Niemieccy biskupi przyjęli statut konferencji synodalnej. Podniosły się głosy ostrej krytyki

Obradująca na zebraniu plenarnym w Würzburgu Niemiecka Konferencja Biskupów (DBK) przyjęła statut planowanej konferencji synodalnej mającej na celu utrwalenie procesu drogi synodalnej. Opublikowano krótką notatkę na ten temat, nie odnosząc się do ewentualnych głosów sprzeciwu.
Bp Heiner Wilmer, przewodniczący DBK
Bp Heiner Wilmer, przewodniczący DBK / wikimedia commons/CC BY-SA 4.0/Kadellar - Own work

Co musisz wiedzieć: 

  • Niemiecka Konferencja Biskupów (DBK) przyjęła statut planowanej konferencji synodalnej;
  • Organ ów ma na celu utrwalenie procesu niemieckiej drogi synodalnej;
  • Sprawę krytykuje ostro kanonista z Würzburga, ks. Heribert Hallermann.

 

„Już w listopadzie 2025 r. zgromadzenie plenarne Centralnego Komitetu Katolików Niemieckich zatwierdziło statut”, stwierdzono. „W następnym kroku Niemiecka Konferencja Biskupów prześle statut do Stolicy Apostolskiej w celu uzyskania tzw. recognitio”.

 

Krytyka i wycofanie

W sumie czterech biskupów diecezjalnych wycofało się z niemieckiego procesu synodalnego z powodu wyraźnej krytyki ze strony Watykanu, nie odrzucając jednocześnie samej synodalności. Byli to kardynał Rainer Maria Woelki z Kolonii oraz biskupi Gregor Maria Hanke OSB z Eichstätt, Stefan Oster SDB z Pasawy i Rudolf Voderholzer z Ratyzbony. Biskup Hanke zrezygnował już z kierowania diecezją.

Kwestią budzącą nadal krytykę w odniesieniu do statutu są wspólne obrady i podejmowanie decyzji przez biskupów diecezjalnych i osoby niebędące biskupami, co przynajmniej w ostatnich latach spotkało się ze sprzeciwem Stolicy Apostolskiej. W statucie konkretnie stwierdza się, że konferencja synodalna „dyskutuje i podejmuje decyzje w duchu »synodalnych procesów decyzyjnych« (por. dokument końcowy synodu biskupów, nr 94) w ważnych kwestiach życia kościelnego o znaczeniu ponaddiecezjalnym”. Watykan za pontyfikatu papieża Franciszka, a obecnie papieża Leona, pomimo wszelkiej krytyki wobec drogi synodalnej, nigdy formalnie nie zażądał zakończenia procesu, który zakładał częściowo radykalne zmiany w nauce Kościoła, oraz utworzenia gremiów wyłącznie w sposób zgodny z prawem kanonicznym i istniejący w Niemczech na wszystkich szczeblach.

Obecnie rozwiązanie kwestii niemieckiej polega albo na zatwierdzeniu statutu, co sprawiłoby, że cała dotychczasowa krytyka Stolicy Apostolskiej mogła by się wydawać bezpodstawna, albo na odrzuceniu statutu, co sprawiłoby wrażenie, że Watykan podejmuje zdecydowane działania tylko wtedy, gdy chodzi o władzę biskupów, a nie wcześniej, gdy kwestionowane są kluczowe punkty doktryny katolickiej – na przykład w sprawie święceń kobiet, ale także w odniesieniu do aktywności homoseksualnej.

Jak dotąd planuje się, że konferencja synodalna zbierze się po raz pierwszy w listopadzie 2026 r., a następnie w kwietniu 2027 r. Watykan ma zatem ponad osiem miesięcy na wypowiedzenie się na temat statutu.

 

„Chodzi o nadzór i kontrolę”

Emerytowany kanonista z Würzburga, ks. Heribert Hallermann, skrytykował na początku lutego „akrobacje słowne”, „których chętnie używa droga synodalna”. Konkretnie odniósł się do słowa „monitorowanie”, które pojawiło się podczas ostatniego zgromadzenia drogi synodalnej pod koniec stycznia: - Chodzi o nadzór i kontrolę biskupów przez konferencję synodalną – projekt, który został jednoznacznie i wyraźnie odrzucony przez Rzym z powodów teologicznych i prawnych.

