"Rz": Lesko nie tylko bez porodówki. Nie będzie nawet tzw. pokoju narodzin
Co musisz wiedzieć:
- W Lesku od 1 stycznia 2026 r. nie działa już oddział ginekologiczno-położniczy, który był ostatnią porodówką w Bieszczadach.
- Szpital nie planuje uruchomienia tzw. pokoju narodzin, choć ministerstwo przewidywało takie rozwiązanie awaryjne.
- Słowa Donalda Tuska o tym, że porodówka w Lesku "nie jest zamknięta", wywołały ostrą reakcję w sieci.
Zniknęła ostatnia porodówka w Bieszczadach
Z powodów finansowych od 1 stycznia 2026 r. oddział ginekologiczno-położniczy w Lesku w woj. podkarpackim został zamknięty. Warto podkreślić, że funkcjonowanie porodówki, mimo protestów, było zawieszone już do lipca 2025 r. Wcześniej zamknięto takie oddziały w dwóch innych bieszczadzkich szpitalach: w Sanoku i Ustrzykach Dolnych.
Jak tłumaczyło w ubiegłym roku ministerstwo zdrowia, utrzymywanie jednego punktu porodowego w regionie o tak niskiej liczbie porodów jest ekonomicznie nieopłacalne.
Na oficjalnej stronie Szpitala Powiatowego w Lesku w zakładce "oddziały" wymienione są obecnie: oddział anestezjologii i intensywnej terapii, szpitalny oddział ratunkowy, oddział dziecięcy, oddział rehabilitacji z pododdziałem neurologicznym, oddział chorób wewnętrznych oraz oddział chirurgii ogólnej z pododdziałem ortopedycznym. Na liście nie ma oddziału ginekologiczno-położniczego, czyli tzw. porodówki.
Oddział ginekologiczno-położniczy widniał na stronie internetowej szpitala jeszcze 17 października 2025 r.
- Komunikat Straży Granicznej. Pilne doniesienia z granicy
- Warszawa: Ogromny pożar na Białołęce. Kłęby dymu nad miastem
- "Kompromitacja Żurkowców". Sąd zwrócił prokuraturze akt oskarżenia w sprawie Dworczyka
- IMGW wydał nowy komunikat. Oto co nas czeka
- Nie żyje Tadeusz Surdy. Małopolskie władze wydały komunikat
Lesko bez tzw. pokoju narodzin
Alternatywą dla miejsc, w których zniknęły bądź znikną oddziały ginekologiczno-położnicze mają być tzw. pokoje narodzin. Ministerstwo Zdrowia przygotowało przepisy, które umożliwiają szpitalom utworzyć izby porodowe mające przyjąć poród w sytuacji awaryjnej.
Według ustaleń "Rzeczpospolitej" szpital w Lesku nie zamierza jednak utworzyć nawet pokoju narodzin. Taką informację przekazał w rozmowie z gazetą p.o. dyrektora Szpitala w Lesku Mirosław Leśniewski.
– W chwili obecnej nie planujemy przystąpienia do programu "pokój narodzin", gdyż uważamy, że generuje to zbyt duże ryzyko po stronie Szpitala. Jesteśmy przygotowani do obsłużenia na SOR nagłych przypadków tego typu, ale nie w ramach zobowiązań kontraktowych – powiedział.
- USA otworzyły archiwa z pełnymi kartotekami członków NSDAP
- Ogromny meteoryt eksplodował nad Ohio. Nagrania obiegły sieć
- Przewodniczący "S" w Solinie dla Tysol.pl: Protest głodowy trwa, morale jest wysokie
Tusk zarzekał się, że porodówka w Lesku nie jest zamknięta
Tymczasem, w piątek na antenie TVN24 premier Donald Tusk zapytany o sprawę porodówki w Lesku zarzekał się, że... nie jest zamknięta.
– Nie ma w Polsce problemu dostępu do porodówek. Mamy w tej chwili najgęstszą sieć w Europie. Proszę podać podać przykład – powiedział Tusk, na co kobieta podała przykład Leska.
– Ja w Lesku byłem... (...) Nie, nie jest zamknięta (...) Nie zamknęliśmy – odparł Tusk.
"Oddział ginekologiczno-położniczy w Lesku został zamknięty 1 stycznia 2026 roku mimo protestów i wizyt w Ministerstwie Zdrowia. Mieliście te kobiety tak głęboko w powazniu, że nawet pan nie zauważył? Bez żartów. Kobiety z mniejszych miejscowości też są obywatelkami i należy im się godny i bezpieczny poród!" – skomentowała słowa premiera wyraźnie zbulwersowana poseł Partii Razem Marcelina Zawisza.




