 r.
  • Trump zapowiada 1,3 bln dolarów oszczędności
  • Krytyka ze strony niemieckiego ministra i Greenpeace

 

Koniec "Endangerment finding"

Prezydent USA Donald Trump oraz szef Agencji Ochrony Środowiska EPA Lee Zeldin ogłosili uchylenie oficjalnej oceny zagrożenia związanego z gazami cieplarnianymi, znanej jako "Endangerment finding". Dokument został wydany w 2009 r. za kadencji Baracka Obamy.

Uchylona ocena klasyfikowała sześć gazów cieplarnianych jako "zanieczyszczenie powietrza i zagrożenie dla zdrowia ludzi". Stanowiła podstawę prawną do regulowania emisji na mocy ustawy Clean Air Act, która daje EPA uprawnienia do wprowadzania norm jakości powietrza oraz limitów emisji, m.in. dla samochodów.

Zniesienie tej decyzji oznacza likwidację podstawy prawnej dla niemal wszystkich przepisów dotyczących ochrony klimatu w Stanach Zjednoczonych.

"Największy środek deregulacyjny"

Trump określił swoją decyzję jako "największy środek deregulacyjny" w historii USA. Według niego przyniesie ona Amerykanom oszczędności rzędu 1,3 bln dolarów.

Regulacje klimatyczne nazwał "katastrofalnymi", twierdząc, że "wywarły one szczególnie negatywny wpływ na amerykański przemysł motoryzacyjny i spowodowały ogromny wzrost cen dla Amerykanów". W przeszłości wielokrotnie mówił o ochronie klimatu jako o "największe oszustwo" na świecie.

Reakcje z Europy i organizacji ekologicznych

Działania administracji USA skrytykował niemiecki minister środowiska Carsten Schneider w rozmowie z radiem Deutschlandfunk. Jego zdaniem decyzje te są przeciwieństwem kursu obranego w Europie i "ponieważ są motywowane ideologicznie, a przede wszystkim mają na celu dodatkowe zyski ze sprzedaży ropy i gazu".

My mamy inny kurs, a mianowicie podejmujemy decyzje oparte na podstawach naukowych, które są odpowiedzialne wobec mieszkańców Europy i świata

- dodał Schneider.

Jesteśmy za ochroną klimatu. Co roku zmniejszamy emisje

- powiedział.

Organizacja Greenpeace zarzuciła Trumpowi "nieustające kłamstwa" na temat zmian klimatycznych.

Podczas gdy ten krok wypełnia kieszenie wielkich koncernów naftowych, wszyscy inni będą musieli za to zapłacić

- stwierdził dyrektor ds. badań amerykańskiego oddziału Greenpeace Tim Donaghy.

Szerszy kontekst

Stany Zjednoczone są drugim po Chinach największym emitentem dwutlenku węgla na świecie. Według niektórych naukowców gazy cieplarniane są głównym czynnikiem zmian klimatycznych wywołanych przez człowieka.

Od powrotu Donalda Trumpa do Białego Domu administracja ogranicza finansowanie działań klimatycznych i badań naukowych. W styczniu USA oficjalnie wycofały się z porozumienia klimatycznego z Paryża z 2015 r., w którym około 200 państw zobowiązało się do działań na rzecz ograniczenia ocieplenia klimatu.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 15.02.2026 10:56
Źródło: wp.pl