W rozmowie z katolickim tygodnikiem „Die Tagespost” ks. Hallermann, który w ostatnich latach wielokrotnie potępiał niemiecką drogę synodalną z punktu widzenia prawa kanonicznego, podkreślił, że można przewidzieć, iż ze względu na stosunek sił w konferencji synodalnej „w wielu kwestiach dojdzie do nie dającej się pogodzić sprzeczności, nawet jeśli niektóre stanowiska będą przedstawiane w imię większej «wolności», «postępu», a nawet «godności ludzkiej».

- To, że wszystkie uwagi Kurii zostały uwzględnione w projekcie statutu -  jak stwierdził na przykład bp Bätzing - nie jest obiektywnie prawdą; na przykład nie rozwiano obaw, że konferencja synodalna mogłaby stać ponad konferencją biskupów – wręcz przeciwnie! Również przewidziane wspólne obrady i podejmowanie decyzji jest sprzeczne z powtarzającą się krytyką ze strony Rzymu -podkreślił ks. prof. Hallermann w odniesieniu do ewentualnego zatwierdzenia statutu przez Rzym.

- W przypadku wydania recognitio ad experimentum strona rzymska musiałaby również wziąć pod uwagę, że zgodnie z art. 11 ust. 2 projektu statutu konferencja synodalna zastrzega sobie prawo do zmiany statutu większością dwóch trzecich oddanych głosów – przestrzegł ks. Hallermann. - Rzym, podejmując taki krok, wkroczyłby na niepewny grunt - dodał.

st


 

POLECANE
Domański: Umowa dot. SAFE ma być zawarta bezpośrednio z KE tak szybko jak to możliwe z ostatniej chwili
Domański: Umowa dot. SAFE ma być zawarta bezpośrednio z KE tak szybko jak to możliwe

Umowa dot. SAFE zostanie zawarta bezpośrednio z Komisją Europejską i podpisana tak szybko jak to możliwe - wynika ze słów ministra finansów i gospodarki Andrzeja Domańskiego. W jego ocenie nie ma prawdziwego planu przekazania setek miliardów złotych zysku NBP na modernizację polskiej armii.

Dwie trzecie imigrantów wjeżdżających do Niemiec nie ma dokumentów z ostatniej chwili
Dwie trzecie imigrantów wjeżdżających do Niemiec nie ma dokumentów

Jak poinformował portal European Conservative, dwie trzecie osób ubiegających się o azyl, które w zeszłym roku wjechały do Niemiec, nie miało dowodu tożsamości. Według danych dotyczących azylu opublikowanych przez Federalne Ministerstwo Spraw Wewnętrznych prawie wszyscy migranci z krajów afrykańskich nie byli w stanie przedstawić żadnych dokumentów tożsamości.

Rekordowy deficyt budżetu państwa z ostatniej chwili
Rekordowy deficyt budżetu państwa

Deficyt budżetu państwa w okresie styczeń – luty 2026 r. wyniósł 48,5 mld zł, dochody 78,3 mld zł, a wydatki 126,8 mld zł - poinformowało w poniedziałek Ministerstwo Finansów.

Jest propozycja noty dyplomatycznej do KE ws. SAFE z ostatniej chwili
Jest propozycja noty dyplomatycznej do KE ws. SAFE

Doradca prezydenta ds. europejskich dr Jacek Saryusz-Wolski zaproponował na platformie X treść noty dyplomatycznej, jaką prezydent Karol Nawrocki mógłby wysłać do KE w celu poinformowania o braku umocowania prawnego rządu w sprawie unijnej pożyczki SAFE.

Rzońca: Gdyby Ursula von der Leyen chciała, mogłaby przekazać Polsce 43 mld euro bez kredytu i warunków tylko u nas
Rzońca: Gdyby Ursula von der Leyen chciała, mogłaby przekazać Polsce 43 mld euro bez kredytu i warunków

„Gdyby Ursula von der Leyen chciała, mogłaby umorzyć Polsce kredyt SAFE” - mówi portalowi Tysol.pl eurodeputowany Bogdan Rzońca (PiS). W jego ocenie ze względu na strategiczne położenie Polski, KE powinna rozważyć przekazanie tych pieniędzy na obronność za darmo, bez żadnych dodatkowych warunków.

