M. Ossowski, red. nacz. "Tygodnika Solidarność": Co szykują nam "światli Europejczycy"?

Czterdzieści lat po powstaniu Solidarności i ponad trzydzieści lat od obalenia komunizmu historia zdaje się po raz kolejny zataczać koło. Tym razem nie chodzi jednak o totalitaryzm, o władzę narzuconą siłą czy o odzyskanie wolności. W ostatnich latach, w tym także w czasie trwających obecnie wyborów prezydenckich chodzi o to w jakim świecie przyjdzie nam żyć.
Przez lata trwania komunizmu znakomita większość Polaków z tęsknotą i zazdrością spoglądała na Zachód. Oddzieleni żelazną kurtyną snuliśmy marzenia, że może i u nas kiedyś też będziemy mogli cieszyć się wolnością, swobodą wyboru i wypowiedzi. Z tych marzeń czterdzieści lat temu narodziła się Solidarność, wielki zryw społeczny, który spowodował coś, co wydawało się niemożliwe. Obalił totalitarny ustrój dominujący w Europie Środkowo-Wschodniej. Odzyskaliśmy wolność, ale w spadku po minionej epoce pozostał nam kompleks Zachodu. To poczucie, że oni są lepsi od nas, bardziej doświadczeni, mądrzejsi, a więc siłą rzeczy wszystko, co zachodnie, jest lepsze niż polskie. Przez trzydzieści lat poczucie to było wzmacniane przez system III RP. Bardzo szybko okazało się, że dostąpienie zaszczytu bycia "Europejczykiem" zarezerwowane jest dla nielicznych, a większość musiała obejść się smakiem. Widoczne to było w rosnącym rozwarstwieniu społecznym, braku osłony socjalnej i coraz bardziej ugruntowującym swoją pozycję liberalizmie zarówno gospodarczym, jak i społecznym. I nikomu ze światłych "Europejczyków" nie przyszło do głowy, że stan ten może się kiedykolwiek się zmienić. Pięć lat po przegranych przez dzisiejszą opozycję wyborach nie widać w kampanijnej narracji tak typowych ostatnio sloganów jak zamach na demokrację, konieczność obrony konstytucji czy łamanie praworządności. "Ciemny lud" tego nie kupił, więc "światli Europejczycy" na wyprzódki prześcigają się w dawaniu gwarancji, że jeśli tylko ich kandydat zostanie wybrany, to nie dość, że nie zlikwiduje nic z pięcioletniego dorobku tak krytykowanych i wyśmiewanych konkurentów politycznych, ale zapewni kontynuację tych programów po wsze czasy. I tylko rodzi się pytanie, po co oddawać im władzę, skoro obecna radzi sobie całkiem dobrze.



Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 07.07.2020 00:50
Komentarze
Red. naczelny "TS" Michał Ossowski: Solidarność – związek wielu pokoleń
21.01.2026 09:25

Komentarzy: 0
Ciągłość międzypokoleniowa to jeden z fundamentów, na których opiera się Solidarność. Związek nie jest wyłącznie strukturą organizacyjną czy historycznym symbolem przemian ustrojowych. Jest przede wszystkim wspólnotą ludzi, doświadczeń i wartości, które przekazywane są z pokolenia na pokolenie niczym sztafeta – wymagająca odpowiedzialności, pamięci i wzajemnego zaufania.
Czytaj więcej
Redakcje "Tygodnika Solidarność" i Tysol.pl składają kondolencje red. nacz. "TS" Michałowi Ossowskiemu
28.10.2025 18:15
Piotr Duda składa kondolencje Michałowi Ossowskiemu, redaktorowi naczelnemu "TS"
28.10.2025 18:04
Kongres Polska Wielki Projekt. Michał Ossowski: Sprzeciw wobec Zielonego Ładu może stać się spoiwem dla krajów Trójmorza
18.10.2025 15:39

Komentarzy: 0
- Mamy wojnę za naszą polską wschodnią granicą. Ona dotyka cały region i stanowi dla niego zagrożenie. Bez bezpieczeństwa energetycznego, bez bezpieczeństwa żywnościowego nie da się wprowadzić skutecznej obrony przed atakiem wroga – mówił Michał Ossowski, redaktor naczelny "Tygodnika Solidarność" podczas debaty pt. "Trójmorze a nowy Zielony Ład UE", która odbyła się dziś w Warszawie w ramach Kongresu Polska Wielki Projekt.
Czytaj więcej
XV Kongres Polska Wielki Projekt. Dzień 1 [NA ŻYWO]
18.10.2025 11:45


