Maja Ostaszewska promuje się na paradzie równości, a w komentarzach... sporo krytyki. "Byle zaistnieć"

Każdy człowiek ma prawo do miłości, bez względu na płeć, orientację seksualną, pochodzenie, kolor skóry, stan zdrowia. #loveislove ❤️????❤️
#PolskaDlaWszystkich #różnorodnaniepodległa #jestemsojuszniczkaosóbLGBTiQ @kph_official @miloscniewyklucza @lambdawarszawa #paradarówności #warsawpride2018 #warszawa #polska #loveparade #stophomophobia #warsaw #poland
- czytamy we wpisie Mai Ostaszewskiej.
Jest tylko kobieta i mężczyzna. Reszta jest nie naturalne i chore. I tyle.
Kiedyś była fajna aktoką. A teraz? Cóż bez komentarza. Byle zaistnieć.
brawo. ???????? @ostaszewskamaja_official nie miloscia nazywa energie a prawo do zabijania tych najbardziej niewinnych w łonie matki wolnym wyborem.
Coś strasznego dokąd zmierza ten świat... Wszystko w granicach zdrowego rozsądku. Mniej afiszowania.
- czytamy w komentarzach.
Post udostępniony przez Maja Ostaszewska Official (@ostaszewskamaja_official) Cze 9, 2018 o 8:31 PDT
raw

Komentarze
Ostaszewska: "Ksiądz wydawał mi się straszną postacią"
Waldemar Krysiak: Katastrofa warszawskiej Parady Równości
Maja Ostaszewska zabrała głos ws. „Zielonej granicy” po śmierci dwóch polskich żołnierzy

Piotr Bernatowicz, dyrektor CSW: Wąska grupa „artcelebrytów” mówi: „sztuka to my!”