Ekspert: Musimy przygotować krajowy plan bezpieczeństwa nawozowego gorące
Ekspert: Musimy przygotować krajowy plan bezpieczeństwa nawozowego

„Musimy przygotować krajowy plan bezpieczeństwa nawozowego” - stwierdził na Facebooku Jacek Zarzecki, Wiceprzewodniczący Zarządu Polskiej Platformy Zrównoważonej Wołowiny, w kontekście blokady Cieśniny Ormuz i wojny z Iranem.

Komunikat dla mieszkańców woj. podkarpackiego z ostatniej chwili
Komunikat dla mieszkańców woj. podkarpackiego

Zarząd Województwa Podkarpackiego ogłosił wsparcie dla zdrowia psychicznego, modernizacji szpitala i promocji sportu – wynika z najnowszego komunikatu. Decyzje zapadły podczas 198. posiedzenia 16 marca 2026 r.

Szijjarto: Gdy Tusk prowadzi kampanię na rzecz węgierskiej opozycji, wygrywamy wybory wideo
Szijjarto: Gdy Tusk prowadzi kampanię na rzecz węgierskiej opozycji, wygrywamy wybory

„Za każdym razem, gdy Donald Tusk prowadzi kampanię na rzecz węgierskiej opozycji, wygrywamy wybory” - powiedział w rozmowie z dziennikarzami szef węgierskiej dyplomacji Peter Szijjarto pytany o poparcie, jakiego Donald Tusk udzielił węgierskiej opozycji.

Polskie rezerwy złota. NBP ujawnia dane z ostatniej chwili
Polskie rezerwy złota. NBP ujawnia dane

Na koniec stycznia 2026 r. rezerwy NBP w złocie wyniosły 550,2 tony i osiągnęły wartość 313,7 mld zł, a ich udział w oficjalnych aktywach rezerwowych wyniósł 30,2 proc. – podał Narodowy Bank Polski w danych o bilansie płatniczym za styczeń.

Weto prezydenta wywołało poruszenie w Niemczech. Media cytują słowa Tuska z ostatniej chwili
Weto prezydenta wywołało poruszenie w Niemczech. Media cytują słowa Tuska

"Podczas gdy obóz Nawrockiego z nieufnością podchodzi do zbliżenia z UE i obawia się o suwerenność Polski, Tusk chce współpracować z UE jeszcze ściślej niż dotychczas" – pisze w poniedziałek Die Welt.

REKLAMA

Niemieccy biskupi przyjęli statut konferencji synodalnej. Podniosły się głosy ostrej krytyki

Obradująca na zebraniu plenarnym w Würzburgu Niemiecka Konferencja Biskupów (DBK) przyjęła statut planowanej konferencji synodalnej mającej na celu utrwalenie procesu drogi synodalnej. Opublikowano krótką notatkę na ten temat, nie odnosząc się do ewentualnych głosów sprzeciwu.
Bp Heiner Wilmer, przewodniczący DBK
Bp Heiner Wilmer, przewodniczący DBK / wikimedia commons/CC BY-SA 4.0/Kadellar - Own work

Co musisz wiedzieć: 

  • Niemiecka Konferencja Biskupów (DBK) przyjęła statut planowanej konferencji synodalnej;
  • Organ ów ma na celu utrwalenie procesu niemieckiej drogi synodalnej;
  • Sprawę krytykuje ostro kanonista z Würzburga, ks. Heribert Hallermann.

 

„Już w listopadzie 2025 r. zgromadzenie plenarne Centralnego Komitetu Katolików Niemieckich zatwierdziło statut”, stwierdzono. „W następnym kroku Niemiecka Konferencja Biskupów prześle statut do Stolicy Apostolskiej w celu uzyskania tzw. recognitio”.

 

Krytyka i wycofanie

W sumie czterech biskupów diecezjalnych wycofało się z niemieckiego procesu synodalnego z powodu wyraźnej krytyki ze strony Watykanu, nie odrzucając jednocześnie samej synodalności. Byli to kardynał Rainer Maria Woelki z Kolonii oraz biskupi Gregor Maria Hanke OSB z Eichstätt, Stefan Oster SDB z Pasawy i Rudolf Voderholzer z Ratyzbony. Biskup Hanke zrezygnował już z kierowania diecezją.

