loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Gdy kupiliśmy kota w worku...
Opublikowano dnia 01.02.2017 16:59
Pani Ania kupiła wadliwy towar w sklepie. Chciała go oddać ale sprzedawca nie chciał uznać zwrotu. Pani Ania postanowiła domagać się sprawiedliwości w sądzie ale, gdy zobaczyła, że zajmie jej to wiele czasu, zrezygnowała. Od stycznia pani Ania będzie mogła próbować dogadać się z producentem wadliwego korzystając usług z mediatora lub koncyliatora.

Aleksiej Podgorny - pixabay
10 stycznia weszła w życie ustawa o rozwiązywaniu sporów konsumenckich. W zakresie swych regulacji ustawa wdraża do polskiej rzeczywistości prawnej dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady UE z dnia 21.05.2013 roku w sprawie alternatywnych metod rozstrzygania sporów konsumenckich. Aby doszło do sporu między konsumentem a przedsiębiorcą muszą ze sobą zawrzeć umowę. Taką umową jest chociażby zakup pary butów w sklepie internetowym lub zlecenie naprawy pralki specjaliście. Za konsumenta uważa się osobę fizyczną dokonującą z przedsiębiorcą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. Oznacza to, ze wszyscy możemy być konsumentami. Pani Ania kupując towar w sklepie oczekiwała, że zakup ją usatysfakcjonuje. Prawdopodobnie również producent liczył, że sprzedaje towar satysfakcjonujący klienta. Jednak, kiedy pani Ania przyszła do domu uznała, że towar wykonany jest nierzetelnie. Przedsiębiorca odmówił uznania reklamacji. Pani Ania chciała wyegzekwować swoje prawa przed sądem ale zdała sobie sprawę, że czeka ją długotrwały i kosztowny proces. Teraz może wezwać przedsiębiorce do polubownego rozwiązania sporu, pod warunkiem jednak, że przedsiębiorca nie umieści na swojej stronie informacji, że nie godzi się na pozasądowe rozwiązywanie sporów z klientami. Brak oświadczenia takiego oświadczenia traktowane będzie jako wyrażenie zgody. Przedsiębiorca może na swojej stronie internetowej lub w umowach, które zawiera z konsumentami podać nazwę podmiotu, do którego klient powinien zwrócić się, by rozwiązać spór. Sprawa powinna zostać rozwiązania w ciągu 90 dni od momentu dostarczenia wszystkich informacji podmiotowi, który będzie zajmował się mediacją. Postępowanie powinno być bezpłatne, jednak podmiot, który będzie rozwiązywał spór, może wprowadzić odpłatność nieznacznej wysokości.

Kto może rozwiązać spór?
W myśl ustawy w Polsce powstaną podmioty, do których będzie mógł się zgłosić konsument, aby rozwiązać spór. Będą to podmioty niepubliczne utworzone przez przedsiębiorców z danej branży (np. gastronomicznej) lub podmioty publiczne np. URE, UKE, UTK. Gdy dla danego sporu nie zostanie utworzony podmiot o charakterze sektorowym spory będzie rozwiązywać Inspekcja Handlowa. Wykaz podmiotów, które mogą rozwiązywać spory znajduje się na stronach Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Andrzej Berezowski

Zobacz również artykuł Pozasądowe rozwiązywanie sporu – ważne informacje
Artykuł ukazał się w najnowszym numerze "TS" (04/2017) dostępnym również w wersji cyfrowej tutaj
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Prof. Romuald Szeremietiew: Polska może wrócić do pozycji mocarstwowej
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Chuligańskie wybryki w centrum Krakowa
Z jednej strony to dobrze, że mundurowi pilnują porządku w centrum podwawelskiego grodu, z drugie przeraża jednak liczba zachowań, które trzeba piętnować i karać.
avatar
Ryszard
Czarnecki

Nowa Komisja: plusy i minusy
Z miesięcznym opóźnieniem europarlament wybrał nową Komisję Europejską. Juncker idzie na emeryturę, ale Timmermans się załapał – co prawda nie na szefa KE (jego marzenie numer 1) ani na szefa Rady Europejskiej (jego marzenie numer 2), ale na jednego z siedmiu wiceszefów Komisji.
avatar
Jacek
Matysiak

Mój okupacyjny strajk w stanie wojennym… (14/15 XII 1981 r.)
Dbaliśmy tylko, aby nie upaść, nie dać się zadeptać, lub oddzielić, poruszaliśmy się ciasno w zwartym biegu trzymając swoje plecaki, okryci kocami. Poczułem się jak uchodzące z obławy dzikie zwierzę: kierunek i ciała napędzane strachem pragnące wyrwać się z tego piekła. Nie trzeba było wyższych przeżyć, wszyscy biegnąc płakaliśmy „jak bobry”, zachłystując się powietrzem o dużym stężeniu gazu łzawiącego, co chwilę ktoś czymś dostawał, zwykle wystrzeloną puszką gazu, ale pamiętam, że jedna osoba z naszej grupy dostała też źle wycelowanym kamieniem przeznaczonym dla ZOMO. No, cóż…

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.