Kwestią budzącą nadal krytykę w odniesieniu do statutu są wspólne obrady i podejmowanie decyzji przez biskupów diecezjalnych i osoby niebędące biskupami, co przynajmniej w ostatnich latach spotkało się ze sprzeciwem Stolicy Apostolskiej. W statucie konkretnie stwierdza się, że konferencja synodalna „dyskutuje i podejmuje decyzje w duchu »synodalnych procesów decyzyjnych« (por. dokument końcowy synodu biskupów, nr 94) w ważnych kwestiach życia kościelnego o znaczeniu ponaddiecezjalnym”. Watykan za pontyfikatu papieża Franciszka, a obecnie papieża Leona, pomimo wszelkiej krytyki wobec drogi synodalnej, nigdy formalnie nie zażądał zakończenia procesu, który zakładał częściowo radykalne zmiany w nauce Kościoła, oraz utworzenia gremiów wyłącznie w sposób zgodny z prawem kanonicznym i istniejący w Niemczech na wszystkich szczeblach.

Obecnie rozwiązanie kwestii niemieckiej polega albo na zatwierdzeniu statutu, co sprawiłoby, że cała dotychczasowa krytyka Stolicy Apostolskiej mogła by się wydawać bezpodstawna, albo na odrzuceniu statutu, co sprawiłoby wrażenie, że Watykan podejmuje zdecydowane działania tylko wtedy, gdy chodzi o władzę biskupów, a nie wcześniej, gdy kwestionowane są kluczowe punkty doktryny katolickiej – na przykład w sprawie święceń kobiet, ale także w odniesieniu do aktywności homoseksualnej.

Jak dotąd planuje się, że konferencja synodalna zbierze się po raz pierwszy w listopadzie 2026 r., a następnie w kwietniu 2027 r. Watykan ma zatem ponad osiem miesięcy na wypowiedzenie się na temat statutu.

 

„Chodzi o nadzór i kontrolę”

Emerytowany kanonista z Würzburga, ks. Heribert Hallermann, skrytykował na początku lutego „akrobacje słowne”, „których chętnie używa droga synodalna”. Konkretnie odniósł się do słowa „monitorowanie”, które pojawiło się podczas ostatniego zgromadzenia drogi synodalnej pod koniec stycznia: - Chodzi o nadzór i kontrolę biskupów przez konferencję synodalną – projekt, który został jednoznacznie i wyraźnie odrzucony przez Rzym z powodów teologicznych i prawnych.

W rozmowie z katolickim tygodnikiem „Die Tagespost” ks. Hallermann, który w ostatnich latach wielokrotnie potępiał niemiecką drogę synodalną z punktu widzenia prawa kanonicznego, podkreślił, że można przewidzieć, iż ze względu na stosunek sił w konferencji synodalnej „w wielu kwestiach dojdzie do nie dającej się pogodzić sprzeczności, nawet jeśli niektóre stanowiska będą przedstawiane w imię większej «wolności», «postępu», a nawet «godności ludzkiej».

- To, że wszystkie uwagi Kurii zostały uwzględnione w projekcie statutu -  jak stwierdził na przykład bp Bätzing - nie jest obiektywnie prawdą; na przykład nie rozwiano obaw, że konferencja synodalna mogłaby stać ponad konferencją biskupów – wręcz przeciwnie! Również przewidziane wspólne obrady i podejmowanie decyzji jest sprzeczne z powtarzającą się krytyką ze strony Rzymu -podkreślił ks. prof. Hallermann w odniesieniu do ewentualnego zatwierdzenia statutu przez Rzym.

- W przypadku wydania recognitio ad experimentum strona rzymska musiałaby również wziąć pod uwagę, że zgodnie z art. 11 ust. 2 projektu statutu konferencja synodalna zastrzega sobie prawo do zmiany statutu większością dwóch trzecich oddanych głosów – przestrzegł ks. Hallermann. - Rzym, podejmując taki krok, wkroczyłby na niepewny grunt - dodał.

st



 

Polecane